02-01-2020, 05:04
01.01.2020
Obiad
Byłem u babci, czekałem na obiad, z jakiejś przyczyny miałem zaprosić znajomych, zanim się zjawili obiad został zjedzony przez domowników, pierwsza przyszła Ewa, podszedłem do bramy aby psy na nią nie skakały, było nieswojo, nie wiedzieliśmy czy zacząć jeść, czy poczekać na innych. Na obaid była ryba i coś jeszcze.
Szkoła dawna znajomość
Jestem w nowej szkole, jestem w klasie ze starym znajomym, mówił jak bardzo się zmienił, a ja skomentowałem, że jestem nadal tym samym debilem co zawsze, tylko silniejszym, zaczęliśmy się siłować. Jakoś przeszło na temat dillerki i od kogo i co bierze, byłem zdezorientowany, dla mnie było to oczywiste, że mówił o Piterze, ale on umarł pół roku temu.
Dziewczyna i koń
Spotkałem dziewczynę, była dużo niższa ode mnie miała piękne niebieskie oczy krótkie brązowe włosy, lekko falowane, miała coś różowego we włosach, miałem przy sobie konia, był gniady dziewczyna spytała czy jest mój, odpowiedziałem, że się tylko nim opiekuje, wokół nas była łąka, bardzo gęsta, trawa sięgała mi prawie do pasa, wokół były czerwone kwiaty, chyba maki. Dziewczyna miała psa, młody Bernardyn, nie był szczeniakiem, ale nie był w pełni wyrośnięty, był w większości czarny. Dobrze gadało mi się z dziewczyną, była urocza, a sposób jej mówienia zarażał uśmiechem, w pewnym momencie przyleciał smok, był zielony z czerwonymi elementami, wtapiał się w otoczenie łąki, był podłużny jak wąż, nie miał skrzydeł, ale latał, miło go powitaliśmy. Potem musiałem wracać do domu, co mnie lekko zdenerwowało. Jednak gdy zobaczyłem naleśniki na kolację od razu zapomniełem o tym. Po tym śnie się obudziłem z chęcią zjedzenia naleśników
Obiad
Byłem u babci, czekałem na obiad, z jakiejś przyczyny miałem zaprosić znajomych, zanim się zjawili obiad został zjedzony przez domowników, pierwsza przyszła Ewa, podszedłem do bramy aby psy na nią nie skakały, było nieswojo, nie wiedzieliśmy czy zacząć jeść, czy poczekać na innych. Na obaid była ryba i coś jeszcze.
Szkoła dawna znajomość
Jestem w nowej szkole, jestem w klasie ze starym znajomym, mówił jak bardzo się zmienił, a ja skomentowałem, że jestem nadal tym samym debilem co zawsze, tylko silniejszym, zaczęliśmy się siłować. Jakoś przeszło na temat dillerki i od kogo i co bierze, byłem zdezorientowany, dla mnie było to oczywiste, że mówił o Piterze, ale on umarł pół roku temu.
Dziewczyna i koń
Spotkałem dziewczynę, była dużo niższa ode mnie miała piękne niebieskie oczy krótkie brązowe włosy, lekko falowane, miała coś różowego we włosach, miałem przy sobie konia, był gniady dziewczyna spytała czy jest mój, odpowiedziałem, że się tylko nim opiekuje, wokół nas była łąka, bardzo gęsta, trawa sięgała mi prawie do pasa, wokół były czerwone kwiaty, chyba maki. Dziewczyna miała psa, młody Bernardyn, nie był szczeniakiem, ale nie był w pełni wyrośnięty, był w większości czarny. Dobrze gadało mi się z dziewczyną, była urocza, a sposób jej mówienia zarażał uśmiechem, w pewnym momencie przyleciał smok, był zielony z czerwonymi elementami, wtapiał się w otoczenie łąki, był podłużny jak wąż, nie miał skrzydeł, ale latał, miło go powitaliśmy. Potem musiałem wracać do domu, co mnie lekko zdenerwowało. Jednak gdy zobaczyłem naleśniki na kolację od razu zapomniełem o tym. Po tym śnie się obudziłem z chęcią zjedzenia naleśników
Więzień własnego umysłu, który rozpoczął plan ucieczki





