26-06-2011, 16:25
Fasolnikov napisał(a):Chyba rzeczywiście przejdę na zapisywanie zwięzłe i poprzez skojarzenia, bo z 'wampiowych dwóch minutek' u mnie zmienia się to w na pewno dłuższy czas.Też mam ten problem... Można spróbować zapisywać sny graficznie. Zamiast coś opisywać można to narysować, stworzyć mapę myśli, albo tak jak piszesz, zapisywać bardziej hasłowo, ale wiadomo że wtedy sporo szczegółów może nam umknąć.
incestus napisał(a):no jeden, góra dwa - da radę bez zapisywania pamiętać tylko te sny po których się nie zasnęło znowuTo niewiele, już nawet nie chodzi o to że dziennik snów jest bardzo pomocny dla uzyskiwania świadomości we śnie (np. możesz znaleźć znaki senne, na które inaczej nie zwróciłbyś uwagi, pokazujesz swojej podświadomości że sny są dla Ciebie ważne itd.), bo, jak widać, Ty radzisz sobie bez tego. Sen świadomy co cztery dni to, wg. mnie, świetny wynik. Mimo wszystko, moim zdaniem szkoda zapominać te, nieraz bardzo ciekawe historie i ignorować to co chce nam przekazać podświadomość...
incestus napisał(a):aczkolwiek zauważyłem że wszystkie sny z jednej nocy mają jakiś wspólny wykładnik, łączą się ze sobą na zasadzie wspomnień, a przynajmniej tak się wydaje ( zawsze mam wrażenie, że akcja którą podjąłem w pamiętanym śnie była zdeterminowana w poprzednim )Może po prostu coś działo się w tym śnie wcześniej, ale tego nie pamiętasz? Czasem jest tak że to co wydaje się być odrębnym snem, jest po prostu tym co działo się wcześniej w tym samym śnie. Możemy nam się wydawać że pamiętamy trzy sny a kiedy prześledzimy ich fabułę, okaże się że to fragmenty jednego, złożonego snu. Wydaje mi się że tym częściej będziemy pamiętać sny w ten wyrywkowy sposób, im gorszą mamy pamięć snów.
The sky it's not the limit and you're never gonna guess what is.





