17-03-2024, 13:12
Dzisiaj miałem bardzo długi i rozbudowany sen o napadzie rabunkowy jak z „domu z papieru”. Tylko zamiast kraść pieniądze kradliśmy notatki jakiegoś nauczyciela, bo one miały przynieść kasę.
Skoczyło się podobnie jak w filmie miało być łatwo a wyszłaś balan poszukiwania śmierć i zabujstwa. Skończyło się tym że musiałem uciekać i się chować, osoba umiejąca spieniężyć notatki umarła. Kwestia czasu było aż mnie zalapia, przeżywałam bardzo mocno ze zmarnowałem sobie życie, że tego nie da się już ciągną, próbowałem „zasnąć” w kryjówce ale tego typu wyrzuty sumienia mi nie pozwalały. Jakie było moje szczęście i radość gdy obudziłem się i okazało się że to tylko sen.
Ogólnie ten sen i motyw, powracał całą noc w różnych wersjach i w różnym progresie
Skoczyło się podobnie jak w filmie miało być łatwo a wyszłaś balan poszukiwania śmierć i zabujstwa. Skończyło się tym że musiałem uciekać i się chować, osoba umiejąca spieniężyć notatki umarła. Kwestia czasu było aż mnie zalapia, przeżywałam bardzo mocno ze zmarnowałem sobie życie, że tego nie da się już ciągną, próbowałem „zasnąć” w kryjówce ale tego typu wyrzuty sumienia mi nie pozwalały. Jakie było moje szczęście i radość gdy obudziłem się i okazało się że to tylko sen.
Ogólnie ten sen i motyw, powracał całą noc w różnych wersjach i w różnym progresie
<3





