14-03-2011, 19:17
Pental napisał(a):Konkluzja: Umysł MUSI być aktywny w tego typu metodach. Relaksacja zachodzi samoistnie, jak co nocy, gdy idziesz spać. Ale zachowanie czujności / świadomości / whatever nie jest takie łatwe. A cierpliwość to inną drogąZachowanie czujności idzie mi łatwo, ale wejście w sen jest trudniejsze. Perfekcyjnie szybko mam paraliż, potem hipnagogia, a wejść nie idzie. Przecież nie mogę leżeć ze świadomością przez 8-9 godzin i czekać aż wejdę przez przypadek, bo się nie wyśpię... :cry:.
Pental napisał(a):Do takich wniosków należy dojść samemuMoim zdaniem mózg zapamięta dźwięk dzwonka i tylko po jego usłyszeniu zacznie chcieć robić RT we śnie. Mylę się? Jakie znasz sposoby na to, by nie zapomnieć o zrobieniu TR, jeśli nie mogę użyć dzwonka? To musi być coś, co można zrobić zarówno w domu, jak i w szkole.. Stawiasz pytanie - ok. Ale spróbuj sam odpowiedzieć
.
Pental napisał(a):Załóżmy, że dziennie robię LD co godzinę. Zgodnie ze statystyką - co 24 sen powinienem mieć LD, czyli jeśli mam 4 sny co noc - co 6. noc mam LD. Nieźle, co? A mimo wszystko "mam" LD raz na pół roku. Dlaczego? Bo nie pamiętam snówTylko nadal nie otrzymałem odpowiedzi... Należy pamiętać sny... Tylko jak, skoro nie mam co pisać w dzienniku? Dziennik jest sposobem na pamiętanie, ale wszystko, co pamiętałem, już zapisałem. I koło się zamyka. :?.
Liczba świadomych snów: 6.




.
