Po pierwsze, tak jak incestus pisał, przy poważnie długich LD spadek świadomości w jakimś miejscu wpływa na pamięć całości. Poza tym z własnego doświadczenia wiem, że FA bardzo uprzykrzają. Fragmentują pamięć i utrudniają chronologiczne uporządkowanie wydarzeń.
Nie wykluczone, że świadomość spadła w wielu miejscach. Coś co np. mogło wydawać Ci się w pełni świadomym siedzeniem przed sennym komputerem tak naprawdę odbierało świadomość.
Poza tym powroty do snu spłycają sen. Postaraj się utrzymać stabilność snu, kiedy ma Cię wywalić. Zamiast pozwolić na wywalenie i wrócić do snu.
Cytat:Niewykluczone, że te powroty do świata realnego, to nie były też FA 
Jak najbardziej. To dość prawdopodobne. W moich LD zwykle borykam się z wieloma FA i stąd wysunąłem niesłuszny wniosek, że FA zdarzają się w LD nagminnie, wręcz są z nim nierozerwalne. Ale to przez przyzwyczajenie. FA nie musi być.
Przypominam sobie LD w którym miałem masę FA. W końcu ogarnąłem, że mogą być fałszywe i zamiast wracać we śnie do snu to wstałem sennym ciałem. Nie było już żadnego FA do końca tego snu