07-02-2024, 23:49
Znowu gonitwa myśli przed snem.
1) Wójek oprowadza mnie i pokazuje małe drewniane domki dla ptaków, w których jaskółki zrobiły sobie gniazda. Na domki spoglądamy z dołu, są umiejscowione wysoko. Im wiecej gniazd tym lepiej. W pierwszym dokmu były 4 gniazda.
2) Stoję w przejściu między sypialnią, a korytarzem. Spoglądam w lustro które jest dokładnie zawieszone na framudze drzwi (w rzeczywistości go nie ma). Patrzę na swoje odbicie, stoję w stroju kąpielowym białym w egzotyczne kwiaty. Podziwiam swoje odbicie, mam bardzo kobiece kształty (w rzeczywistości NIE). Zaczynam dotykać się po piersiach i idę do łóżka w celach masturbacji
Okazuje się że na piętrowym łóżku śpi moja córka, a w drugim pokoju jest mój brat ( którego nie lubię). Obecność ich mi przeszkadza w kontynuacji.
3) Jakies mieszanie kompotu w garze. Obserwuję i myslę, że jak jest wigilia to by sie przydał susz z owoców.
W tamtym tygodniu miałam sen, że siedziałam w kinie z mężem i mój syn siedział 2 rzędy wcześniej. Zaczął sie wygłupiać, więc chwyciłam go za bety i wyciągnełam jedną ręką z siedzenia- posadziłam między mną a mężem. Poźniej wyszłam do toalety. W kiblu było zatkane i nie skorzystałam. Leżał obok długi drut zakończony hakiem do odtykania- ale stwierdziłam że od tego jest obsługa. Po prawo od toalety były ubrania i znalazłam tam zagubione koszulki syna. Stwierdziłam że wezmę sobie jeszcze inne ubrania, bo przecież zaraz wyleje toaleta i się pobrudzą, a ja przynajmniej skorzystam. Weszła Pani sprzątająca i mimo to zdecydowałam że sobie "wezmę" te koszulki na syna.
Stoję na szczycie schodów w dół. Mam wychodzić z galerii handlowej. Schody sa tak skonstruowane, że mają 3 platformy odpowiadające za piętra i skrecają w lewo. Całe są metalowe, a stopnie z krat w których jest widoczna przestrzeń pod, więc trochę się boję schodząc. Dochodzę na parter, ale idę piętro niżej. Podbiega do mnie mama i mówi że mieso kupiła na promocji za 4,5zł. Ja sobie tylko pomyśalam że po co mięso? Ale brnę dalej, chodzę drabinką w dół zawiedzoną na kamperze. Stoję na trawie i patrzę na ta dziwną konstrukcję.
(Moja mam zawsze powtarzała że jak się śni mięso to na chorobę -i oczywiście byłam chora
Jeden sen wieczorem (w rzeczywistości mąż jest w kuchni z dziećmi).
Śnię że wchodzę do łazienki. Ze ściany wychodzi mokry sen hydraulika- dziwna konstrukcja w ksztaucie L. Złączki, kolanka i masę wajch do zakręcania wody. Całość aż chodzi, pod dużym ciśnieniem wody, zaraz wybuchnie. Nie umiem tego zablokować, więc wychodzę i stoję w zacienionym korytarzu, patrzę na męża w kuchni. W śnie wyglądało jakbym naprawdę stała i patrzyła na rzeczywistą sytuaję. Najpierw wołam męża po imieniu, ale mnie nie słyszy. Później krzyczę, drę się z całych sił, aż zachrypłam , a na koniec poruszam tylko wargami i nie mam sił na wypowiedzenie żadnego słowa. Wchodzę do łazienki zrezygnowana i zaraz potem mój "mąż" i w sekundę dotyka aparatury i zażegnał wybuch...
Za to w drugim śnie mnie nie wkręciło
Klękam przy kaloryferze w kuchni. Jak odkręcam wodę, to rury w ścianie puchną i aż ściana sie porusza. Jak zakręcam to powraca do normalności. Patrzę na to i mówię: " No to zapamiętam że był sen!".
i ooostatni...
Dzisiaj w nocy śniło mi się że przechodziłam z kimś (koleżanką?) koło pociągu. Stwierdziłam że pieknie będzie wygladało zdjęcie jak stoję przy wejściu do pociągu i powiewa moja sukienka. Miałam czarną zwiewną sukienkę. Koleżanka czekała z boku pociągu z aparatem i chciała zrobić mi zdjęcie, ale w tym momęcie ruszył pociąg. Ja weszłam do środka i mówię do dwóch osób sterujących pociągiem (męzczyzna po lewo i kobieta po prawo) że ja muszę wyjść. Oni mnie jakoś zbyli że zaraz wracają. Pociąg zapierniczał po torach jak szalony. Tylko zastanawiałam się jak może tak szybko jechać.
1) Wójek oprowadza mnie i pokazuje małe drewniane domki dla ptaków, w których jaskółki zrobiły sobie gniazda. Na domki spoglądamy z dołu, są umiejscowione wysoko. Im wiecej gniazd tym lepiej. W pierwszym dokmu były 4 gniazda.
2) Stoję w przejściu między sypialnią, a korytarzem. Spoglądam w lustro które jest dokładnie zawieszone na framudze drzwi (w rzeczywistości go nie ma). Patrzę na swoje odbicie, stoję w stroju kąpielowym białym w egzotyczne kwiaty. Podziwiam swoje odbicie, mam bardzo kobiece kształty (w rzeczywistości NIE). Zaczynam dotykać się po piersiach i idę do łóżka w celach masturbacji
Okazuje się że na piętrowym łóżku śpi moja córka, a w drugim pokoju jest mój brat ( którego nie lubię). Obecność ich mi przeszkadza w kontynuacji.3) Jakies mieszanie kompotu w garze. Obserwuję i myslę, że jak jest wigilia to by sie przydał susz z owoców.
W tamtym tygodniu miałam sen, że siedziałam w kinie z mężem i mój syn siedział 2 rzędy wcześniej. Zaczął sie wygłupiać, więc chwyciłam go za bety i wyciągnełam jedną ręką z siedzenia- posadziłam między mną a mężem. Poźniej wyszłam do toalety. W kiblu było zatkane i nie skorzystałam. Leżał obok długi drut zakończony hakiem do odtykania- ale stwierdziłam że od tego jest obsługa. Po prawo od toalety były ubrania i znalazłam tam zagubione koszulki syna. Stwierdziłam że wezmę sobie jeszcze inne ubrania, bo przecież zaraz wyleje toaleta i się pobrudzą, a ja przynajmniej skorzystam. Weszła Pani sprzątająca i mimo to zdecydowałam że sobie "wezmę" te koszulki na syna.
Stoję na szczycie schodów w dół. Mam wychodzić z galerii handlowej. Schody sa tak skonstruowane, że mają 3 platformy odpowiadające za piętra i skrecają w lewo. Całe są metalowe, a stopnie z krat w których jest widoczna przestrzeń pod, więc trochę się boję schodząc. Dochodzę na parter, ale idę piętro niżej. Podbiega do mnie mama i mówi że mieso kupiła na promocji za 4,5zł. Ja sobie tylko pomyśalam że po co mięso? Ale brnę dalej, chodzę drabinką w dół zawiedzoną na kamperze. Stoję na trawie i patrzę na ta dziwną konstrukcję.
(Moja mam zawsze powtarzała że jak się śni mięso to na chorobę -i oczywiście byłam chora

Jeden sen wieczorem (w rzeczywistości mąż jest w kuchni z dziećmi).
Śnię że wchodzę do łazienki. Ze ściany wychodzi mokry sen hydraulika- dziwna konstrukcja w ksztaucie L. Złączki, kolanka i masę wajch do zakręcania wody. Całość aż chodzi, pod dużym ciśnieniem wody, zaraz wybuchnie. Nie umiem tego zablokować, więc wychodzę i stoję w zacienionym korytarzu, patrzę na męża w kuchni. W śnie wyglądało jakbym naprawdę stała i patrzyła na rzeczywistą sytuaję. Najpierw wołam męża po imieniu, ale mnie nie słyszy. Później krzyczę, drę się z całych sił, aż zachrypłam , a na koniec poruszam tylko wargami i nie mam sił na wypowiedzenie żadnego słowa. Wchodzę do łazienki zrezygnowana i zaraz potem mój "mąż" i w sekundę dotyka aparatury i zażegnał wybuch...
Za to w drugim śnie mnie nie wkręciło

Klękam przy kaloryferze w kuchni. Jak odkręcam wodę, to rury w ścianie puchną i aż ściana sie porusza. Jak zakręcam to powraca do normalności. Patrzę na to i mówię: " No to zapamiętam że był sen!".
i ooostatni...
Dzisiaj w nocy śniło mi się że przechodziłam z kimś (koleżanką?) koło pociągu. Stwierdziłam że pieknie będzie wygladało zdjęcie jak stoję przy wejściu do pociągu i powiewa moja sukienka. Miałam czarną zwiewną sukienkę. Koleżanka czekała z boku pociągu z aparatem i chciała zrobić mi zdjęcie, ale w tym momęcie ruszył pociąg. Ja weszłam do środka i mówię do dwóch osób sterujących pociągiem (męzczyzna po lewo i kobieta po prawo) że ja muszę wyjść. Oni mnie jakoś zbyli że zaraz wracają. Pociąg zapierniczał po torach jak szalony. Tylko zastanawiałam się jak może tak szybko jechać.





