18-02-2024, 00:37
Dzisiaj w nocy miałem pierwsze od nie pamietam kiedy LD. Oczywiscie zapisuje je 20 godzin po czasie i nie pamietam.
Świadomość uzyskałem stosująć RT z nosem, coś mi nie pasowło w otoczeniu, i wsprawdziłem czy mogą oddychać przez nos mogłem. Pojawił sie standardowy problem ze treść snu, rozleciała się po uzyskaniu swiadnosci, i byłem w ciemnosci. Próbowałem ratować się jakimiś sztuczkami, na pewnym etapie nawet fatazjowałem seksie( który zawsze wewnetrznia uważałem za argument za zewierzcceniem a nie za tym ze w snach można wysztko) ale to tez nie pomogło. Potem następowała seria przebudzeń(ze snu do snu), w któych konsekwectnie rosło mi przekoananie że obudziłem sie na prawde. Ciekawostką jest ze świadomosć snu malała a psójność myślenie rosła.
Świadomość uzyskałem stosująć RT z nosem, coś mi nie pasowło w otoczeniu, i wsprawdziłem czy mogą oddychać przez nos mogłem. Pojawił sie standardowy problem ze treść snu, rozleciała się po uzyskaniu swiadnosci, i byłem w ciemnosci. Próbowałem ratować się jakimiś sztuczkami, na pewnym etapie nawet fatazjowałem seksie( który zawsze wewnetrznia uważałem za argument za zewierzcceniem a nie za tym ze w snach można wysztko) ale to tez nie pomogło. Potem następowała seria przebudzeń(ze snu do snu), w któych konsekwectnie rosło mi przekoananie że obudziłem sie na prawde. Ciekawostką jest ze świadomosć snu malała a psójność myślenie rosła.
<3





