25-09-2024, 10:25
Noc 24/25 września 2024
Dzisiaj miałem kilka ciekawych doświadczeń. Zasnąłem koło 2:00 na 2 godziny i obudziłem się o 4:00. Następnie nie mogłem zasnąć i sen przyszedł dopiero o 6 nad ranem. Miałem bardzo ciekawy rebound fazy REM, bo miałem sen za snem. Gdy się wybudzałem ze snu, sprawdzałem godzinę na zegarku i dosłownie mijały 3-10 minut między wybudzeniami, a miałem wrażenie, że ten czas płynął znacznie wolniej w snach, przez co tak jakby wydawało mi się, że spałem dłużej.
Burza i trąby powietrzne w kurorcie
Jestem w tropikalnym mieśce, widzę dużo palm i bananowców oraz roślin egzotycznych na horyzoncie. Był wczesny wieczór, samochody jechały ulicami. Nagle widzę niskie chmury stropowe, z której wyłoniło się kilka trąb powietrznych. Zorientowałem się, że to mój znak senny, uświadomiłem się, jasność umysłu przyszła łatwo. Pilnowałem siebie by nie stracić uważności - obserwowałem sen, który natychmiast mnie zafascynował. Nie miałem planu - zacząłem uciekać przed tornadem, zastanawiałem się jak mogę się ukryć. A może ucieczka to zły pomysł? Może warto zachować się wbrew intuicji i wbiec do trąby powietrznej? Wbiegłem do małego domku zbudowanego z piaskowca. Nie bałem się burzy, czułem jakiś taki rodzaj ufności w tym, co mi się śni. Następne co pamiętam to widoki basenu, jezior, roślinności i rzek, oraz to, że biegałem po bardzo ciekawych terenach.
Widok w lustrze
Jestem w moim pokoju, patrzę w lustro. Cały czas obserwuję swoją twarz, która zaczęła się zmieniać - pojawiała się nowa, jedna za drugą. Momentami byłem łysy, innym razem miałem brodę i wąsy oraz czarne włosy, innym razem tylko wąsy. Moja twarz się zmieniała, nie byłem sobą. Bałem się tego widoku, ale mnie zaciekawił. We śnie wszystko było dziwnie niestabilne - ale nie była to płytkość snu tylko tak jakby obserwowałem fakt, że sen jest bardzo podatny na zmienność. Moje ubranie się zmieniało, ustawienie mebli w pokoju. Działo się to bardzo szybko. Pamiętam, że miałem też dużo fałszywych wspomnień i przestałem ufać swojemu umysłowi. Nie pamiętam tylko ich treści, ale fabuła snu była trochę inna od tego co mi się śni na codzień.
Zmieniający się ludzie
Stałem w parku, była noc. Spotkałem starego znajomego, szliśmy wzdłuż ulicy. Opowiadałem mu o moich doświadczeniach z poprzedniego snu. Dziwiła mnie ta zmienność. Nagle wkroczyliśmy w tłum ludzi, miałem szczątki świadomości i tutaj znowu pojawił się chaos. Ludzie wokół mnie zmieniali się jeden za drugim. Ich twarze się zmieniały oraz wygląd, ilekroć obróciłem głowę, pojawiała się inna osoba. Tłum narastał do 20-30 osób, czułem się przytłoczony. Próbowałem znaleźć w tym jakiś sens, może niepotrzebnie. Sen był specyficzny, ci ludzie opowiadali mi o róznych doświadczeniach, jakie spotkały ich za życia. W tłumie była jedna kobieta, z którą uciekłem - reszta snu to był wątek erotyczny.
Mimo, że piszę te sny po przebudzeniu to jednak znaczna część pamięci mi uciekła.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





