11-01-2024, 22:28
Znowu jeżdżę na rowerze, tym razem z mężem. Jeździmy po lesie, zwiedzamy różne miejsca, wjeżdżamy pod górę. Coś mąż opowiada że w tej okolicy nie ma policji i dopiero w dalekiej miejscowości jest komenda, więc policja nie przyjedzie szybko...
Kurde... znowu śmietnik. Chodzę po śmietniku z kuzynką i grzebię po śmieciach... Znaczy ona grzebie, a ja zaczynam się bawić wygrzebana zabawką- drewnianą układanką dziecięcą. Grafika z PRL-u, na obrazku bałwanek ma urwany nos-marchewkę.
(...czyli pomoc pomogła mi usunąć złodzieja śmietnikowego, a ja przy następnej okazji z nim się bawię?)
Pytanie nad ranem- odnośnie snu z żarówką- ile jest tych osób - Świadomosć, jażń- bo się nie orientuję?
Jadę busem jako pasażer. Mąż jest kierowcą, obok niego po prawej jest jedno puste miejsce. Za nim są 3 fotele pojedyńcze, ale w razie czego mogą być podwójne. Siedzę na ostatnim trzecim fotelu. Cały jest pordzewiały od środka, szczególnie tylnie drzwi, które oglądam dokładnie. Po dokładnej analizie liczby miejsc i stanu rdzy. Pytam: "Czy zamierzarz naprawić tą rdzę, czy dasz płyn jugola?" (jugol w bajce Zygzak to stary psujący się samochód, a w śnie miałam na mysli że po polaniu tym płynem rdza się powiekszy i będzie taki bus-RAT.
9/10 stycznia
Pływam w morzu/jeziorze, ale tylko przy lini brzegu. Brzeg był sztucznie stworzonym, bo od razu wchodziło się do wody po pas. Woda była czysta.
Zauważyłam przy brzegu szczątki modela rekina. Był taki plastkiowy? a modelów było kilka, bo szczątki -głowy i ogony - nie pasowały do siebie.
Widziałam, że zbliża się duża fala i chciałam wyjść, ale przeszłam dalej w prawo w stonę znajomych. Na brzegu jakieś stare ubrania poukładane i chciałam znowu segregować, ale przy znajomych sie wstydziłam.
Uszykowali nam imprezę urodzinową (nie wiem kto miał urodziny, ja czy mąż?). Wejściówka 190 zł, impreza w stylu lat 90-tych. Mieliśmy się przebrać, a ja się zastanawiałam, czy zaprosić koleżankę.
Nad ranem śniło mi się że jest już 10 stycznia i przestraszyłam się że nie zdążyłam w pracy zrobić dokumentów w terminie...
Kurde... znowu śmietnik. Chodzę po śmietniku z kuzynką i grzebię po śmieciach... Znaczy ona grzebie, a ja zaczynam się bawić wygrzebana zabawką- drewnianą układanką dziecięcą. Grafika z PRL-u, na obrazku bałwanek ma urwany nos-marchewkę.
(...czyli pomoc pomogła mi usunąć złodzieja śmietnikowego, a ja przy następnej okazji z nim się bawię?)
Pytanie nad ranem- odnośnie snu z żarówką- ile jest tych osób - Świadomosć, jażń- bo się nie orientuję?
Jadę busem jako pasażer. Mąż jest kierowcą, obok niego po prawej jest jedno puste miejsce. Za nim są 3 fotele pojedyńcze, ale w razie czego mogą być podwójne. Siedzę na ostatnim trzecim fotelu. Cały jest pordzewiały od środka, szczególnie tylnie drzwi, które oglądam dokładnie. Po dokładnej analizie liczby miejsc i stanu rdzy. Pytam: "Czy zamierzarz naprawić tą rdzę, czy dasz płyn jugola?" (jugol w bajce Zygzak to stary psujący się samochód, a w śnie miałam na mysli że po polaniu tym płynem rdza się powiekszy i będzie taki bus-RAT.
9/10 stycznia
Pływam w morzu/jeziorze, ale tylko przy lini brzegu. Brzeg był sztucznie stworzonym, bo od razu wchodziło się do wody po pas. Woda była czysta.
Zauważyłam przy brzegu szczątki modela rekina. Był taki plastkiowy? a modelów było kilka, bo szczątki -głowy i ogony - nie pasowały do siebie.
Widziałam, że zbliża się duża fala i chciałam wyjść, ale przeszłam dalej w prawo w stonę znajomych. Na brzegu jakieś stare ubrania poukładane i chciałam znowu segregować, ale przy znajomych sie wstydziłam.
Uszykowali nam imprezę urodzinową (nie wiem kto miał urodziny, ja czy mąż?). Wejściówka 190 zł, impreza w stylu lat 90-tych. Mieliśmy się przebrać, a ja się zastanawiałam, czy zaprosić koleżankę.
Nad ranem śniło mi się że jest już 10 stycznia i przestraszyłam się że nie zdążyłam w pracy zrobić dokumentów w terminie...





