Dziennik snów - Howolf
#71
06.04.2019

Ze snu pamiętam tylko małą ludzką czaszkę o pustych oczach, leżała na półce z wyciągniętym językiem

Miałem natomiast ciekawe przebudzenie, patrząc się na senną czaszkę, mogłem kontrolować fizyczne ciało, ruszałem nogami, chciałem zrobić test rzeczywistości, obudziłem się przytulając rękę do nosa.
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#72
09.04.2019

Szkoła specjalna, chcę z niej uciec, jeden z nauczycieli biega szybciej niż auto. Ukrywam się, a potem uciekam wagonikami pod ziemią. Wychodzę na powierzchnię numer V i VI powiadamiają o mojej lokalizacji, nie przejmuje się i idę coś zjeść.

Myśli, nie standardowe, plamy kolorów, wyrażały uczucia, smaki i dźwięki. 
Zielony - Spokojny, łagodny, miły, słodki smak, brzmiał jak wiatr
czerwony - Ciepły, porywczy, ciągle zmieniał kształt, brzmiał jak sypiący się piasek
purpurowy - Wydawał się mądry, nie wydawał dźwięku,  słony
pomarańczowy - Gorzki oddalony od reszty, gburowaty
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#73
11.04.2019

Ponure opustoszonę miasto, prowadzę wózek inwalidzki, na którym siedzi mój kolega, planujemy iść na basen, mimo że nie ma nogi. Okazuje się, że nie ma nikogo w kasie, wody również jesteśmy zasmuceni. Rzucam kapeluszem, który mam na głowie, wiatr poniósł go wysoko.
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#74
Moim zdaniem bardziej szokujące byłoby stwierdzenie "Planujemy iść na basen, mimo że nie umiemy pływać". Takie typowo absurdalnie senne. Brak nogi nie jest przeszkodą w tym przypadku. Pan Nick Vujicic pomimo braku kończyn osiągnął to i znacznie więcej, o wiele więcej niż "pełnosprawne" przegrywy. Myślę, że to dzięki nofapowi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#75
Straciłem mocno poczucie czasu, sny z dni i nocy 13/14.04.2019

Lecę samolotem, jedyny z pasażerów, samolot spada szykuję się do skoku

Jestem na pewnego rodzaju arenie, coś w stylu wieży, ale bardzo otwartej (nie widać ścian ani sufitu), po kolei walczę z przeciwnikami, są silniejsi, mimo to jakoś daję radę. Z jakiegoś powodu mocno  się spieszę, niestety natrafiłem na typa wyglądającego jak kudłaty po treningu jakiejś szkoły shaolin. Z łatwością mógł mnie pokonać, mimo to bawił się ze mną zamiast mnie wykończyć, to było najgorsze. Znalazłem jednak siłę, nie zważając na rany, rzuciłem się na niego, siła skoku była na tyle wielka, aby zniszczyć podłogę, naruszoną już wcześniejszą walką. Zaczynamy spadać, mój wróg się uśmiecha i rozpływa w powietrzu dociera do mnie jak słaby jestem.
Wtem sytuacja się powtarza, muszę zrobić to samo, ale tym razem znam przeciwników i jak sobie z nimi poradzić, nawet "kudłaty" został pokonany po chwili walki, byłem bardzo zdeterminowany i wiem, że przeniosłem się w czasie, dla mnie to normalne. Biegnę po schodach aby dotrzeć do nie znanego mi celu.

Góry, podążam drogą, obserwuje inne trasy, po jakimś czasie mam zawracać, niestety wybrałem złą drogę, widzę wysoko położoną ścieżkę, ale nie mogę się tam dostać. W nieznanych okolicznościach, znajduję się na Polnej drodze, jest noc, kałuże idę z jakimś gościem, jest lekko szurnięty, przypomina mi mnie, wygląda na starszego. Mówi, że mamy wejść w bagna aby znaleźć jakiegoś mistrza sztuk walki zanim wyszkoli jakiegoś wojownika, który będzie problemem.
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#76
15.04.2019

Coś ala wyspa totalnej porażki, ale prowadzona przez Gimpera. Show rozgrywało się w hotelach, mieliśmy znaleźć pokoje dla naszych grup, znalazłem coś z motywem azjatyckim, ktoś miał lepsze miejsce. Dostalen małe szerokie łóżko, nie można było go rozsunąć, szafa zasłaniała. Pod sufitem były grube metalowe rury, ktoś na nich spał i skakał.
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#77
16.04.2019

Las i rowery

Droga, mało budynków dookoła,  zabiłem konia za pomocą magii lodu, miałem jakieś mikroboty w ciele, pomagały mi kontrolować moc. Odjechałem na motorze.

Środek nocy, biegnę za kimś, zastanawiam się dlaczego. Łapię tę osobę i pytam czy to nie jest sen, nie odpowiada mi, ale jednak dotarło to do mnie.
Nagle stało się jasno, koleżanka piszę do mnie czy pójdę z nią do sklepu, z racji braku pomysłów zgodziłem się. Weszliśmy do jakiegoś budynku, poszła inną drogą, chcąc do niej wrócić pozwoliłem snu dać mi drogę, znalazłem się w niebieskim basenie, różne odcienie tego koloru rozmazały widok, skupiłem się na drzwiach, wzrok nagle się wyostrzył. Znalazłem koleżankę, weszliśmy do pustego pokoju, dostałem coś w stylu wizji, budynek w którym się znajdujemy miał zostać zaatakowany, wyobraziłem sobie stolik z bronią, udało się, pobiegłem do okna zastrzelić człowieka w czarnym kombinezonie. Wróciłem do pokoju i położyłem się nią łóżku, obok mnie była koleżanka, przytuliłem ją, z jakiegoś powodu zniknęły jej ubrania, zaakceptowałem to. Niedługo potem cała okolica została wysadzona.
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#78
17.04.2019

Konkurs na najlepsze nie pasujące do sobie danie, robię babeczki z ciasta ziemniaczanego. Wychodzą bardzo smaczne, ale za bardzo smakują jak schab.

Piwnica, tajemniczy nastolatek oprawia jakiś rytuał. Pojawia się symbol iluminatów, cały świat zaczyna pochłaniać zmieniający kolory szłam, purpurowy i żółty najbardziej rzucają się w oczy. Ludzie zaczynają walkę, pewna dziewczyna zaczyna latać na drzewie, usuwając szłam, inny chłopak podróżuje na żyrafie zjadając kolory. Ja zajmuję się głównym przeciwnikiem, kilkuręką piramidą, cała walka jest na szczycie wieży, prawie spadłem, ale smok z niebieskiej aury pomógłmi zadać ostateczny cios.
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#79
Cytat:Pojawia się symbol iluminatów

Dla niewtajemniczonych: chodzi o Dorito.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#80
19.04.2019

Wracałem od kolegi, poszedłem do domu jak zawsze, okazało się, że się przeprowadziłem, szukałem domu po mieście. Znalazłem duży drewniany dom pośrodku bloków, to tu mieszkałem. W środku był pusty.
Więzień własnego umysłu, pogrążony w samotności, chorych myślach, czeka tylko na ucieczkę do snu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kys - Dziennik snów Kys 38 3,408 22-10-2019, 12:21
Ostatni post: Kys
  Dziennik snów Ariene Ariene 22 1,747 28-09-2019, 21:23
Ostatni post: Ariene
  Dziennik snów Aylo Aylo 77 7,643 20-09-2019, 21:14
Ostatni post: Aylo
  Dziennik snów didejdroga :) didejdroga2 31 2,967 19-09-2019, 17:25
Ostatni post: didejdroga2
  Dziennik snów by Kazuto Kazuto 55 5,810 15-09-2019, 20:29
Ostatni post: Kazuto

Skocz do:

UA-88656808-1