10-06-2026, 12:01
Ostatnie sny:
Śniło mi się, że byłam w swoim mieszkaniu i zauważyłam, że sufit został obskrobany przez Piotrka, kuzyna mojego męża. Kamil, brat mojego męża, też coś tam kombinował przy tym wszystkim. Miałam na szafce z ręcznikami przyczepiony plakat, ale po starym plakacie zostało brudne miejsce, więc postanowiłam przykleić nowy. Rozcinałam go, przymierzałam i dopasowywałam, aż w końcu go przyczepiłam. Potem w zupełnie niezrozumiały sposób przymocowałam do tego plakatu kubek z wodą. Później miałam iść na spacer z psem, ale jednocześnie planowałam wyjście do klubu. Byłam już mocno umalowana i gotowa do wyjścia. Wyszłam niby na spacer, ale bez psa, bo wiedziałam, że za chwilę i tak pójdę tańczyć. Zadzwoniłam do mojego męża i zapytałam, czy wybiera się na spacer czy do klubu. Odpowiedział, że do klubu, więc ja też od razu skierowałam się tam. W klubie tańczył za mną jakiś obcy mężczyzna. Wcześniej koleżanka z pracy, Ilona, nagrała mi filmik. Pokazywała na nim moją książkę o psach i mówiła, że chce mi ją oddać, bo opisane w niej metody nie działają. Trzymała książkę z zaznaczoną kartką w miejscu, na którym skończyła czytać. W tym śnie miała Goldena, który panicznie bał się dzwonka do drzwi. Za każdym razem, kiedy ktoś dzwonił, pies wskakiwał do pralki albo do suszarki i tam się chował. Wcześniej tej samej nocy śniło mi się też, że miałam dziwne zwierzę będące hybrydą świnki morskiej i jeża. W tym samym śnie ludzie nurkowali przy rafach koralowych i schodzili zdecydowanie za głęboko. Podejmowali ogromne ryzyko i przez różnice ciśnienia umierali. Pokazywałam mamie miejsce, gdzie znajdowały się te rafy, i tłumaczyłam jej, że żyją tam delfiny, ale także niebezpieczne zwierzęta, między innymi rekiny. Bardzo bałam się, że mama będzie chciała tam zanurkować, mimo że w rzeczywistości nigdy tego nie robiła. Jeszcze wcześniej widziałam ludzi jeżdżących samochodami i rozbijających się. Obserwowałam, jak auta rozpadają się na części po wypadkach.
*
Śniło mi się, że byłam u mojego byłego chłopaka Patryka. Miałam bardzo dużo myszy i musiałam zdecydować, które z nich zatrzymam, a które zostawię u niego. Wybierałam swoje ulubione myszy, a pozostałymi miała zaopiekować się jego mama. Cały czas miałam poczucie, że tych myszy jest za dużo i muszę podjąć decyzję, których się pozbyć. Jego mama ciągle prała moje majtki w pralce, mimo że ja i Patryk od dawna nie byliśmy już parą. Co chwilę zaglądałam do pralki i widziałam, jak moje majtki wirują w środku. Było to dla mnie dziwne, ale jednocześnie wydawało się w śnie czymś całkowicie normalnym. Później planowałam podjąć współpracę w mojej dawnej pracy. Chciałam także przefarbować włosy na czarno, ponieważ uważałam, że taki kolor bardziej podoba się Grzegorzowi, mojemu dawnemu przyjacielowi z tamtej pracy. Zależało mi na tym, żeby zobaczył, jak bardzo się zmieniłam i że wyglądam zgodnie z jego gustem, ale jednocześnie chciałam, żeby wiedział, że nie może mnie mieć. Jeszcze wcześniej oglądałam Króla Lwa. Była to jednak jakaś inna wersja tej historii. Oglądałam scenę śmierci Mufasy i pamiętam, że bardzo mnie poruszyła. Chyba nawet płakałam podczas oglądania tej bajki. Później przygotowywałam na obiad fasolkę po bretońsku, ale okazała się niedobra i stwierdziłam, że muszę ją doprawić. Uznałam, że przyda się trochę cukru. Przez przypadek wlałam jednak sos sojowy do całej torby cukru i zalałam to jeszcze wodą, tworząc dziwną mieszaninę. Dopiero wtedy dotarło do mnie, że do potrawy potrzebowałam zaledwie jednej łyżeczki, a teraz miałam całą torbę cukru zmieszanego z wodą i sosem sojowym. Zastanawiałam się, co zrobić z tą ogromną ilością mieszanki, bo nie miałam żadnego pomysłu, jak ją wykorzystać.






