Dziennik snów - Howolf
#61
21.03.2019
Próbójąc zasnąć przypomniał mi się sen

Jechałem na rowerze, u babci dotarłem do okolic kościoła, widziałem ścieżkę do lasu, chciałem zbudować coś z piasku
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#62
22.03.2019

Wchodziłem do snów innych osób, u pierwszych dwóch śnił im się kościół i ksiądz, u drugiego widać było same twarze, reszta była zamazana. Postanowiłem wejść do innego snu, znalazłem tam atak na pociąg, coś ala dziki zachód, nagłe trzęsienie ziemi wyrzuciło mnie ze snu. Sam proces  wejścia w sen, mogę porównać do skoczenia do wody.

Noc, siedzę na ławce, jestem poszukiwany biegam dookoła budynków, nagła zmiana pory dnia, okazało się, że grałem w filmie

Budzę się, rozpamiętuje swoje sny, robię TR z nosem, pozytywny, próbuje zmienić dwa palce w metal, aby znisczyć ścianę, nie udaję mi się, chciałem zobaczyć scenę walki, znalazłem się w białej przestrzeni, czułem że jest przeciwieństwem Pustki, w której kiedyś byłem, kontrola nad snem była tam niezwykle prosta, miejsce to było wszystkim naraz, a równocześnie niczym. Pozwoliłem snu stworzyć wojowników, walka była nudna opuściłem to miejsce.

Przed snem napisałem coś takiego

Próbowaliście iść kiedyś spać całą noc? Jutro nie nadeszło a wczoraj się nie skończyło, stan błogości w czasie rzeczywistym, bo istnieje tylko to co teraz. Sen jest klatką, zamyka cię między jednym teraz a drugim, wszystko się łączy w jedność

Bardzo pokrywa się z tym białym miejscem.
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#63
25.03.2019

Jakaś dżungla, uciekam to jakieś szkolenie, z łatwością skaczę od drzewa do drzewa.

Z 25.03.2019 na 26.03 2019

Zima, idę z 2/3 osobami wzdłuż rzeki, jest ślizgo i idziemy zboczem stromego pagórka, wpadam na pomysł pójścia brzegiem zamarzniętej rzeki, jest bardzo  gruba, jednak mocniejsze tupnięcie może złamać lód. Widzę w międzyczasie, zauważyłem watahę 5 wilków, rozpoznałem jednego z nich, spojrzałem mu w oczy, był dosyć blisko, wydawał się być przewodnikiem watahy. Wróciłem do wędrówki, wilki również, ja z moją paczką przeszliśmy przez rzekę, nagle obok nas przemknął samochód.
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#64
Ten samochód jest tajemniczy. Przemknął jak jeleń między drzewami.

Tak mi się jakoś skojarzyło :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#65
Samochód był nawet podobnego koloru, a dwa dni temu sarna mi przed nogami przebiegła. Coś w tym jest.
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#66
28.03.2019

Leżę w łóżku, aktor grający Arnolda Boczka chcę przejąć władzę nad światem, jest bardzo deszczowy deszcz, z jakiegoś powodu znajduje się w aucie. W innym widzę nieznaną mi osobę, ale to tylko przebranie dla Boczka

Idę jakimś parkiem, macham nożem, lekko stępiony, ale przez to ostrzejszy, za mną idzę grupka nastolatków. Podążam do jakiegoś mieszkania, na uboczu. Poznaje tam kolegę, chcę go dźgnąć nożem, ale jednak idę do piwinicy. Z jakiegoś powodu mieszka tam Filip i częstuje mnie sosem mięsnym. Następnego dnia wchodzę do domu tego kolegi, co chciałem dźgnąć, jego ojciec zakazuje mu się ze mną spotykać. Mówię mu, że to rozumiem, ale przekazuje mu też do wiadomości, że nie powinien zakazywać, kiedy jego syn ma już trochę lat, mimo to nie rozumie. Z czasem rozmowa przechodzi na temat podłączenia internetu, ojciec kolegi mówi, że to niemożliwe, aby podłączyć internet za pomocą kabla, tłumacze mu, że musi coś źle robić, bo mi działa.
Rozglądam się po ścianach, są czerwone, mnóstwo wyrytych rzeczy, brakuje mi kilku co były wcześniej, ale widzę też te które były wcześniej. Nad telewizorem widnieje data 26.07.2018, stwierdzam że to alternatywny wymiar.

Biegnę przez nieznane miasto. Pada deszcz, krajobraz jest naprawdę szary wchodzę do sklepu i widzę kogoś kto wygląda jak Filip, okazuje się że to on.
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#67
29.03.2019

Tereny koło lasów, chcę kogoś powstrzymać przed walką, prawa połowa mojego ciała jest wyczerpana, zamieniam się w tornado liści.
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#68
30.03.2019
 Opuszczona wyspa, idę z grupą przez most, powtarza się to. Most za  każdym razem wygląda inaczej. Przechodziłem nim, zawalił się, podciągnąłem się na linach. Tereny otaczała fioletowa dżungla.

01.04.2019
Śmierć całej ludzkości pokazane na kalendarzu, dzień po dniu długa lista osób.
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#69
03.04.2019

Labirynt, duża willa. Kręte korytarze połączone dużymi pokojami, aby iść dalej trzeba znaleźć połączenia z łazienkami. Przeszedłem długą drogę, ale znalazłem diament. Wychodzę z ekranu komputera. Na  następny dzień, idę ścieżką, Wiktor ma  na spodenkach pomarańczowy znaczek. Przechodzimy obok mszy na wolnym powietrzu, z radością oznajmiamy "Żydzi przestali istnieć" Grupa księży patrzy na nas dziwnym wzrokiem, zaczęli bić brawa.
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#70
koniec marca/początek kwietnia

Kolejny sen z motywem, śmierć = cofnięcie w czasie, byłem za kratami

05.04.2019

Jestem w 3 osobowej grupie (Jakaś kobieta, chyba z Anglii i Murzyn z Ameryki), pozornie przypadkowe osoby. Wszyscy dostajemy tabletki z lodówki, po ich przejęciu nasze cechy fizyczne (siła, szybkość, wytrzymałość, zmysły), zostają wyostrzone. Z czasem odkrywamy inne zdolności, każdy inną, pamiętam, że miałem jakiegoś typu wizje/czytanie w myślach. Z czasem zaczął nas gonić stwór, czarny materiał z białą twarzą, niższy od nas, ale "grubszy". Przypominał worek na śmieci. Uciekaliśmy przed nim lub z nim walczyliśmy. 

Noc, siedzę czytam zeszyt z notatkami, jestem na polanie. Obok mnie płyną dwie rzeki. Biegnę przez nie, biorąc swoje zeszyty, byłem boso i w krótkich spodniach, dlatego nie zmoczyłem się za bardzo. Z resztą woda była płytka. Porównuje tą sytuacje do jakiegoś serialu i patrzę się na gwizdy. 

Jestem pod murem, widzę zbliżającego się do mnie stwora, nie reaguję na niego. On podchodzi do mnie i mnie "przytula", a przynajmniej się stara. 

Znajduję się w na poddaszu szkoły, nie znam jej. Aby zejść muszę przejść na linie rozwieszonej między jedną a drugą stroną, przechodząc okazuje się być na sali gimnastycznej. Kiedy przeszedłem na linie, miałem usiąść i obserwować grę w siatkówkę, wyciągnąłem zeszyty z plecaka, nie spodobało się to Wuefistom. Olśniło mnie, z jakiejś przyczyny znałem więcej informacji niż powinienem na tym etapie nauczania, Podróż w czasie okazała się sukcesem. Nadal dziwiły mnie zeszyty z notatkami, przypominały mi coś.
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Fistashio na Fazie - Dziennik Snów Fistashio 7 108 23-05-2019, 15:37
Ostatni post: Fistashio
  Dziennik snów Bellatrix Bellatrix 23 631 20-05-2019, 21:57
Ostatni post: incestus
  Dziennik Snów Ayanami Ayanami 0 54 13-05-2019, 07:18
Ostatni post: Ayanami
  Dziennik snów Ariene Ariene 13 783 09-05-2019, 23:00
Ostatni post: Howolf
  Dziennik snów moon_light moon_light 0 75 29-04-2019, 20:49
Ostatni post: moon_light

Skocz do:

UA-88656808-1