06-05-2012, 13:37
Wczorajszy sen nalezal do tych bardziej schizujacych i obrzydliwych
Trwal zaledwie pare minut. Chodzilem w nim po sklepie zoologicznym, w pewnym momencie sprzedawca przedstawil mi egzotyczny gatunek chomika - swinki gwinejskie.
Siedzialy w klatce dla ptakow czy szynszyli, wygladaly faktycznie jak swinki morskie, z tym ze mialy rozne wielkosci i jaskrawe kolory. Ich tropikalnosc polegala na tym, ze najpierw napuszaly sie przyjmujac ksztalt najezonego pompona, a nastepnie obracaly wokol wlasnej osi, zeby przejsc przez kraty. W pewnym momencie jeden z osobnikow tak zrobil - powoli przeciskal skrawki wnetrznosci przez kraty obracajac sie - wygladalo to jak obieranie ziemniaka az do samego wnetrza, tak ze na koniec cialo zwierzecia bylo jedna zwinieta w kulke obierka. Podczas gdy robila to jedna swinka, dolaczyly do niej mniejsze i wieksza, obracajac sie w swoim tempie zbyt blisko, tak ze wkrotce ich ciala powchodzily w cialo poprzedniej tworzac kolorowa spirale krecacych sie wstazkowych futer. Swinki utknely w takiej pozycji desperacko krecac sie w rozne strony i jeszcze bardziej komplikujac swoje polozenie. Obrzydzony po prostu obudzilem sie
Trwal zaledwie pare minut. Chodzilem w nim po sklepie zoologicznym, w pewnym momencie sprzedawca przedstawil mi egzotyczny gatunek chomika - swinki gwinejskie. Siedzialy w klatce dla ptakow czy szynszyli, wygladaly faktycznie jak swinki morskie, z tym ze mialy rozne wielkosci i jaskrawe kolory. Ich tropikalnosc polegala na tym, ze najpierw napuszaly sie przyjmujac ksztalt najezonego pompona, a nastepnie obracaly wokol wlasnej osi, zeby przejsc przez kraty. W pewnym momencie jeden z osobnikow tak zrobil - powoli przeciskal skrawki wnetrznosci przez kraty obracajac sie - wygladalo to jak obieranie ziemniaka az do samego wnetrza, tak ze na koniec cialo zwierzecia bylo jedna zwinieta w kulke obierka. Podczas gdy robila to jedna swinka, dolaczyly do niej mniejsze i wieksza, obracajac sie w swoim tempie zbyt blisko, tak ze wkrotce ich ciala powchodzily w cialo poprzedniej tworzac kolorowa spirale krecacych sie wstazkowych futer. Swinki utknely w takiej pozycji desperacko krecac sie w rozne strony i jeszcze bardziej komplikujac swoje polozenie. Obrzydzony po prostu obudzilem sie






mam pytanie, czy Ty prowadzisz dziennik snow, i czy "bawisz sie" w robienie TR w dzien, czy tylko robisz WILDa + WBTB?
Ja bym chociaż jednego chciał doświadczyć <roll>