26-04-2024, 23:44
23/24
W realu budujemy mały domek na wsi...
W śnie- firma nam wybudowała futurystyczny dom w centrum małego miasteczka. Jestem oburzona, ale nadal nie "obudzona". Okna drewniane, które mamy kupione są tu wciśnięte na siłę- między grafitowe- nic nie pasuje. Chodzi budowlaniec i ciapie niechlujnie w te okna silikon.
Sen po południu- ( ogólnie sen bardzo "brudny", mało koloru, nieprzyjemny).
Wchodzę do sypialni- (której nie mam w realu i często marzę żeby mieć) tylko dziwię się że sufit jest bardzo nisko. Na suficie jest dziura nad łóżkiem, widać przez nią mechanizm windy. Dziwię się że cały czas mieszkałam tu i nie przeszkadzało mi. Wymyśliłam, że zamontujemy tu sufit podwieszany z ledami wokół, bo jak kupujący to zobaczy to na pewno nie kupi. Wpatrywałam się w ten mechanizm jak ciele i analizowałam.
Po prawo był mały korytarz, w którym były rury kanalizacyjne na wierzchu i kibel.
Z boku były drzwi- (schowek którego nie mam) ciągnę tam deskorolkę że by schować. Otwieram drzwi, a tam bardzo obskurnie i brudno. Po środku wanna- jak zbliżałam się to widziałam kawałek czegoś- miałam myśl, że to ciało człowieka. Pomyślałam, że przecież zwłoki to bym przez tyle lat poczuła! Przestraszyłam się na tyle że nie chciałam wejść dalej.
24/25
Ide drogą przez wieś u rodziców. Dostrzegam u sąsiadów na podwórku końcówki z grzybów. Pytam chłopca, który idzie posesją- jak wyhodować u siebie taki ładne okazy? On nie odpowiada- jak niemowa tylko kręci głową i pokazuje w lewo- idę w tym kierunku. Na ich podwórku siedzi zaproszona moja mama ( ja stoję nadal przed bramą). Najbardziej na lewo siedzi stara baba, w pierwszym momencie miała czarną zgniłą rękę i w niej czarnego grzyba. Później jak mi to nie grało to pomyślałam że ma czarną rękawiczkę. Mama poprosiła żeby kobieta jej dała tego grzyba. Ja myślę- nie wierzę!!! Przecież mama takiego obrzydliwego grzyba nigdy nie zbiera- (mama w realu zbiera tylko prawdziwki).
W realu budujemy mały domek na wsi...
W śnie- firma nam wybudowała futurystyczny dom w centrum małego miasteczka. Jestem oburzona, ale nadal nie "obudzona". Okna drewniane, które mamy kupione są tu wciśnięte na siłę- między grafitowe- nic nie pasuje. Chodzi budowlaniec i ciapie niechlujnie w te okna silikon.
Sen po południu- ( ogólnie sen bardzo "brudny", mało koloru, nieprzyjemny).
Wchodzę do sypialni- (której nie mam w realu i często marzę żeby mieć) tylko dziwię się że sufit jest bardzo nisko. Na suficie jest dziura nad łóżkiem, widać przez nią mechanizm windy. Dziwię się że cały czas mieszkałam tu i nie przeszkadzało mi. Wymyśliłam, że zamontujemy tu sufit podwieszany z ledami wokół, bo jak kupujący to zobaczy to na pewno nie kupi. Wpatrywałam się w ten mechanizm jak ciele i analizowałam.
Po prawo był mały korytarz, w którym były rury kanalizacyjne na wierzchu i kibel.
Z boku były drzwi- (schowek którego nie mam) ciągnę tam deskorolkę że by schować. Otwieram drzwi, a tam bardzo obskurnie i brudno. Po środku wanna- jak zbliżałam się to widziałam kawałek czegoś- miałam myśl, że to ciało człowieka. Pomyślałam, że przecież zwłoki to bym przez tyle lat poczuła! Przestraszyłam się na tyle że nie chciałam wejść dalej.
24/25
Ide drogą przez wieś u rodziców. Dostrzegam u sąsiadów na podwórku końcówki z grzybów. Pytam chłopca, który idzie posesją- jak wyhodować u siebie taki ładne okazy? On nie odpowiada- jak niemowa tylko kręci głową i pokazuje w lewo- idę w tym kierunku. Na ich podwórku siedzi zaproszona moja mama ( ja stoję nadal przed bramą). Najbardziej na lewo siedzi stara baba, w pierwszym momencie miała czarną zgniłą rękę i w niej czarnego grzyba. Później jak mi to nie grało to pomyślałam że ma czarną rękawiczkę. Mama poprosiła żeby kobieta jej dała tego grzyba. Ja myślę- nie wierzę!!! Przecież mama takiego obrzydliwego grzyba nigdy nie zbiera- (mama w realu zbiera tylko prawdziwki).





