20-08-2024, 18:35
Noc 19/20 sierpnia 2024
Dzisiaj w pierwszej części nocy miałem dosyć ciekawe sny. Ciekawe, bo ich faktura była wyjątkowo wyraźna, a afekt emocjonalny zrobił na mnie wrażenie.
Nowe drzwi w mieszkaniu
W śnie byłem w posiadaniu dosyć ładnego mieszkania o sporym metrażu. Na środku mieszkania była kanapa i telewizor, obok aneks kuchenny, a w jeszcze następnym krańcu był balkon. Na zewnątrz panowała noc. W tym mieszkaniu zorganizowałem domówkę i towarzyszyło mi sporo osób, które poznałem na etapie swojego życia. Najwięcej osób było z mojej obecnej pracy. To co zrobiło na mnie wrażenie w tym śnie to drzwi w tym mieszkaniu. Otóz nijak nie pasowały do wystroju lokum. Otwór na drzwi miał 3 metry wysokości i jakieś 4 metry szerokości. Na górze był jeden metr luzu, który ogrodzony był ruchomą, metalową kratką. Ta kratka co chwilę wypadała, a ja próbowałem ją wsadzić spowrotem. W pewnym momencie na klatce zacząłem słyszeć krzyki i przekleństwa huliganów, zaraz mięli minąć moje piętro. Nagle przez kratkę u góry przeskoczył jeden z moich kolegów z pracy i ostrzegł, że się zbliżają. Kiedy mijali moje piętro zaczęli mówić:
- E patrzcie jakie drzwi. Może wejdziemy do środka?
Ja tak stałem i trzymałem te drzwi, ludzie, którzy byli na domówce mnie wspierali mentalnie i się patrzyli. To co było fajne w tym śnie to to, że nie czułem się samotny. Gdy trzymałem drzwi to zauważyłem, że wypadły z zawiasów i do trzymania drzwi przyłączyło się jeszcze kilka innych osób. Nagle spostrzegłem, że wokół drzwi ściana zaczyna się wywracać, a kostki ceglane zaczęły przypominać poduszki, które sypały się jak domek z kart. Z czasem sytuacja się uspokoiła, huligani zniknęli, a ja kopnąłęm ścianę z poduszek i rzuciłem drzwiami. Stałem na klatce schodowej i obserwowałem stare ściany, kamienne schody. Myślałem nad tym, że może mógłbym naprawić kratkę u góry trytytkami. Ale dalej pozostawał problem niepasujących drzwi, które wypadły z zawiasów.
Błąd programistyczny
Szedłem ze znajomymi z pracy, którzy zaczęli się ze mną przedrzeźniać i mówili, że nie zaakceptują mojej zmiany kodu źródłowego aplikacji, bo wprowadza błędy. Zapytałem jakie są to błędy. Rzuciłem ręcznikiem o ziemię (nie wiem skąd się pojawił w moich rękach) w ramach podkreślenia tego jak bardzo jestem zdenerwowany. Powiedzieli co jest nie tak. Przejechaliśmy kawałek tramwajem po starym mieście, a gdy wysiadłem to ujrzałem, że w jednym z kątów kamienicy stoi moje biurko na którym zazwyczaj pracuję. Na tym biurku stał laptop i wielka książka związana z programowaniem, pełna karteczek i notatek. Usiadłem do komputera i zacząłem sprawdzać kod źródłowy, we śnie rzeczywiście popełniłem błąd, który naprawiłem, ale senny kod źródłowy nijak nie przypominał tego z czym pracowałem na codzień.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





