03-05-2024, 22:53
30/1 maja
-Urodziło mi się niemowlę. Syn- karmię go piersią. Zaczyna coś gadać i nawet rozumiem niektóre słowa. Za mną stoi mama i mówię do niej, że czytałam o takich dzieciach co pamiętają rzeczy ze swoich poprzednich wcieleń
-Chodzę po "moim" dużym mieszkaniu (w realu bardzo małe). Jest impreza i chwyciłam kwiaty ( w realu już są stare i mam wyrzucić) kwiaty wypuściły korzenie, bo były długo w wazonie- nie było to dla mnie dziwne- nawet to że patrzyłam na róże i myślałam że nie mogą róże wypuścić tak korzeni- kwiaty w sekundzie zmieniły się na hortensje. Ktoś pytał czy to nie dziwne- pomyślałam że nie zna się na kwiatach:/
- Jadę pociągiem, ale jakbym tam pracowała. Wsiadam do drugiego przedziału i coś uzgadniam z klientem. Facet chce ksero. Wracam do pierwszego przedziału. Widzę, że zostawiłam otwartą torebkę z portfelem na wierzchu. (Mama całe życie mi powtarzała że absolutnie nie mogę zostawić portfela w przedziale). Pomyślałam , że jestem głupia i że nawet jak ludzie z tego przedziału ukradli te pieniądze to nie mogę mieć do nich pretensji.
Kserokopiarka była bardzo dziwna. taka bardziej domowa drukarka niż profesjonalna. Papier był śliski, drukaowała samoistnie. Nic mi nie pasowało.
-Urodziło mi się niemowlę. Syn- karmię go piersią. Zaczyna coś gadać i nawet rozumiem niektóre słowa. Za mną stoi mama i mówię do niej, że czytałam o takich dzieciach co pamiętają rzeczy ze swoich poprzednich wcieleń

-Chodzę po "moim" dużym mieszkaniu (w realu bardzo małe). Jest impreza i chwyciłam kwiaty ( w realu już są stare i mam wyrzucić) kwiaty wypuściły korzenie, bo były długo w wazonie- nie było to dla mnie dziwne- nawet to że patrzyłam na róże i myślałam że nie mogą róże wypuścić tak korzeni- kwiaty w sekundzie zmieniły się na hortensje. Ktoś pytał czy to nie dziwne- pomyślałam że nie zna się na kwiatach:/
- Jadę pociągiem, ale jakbym tam pracowała. Wsiadam do drugiego przedziału i coś uzgadniam z klientem. Facet chce ksero. Wracam do pierwszego przedziału. Widzę, że zostawiłam otwartą torebkę z portfelem na wierzchu. (Mama całe życie mi powtarzała że absolutnie nie mogę zostawić portfela w przedziale). Pomyślałam , że jestem głupia i że nawet jak ludzie z tego przedziału ukradli te pieniądze to nie mogę mieć do nich pretensji.
Kserokopiarka była bardzo dziwna. taka bardziej domowa drukarka niż profesjonalna. Papier był śliski, drukaowała samoistnie. Nic mi nie pasowało.





