i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Fasolnikov - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: Fasolnikov (/Temat-Fasolnikov--113)

Strony: 1 2 3


Fasolnikov - Fasolnikov - 23-06-2011

Wczoraj zarejestrowany nakręciłem się do tego stopnia, że wykonałem wszystko co powinienem. Trochę to do mnie niepodobne, no ale dobrze. Tak więc. Nowy, czyściutki dziennik snów, długopis przy nim, próbowanie TRów. Nie mogłem powstrzymać się jednak od starego przyzwyczajenia i pozwoliłem sobie posłuchać muzyki przed snem. Stwierdziłem, że trzeba wczuć się w klimat i puściłem sobie cichutko 'Time' od Zimmera. Od razu zacząłem łagodną afirmację 'Będę miał sen, i będę go rano pamiętał'. Tyle na razie wystarczy. Utwór zapętliłem i co drugie odtworzenie robiłem TRa z nosem. Relaks był niezły, mrowienie w ciele po jakimś czasie, ale TRy mnie wybijały z rytmu zasypiania. W końcu się wkurzyłem i wywaliłem muzykę. Olałem ten nos. Po jakimś czasie zasnąłem.

Co ciekawe. Miałem sen i to dość długi i skomplikowany. Po obudzeniu nie mogłem jednak uwierzyć, że to był sen mimo wszystkich nierealności jakie w nim występowały. Leżałem dalej z zamkniętymi oczami starając się zapamiętać jak najwięcej i po krótkim czasie spokojnie zacząłem zapisywać sen (z otwartym tylko jednym okiem ;D). Efekt przeszedł moje oczekiwania, zajęło mi to 5 stron a5 w kratkę, a w sumie nie opisałem wszystkich szczegółów. Wypisałem przy tym dwa długopisy ;D. Nie wiem, czy jest sens o tym tu pisać, tak czy siak z grubsza mogę powiedzieć, że był to typ wielowarstwowego snu (ach ta Incepcja), gdzie w pierwszej warstwie dzieją się rzeczy w miarę realne, tam zasypiam i śni mi się kolejny sen, w drugiej już abstrakcyjne, a po zaśnięciu nawet nie jestem już sobą tylko kimś innym.
Długość i szczegółowość snu oceniłem na 10/10, chyba najdłuższy jaki miałem w życiu (btw jedyny sen kontrolowany jaki miałem też opierał się na tym schemacie snu wielowarstwowego).

Nie był to sen świadomy, gdyż na 'poziomie trzecim', kiedy kapłem się, że śnie szybko się obudziłem i zostałem na poziomie drugim myśląc, że to rzeczywistość. Śmieszne co filmy mogą zrobić z człowiekiem, nie?

Po zapisaniu zasnąłem jeszcze raz, miałem króciutki sen, którego nie zapisałem, bo obudziła mnie rodzicielka. Później zasnąłem raz jeszcze (ach te wakacje!) i zapisałem kolejny krótki sen, zero świadomości śnienia mimo dużych abstrakcji.


Re: Fasolnikov - incestus - 23-06-2011

To nie przez filmy, ja miałem takie wielowarstwowy sny dłuugo przed incepcją.
Ładnie wtedy widać jak orientacja obniża się z każdym poziomem, żeby na końcu stracić nawet autopsychiczną - nieraz byłem jakąś kobietą, psem albo własnym bratem:)
Jego powodem jest najczęsciej zbytnie zajęcie się tematyką snu świadomego w dniu poprzednim
Prawie zawsze jest też konsekwencją pierwszego LD w środku nocy, po którym od razu próbuje się wymusić kolejne LD.
Przypomnij sobie czy na samym początku tego snu nie byłeś całkowicie świadomy


Re: Fasolnikov - Fasolnikov - 23-06-2011

Nie sądzę, w każdym razie nie przypominam sobie żadnej świadomości ;/


Re: Fasolnikov - Fasolnikov - 25-06-2011

Tak jak można się było spodziewać raz zapisałem sen, który był wyrazisty i skomplikowany, a przez następne 2 dni nie zapisałem nic. Wczoraj obudziłem się nie pamiętając prawie nic, a z tego 'prawie nic' nie zapisałem 'zupełnie nic'. Dziś pamiętałem coś, jakieś szczątki, jednak znów nie mogłem się zmusić do zapisania. Jak się zmotywować? Jak wy to robicie?


Re: Fasolnikov - wampia - 25-06-2011

Ja zawsze sobie mówię, albo raczej mówiłam, że to tylko chwilka, ołówek i kartka pod poduszką, więc te 2 minutki mnie nie zbawią, a dużo zyskam- kolejny zapamiętany sen ;) Poza tym wmawiałam sobie, że to dowód mojej silnej woli, bo chociaż mi się nie chce, to to zrobię. Zazwyczaj działało :P


Re: Fasolnikov - incestus - 25-06-2011

W ogóle bardzo dobre pytanie - czy zapisując każdy sen możecie mieć LD codziennie?
Ja nigdy nie zapisywałem snów, zauważyłem tylko że trzeba wyćwiczyć samą trwałość pamięci snu, czyli po prostu rozpamiętywać sny podczas dnia. Żeby upewnić się co do LD, należy przed spodziewanym snem świadomym rozpamiętać sen, który właśnie się przyśnił i tyle - śnię świadomie co 4 dni.

A co do motywacji, to musisz ustawić zapisanie w zeszycie na samym początku harmonogramu dnia, zanim wstaniesz z łóżka, pisz zwięźle żeby nie żarło czasu a i tak zapiski mogą ci się przydać jak zachce ci się zostać reżyserem:P


Re: Fasolnikov - Fasolnikov - 25-06-2011

@incestus ciekawy system, mógłbyś rozwinąć bardziej myśl 'rozpamiętywać sen, który się przyśnił'? Ostatni sen świadomy rozpamiętywać przez nadchodzącym snem, czy ostatni sen, czy jak? Chyba rzeczywiście przejdę na zapisywanie zwięzłe i poprzez skojarzenia, bo z 'wampiowych dwóch minutek' u mnie zmienia się to w na pewno dłuższy czas.


Re: Fasolnikov - incestus - 25-06-2011

sen typowy ciężko zapamiętać nie tylko dlatego, że nie byliśmy do końca świadomi ( jak zapamiętywanie urwanego filmu) ale także dlatego że pamięć ma mechanizmy broniące nadmiaru informacji i usuwa nierealne wspomnienia cały czas.
Da się zauważyć, że pamięta się rano sen, ba nawet sie go komuś opowiada, a gdy następnego dnia ten ktoś ci go przypomina - w pamięci nie ma już po nim śladu.
Rozpamiętując sen od wstania do wieczora, co chwilę , przypominamy sobie coraz więcej faktów i w ten sposób oduczamy pamięć ignorować nieistniejące wydarzenia - to z kolei zwiększa prawdopodobieństwo na trzeźwy umysł podczas tych wydarzeń - czyli na LD
Taką teorię ukleciłem:) Wiele razy jak tak przypominałem sobie sen to miałem takie potężne deja vu że aż musiałem zwymiotować hehe:)
No i jak się obudzisz nad ranem po zwykłym śnie a przed planowanym świadomym to rozpamiętaj na szybko ten najświeższy zwykły, u mnie to dzała ale na to już nie mam teorii :D:D


Re: Fasolnikov - Fasolnikov - 25-06-2011

No, czyli taki choćby dziennik snów bez zapisywania i cały czas w głowie. W sumie na początku też tak robiłem, i te najciekawsze sny nadal pamiętam mimo ogromu czasu który minął. Zastosuję to też, choć dziennik trzeba by dalej prowadzić. W każdym razie dzięki za pomoc i podzielenie się sposobem ;)


Re: Fasolnikov - Joanna - 25-06-2011

Incestus ile snów (nieświadomych) zapamiętujesz w ten sposób z jednej nocy??