20-04-2024, 22:18
Prosiłam tylko żeby nic mi się nie śniło bo jestem zmęczona. Z rana tylko króciutki sen – wprowadzałam w program w pracy PESEL klienta i świecił na czerwono. Jak zmieniłam kolejność to wyskoczyło słowo DOBRZE. Zadzwonił budzik jak chciałam spisać pesel z innego dokumentu- a chodziło o to że cały program wyglądał inaczej niż w realu.
16/17 HAHAHA, ale mnie rozśmieszył....
Dziś bardzo długi czas lepiłam domek z papieru! Byłam zadowolona jaki ładny mi wyszedł. Na górze-dachu robiłam dodatkowe konstrukcje szklarni i drzew, a po lewej próbowałam dokleić mały domek. Czyli lenię się i nadal mam piękny dom z papieru...
17/18
Niski basen w nim ryby, bez płetw i bez ogonów. Miały ogromne łby z 5-cio centymetrowymi zębiskami i nawet to mnie nie "obudziło". Chciałam bardzo stamtąd uciec i coś mi nie pozwalało wyjść. Moja noga sama się znalazła przy rybach i one mimo wszystko nie raniły mnie. Byłam tak wystraszona że tylko wołałam męża o pomoc i oczywiście ON mnie wyciągał. Nie był to koszmar, tylko obudziłam się z myślą że próbują wszystkimi sposobami...
19/20
Jedziemy z rodzicami samochodem na wieś. Siedzę z tyłu po lewo. Spodnie sztruksowe kupiłam na szmatkach i zaczynają się palić w moich rękach. Zgniatam je umyślnie, bo jak nie będzie dostępu do powietrza to ogień się "zdusi". A ten ogień nadal się tli, mało tego w ogóle mnie nie parzy. Pomyślałam że otworzę okno i wywietrzę to. Okno otworzyło się tylko na 10 cm, co mnie zdziwiło, bo rodzice mają w miarę nowy samochód. Wsadziłam w szparę spodnie i wywiało -cały ogień zgasł.
Zajechaliśmy na wesele. Jestem teraz z mężem i dziećmi. (w realu szykuje się ślub kuzynki ale dopiero we wrześniu, a ja powiedziałam że z mężem nie pójdę już nigdy na wesele, bo się strasznie nudzę). Mam na sobie "te" spodnie, ale to jeansy i wyglądają jak po bitwie w nożyczkami, a nie z ogniem. Rodziców ani śladu. Wokoło pełno jakiś ludzi- nikogo nie znam, nawet sobie dołożyłam do historii że to pewnie jakiś znajomych męża. Mąż wraca z łazienki po prawo i już jest przebrany w garnitur. Ja myślę, że facet to ma lepiej, a ja muszę sukienkę i rajstopy... Wiem że nie mam rajstop i patrzę na prawą nogę i dotykam. Mam lekko nieogolone nogi (jak w realu teraz- ALE w ciągu dnia tylko pomyślałam że może by mi się przyśniło coś z tą nogą to bym oprzytomniała- mam na niej znamię które bardzo chcę usunąć... w śnie nie było śladu po znamieniu. Nawet to nie pomogło!).
Z naprzeciwka idzie mąż i niesie na drewnianej tacy 2 małe pizzerinki z plastrami mozzarelli, a na wierzchu zielone listki. Pyta -czy chcę z tą miętą.... Ja się budzę, analizuję i pomyślałam K**WA, z bazylią powinno być!!!!
16/17 HAHAHA, ale mnie rozśmieszył....
Dziś bardzo długi czas lepiłam domek z papieru! Byłam zadowolona jaki ładny mi wyszedł. Na górze-dachu robiłam dodatkowe konstrukcje szklarni i drzew, a po lewej próbowałam dokleić mały domek. Czyli lenię się i nadal mam piękny dom z papieru...

17/18
Niski basen w nim ryby, bez płetw i bez ogonów. Miały ogromne łby z 5-cio centymetrowymi zębiskami i nawet to mnie nie "obudziło". Chciałam bardzo stamtąd uciec i coś mi nie pozwalało wyjść. Moja noga sama się znalazła przy rybach i one mimo wszystko nie raniły mnie. Byłam tak wystraszona że tylko wołałam męża o pomoc i oczywiście ON mnie wyciągał. Nie był to koszmar, tylko obudziłam się z myślą że próbują wszystkimi sposobami...
19/20
Jedziemy z rodzicami samochodem na wieś. Siedzę z tyłu po lewo. Spodnie sztruksowe kupiłam na szmatkach i zaczynają się palić w moich rękach. Zgniatam je umyślnie, bo jak nie będzie dostępu do powietrza to ogień się "zdusi". A ten ogień nadal się tli, mało tego w ogóle mnie nie parzy. Pomyślałam że otworzę okno i wywietrzę to. Okno otworzyło się tylko na 10 cm, co mnie zdziwiło, bo rodzice mają w miarę nowy samochód. Wsadziłam w szparę spodnie i wywiało -cały ogień zgasł.
Zajechaliśmy na wesele. Jestem teraz z mężem i dziećmi. (w realu szykuje się ślub kuzynki ale dopiero we wrześniu, a ja powiedziałam że z mężem nie pójdę już nigdy na wesele, bo się strasznie nudzę). Mam na sobie "te" spodnie, ale to jeansy i wyglądają jak po bitwie w nożyczkami, a nie z ogniem. Rodziców ani śladu. Wokoło pełno jakiś ludzi- nikogo nie znam, nawet sobie dołożyłam do historii że to pewnie jakiś znajomych męża. Mąż wraca z łazienki po prawo i już jest przebrany w garnitur. Ja myślę, że facet to ma lepiej, a ja muszę sukienkę i rajstopy... Wiem że nie mam rajstop i patrzę na prawą nogę i dotykam. Mam lekko nieogolone nogi (jak w realu teraz- ALE w ciągu dnia tylko pomyślałam że może by mi się przyśniło coś z tą nogą to bym oprzytomniała- mam na niej znamię które bardzo chcę usunąć... w śnie nie było śladu po znamieniu. Nawet to nie pomogło!).
Z naprzeciwka idzie mąż i niesie na drewnianej tacy 2 małe pizzerinki z plastrami mozzarelli, a na wierzchu zielone listki. Pyta -czy chcę z tą miętą.... Ja się budzę, analizuję i pomyślałam K**WA, z bazylią powinno być!!!!





