12-03-2024, 16:18
Noc 11/12 marca 2024
Mały update jak tam moje senne śnienie.
Otóz od miesiąca staram się powrócić do praktyki, jest ciężko, bo jestem leniwą bułą. Mam już na marzec rozplanowane jak kroczek po kroczku do życia będę dokładał praktykę senną. Już od 9 dni z rzędu zapisuję sny, jednak głównie robię to w ciągu dnia, a chciałbym od razu po przebudzeniu. Średnio pamiętam po trzy sny na noc.
Z tych ciekawszych rzeczy - spostrzegłem jak moje sny bywają powtarzalne. Zrobiłem sobie notatniczek znaków sennych i mam ich od groma. Ogólnie zabawa ze znakami sennymi jest ciekawa, bo dzieląc znaki senne na kategorie możemy też spostrzec, że pewne osoby lub miejsca pojawiają się częściej w konkretnych sytuacjach i można dostrzec "schematy marzeń sennych".
Z tych ciekawszych rzeczy - spostrzegłem jak moje sny bywają powtarzalne. Zrobiłem sobie notatniczek znaków sennych i mam ich od groma. Ogólnie zabawa ze znakami sennymi jest ciekawa, bo dzieląc znaki senne na kategorie możemy też spostrzec, że pewne osoby lub miejsca pojawiają się częściej w konkretnych sytuacjach i można dostrzec "schematy marzeń sennych".
W moim dzienniczku zapisałem sobie 11 znaków sennych sytuacji, bo takowe się u mnie pojawiają, a niektóre z nich to:
- Ekstremalne zjawiska pogodowe,
- Post-apo i zombie
- Uprawianie sportu
- Świat Minecraftowy
- Spacery w górach
- Podróżowanie po świecie
Biorąc pod lupę kategorię sytuacji - Ekstremalne zjawiska pogodowe - mogę z niej wyróżnić takie elementy jak - Tornado, pioruny, grzmoty, grad, chmury burzowe.
I teraz mała uwaga - można się zastanowić, czy "Spacery w górach" i "Podróżowanie po świecie" można upakować do jednej kategorii. Myślałem nad tym, ale spostrzegłem, że wątki, które często pojawiają się w tych snach są od siebie różne. Na przykład w snach o górach często u mnie pojawia się lęk wysokości, przepaści i jaskinie, jednak w podróżach są to głównie widoki map z lotu ptaka, podróże środkami lokomocji, jakieś jeziora, piękne widoki morskie, mosty nad wodą.
Ogólnie piszę o tym, a nie o snach, bo znaki senne są dosyć istotne. Zauważyłem, że ilekroć nie pamiętam snu, a przelecę przez listę moich znaków sennych, to jestem w stanie sobie przypomnić przynajmniej jeden sen dzięki nim. Nie wspominając już o wykonywaniu TR'ów, gdy spostrzeżemy znak senny za dnia. Z tym jest jednak problem, bo niektóre bywają zbyt abstrakcyjne i nie należą do rutyny w naszej codzienności, jednak wydaje mi się, że właśnie dzięki temu są użyteczne, bo powinny nam od razu zapalić czerwoną lampkę.
Zobaczymy jak tam powrót do mojej praktyki i czy przyniesie jakieś owoce :p Na razie nie miałem zbytniej ilości świadomych snów, ale nie wykazywałem takiej intencji.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





