25-08-2023, 11:48
Noc 24/25 sierpnia 2023
Tej nocy miałem dwa LDki i jeden sen o LD, w którym wydaje mi się zachowałem szczątki świadomości. Poza tym pamiętam fragmenty dwóch snów nieświadomych. Obudziłem się o 6 po kilku godzinach niespokojnego snu. Miałem problemy z zaśnięciem, zrobiłem relaksację jacobsona.
Gdy zasypiałem, nagle złapalem się na tym, że idę po chodniku i zastanawiam się nad tym, ile czasu minie zanim znajdę się we śnie. Wtedy się uświadomiłem i zrobiłem TR'a, który był pozytywny. Poruszając się wzdłuż ulicy wziąłem rozpęd i zacząłem szybować w dół jezdni. Budynki po bokach były domkami szeregowymi z ogródkiem. Po chwili szybowania, upadłem. Nie szło mi to zbyt dobrze. Następnie udałem się do budynku, który stał nieopodal i był tam fryzjer. U tego fryzjera znajdowały się dwie damskie projekcje, z którymi wdarłem się w konwersację. (Z jakiegoś powodu miewam problemy z zapamiętaniem tematyki rozmów w LD). Jedna z tych projekcji mi się spodobała. Po tym wszystkim rozbiłem szybę w salonie i wybiegłem spowrotem na jezdnię, gdzie zacząłem powtarzać w pamięci czynności, które wykonałem. LD trwało kilka minut, było stosunkowo krótkie, bo dalej nie pamiętam co się działo.
Następne uświadomienie miało miejsce w sklepie spożywczym. Stojąc w dziale słodyczy zacząłem szukać jakiejś przekąski. Zajrzałem do lodówki, bo szukałem kinderowych mlecznych kanapek i znalazłem jedną, jednak gdy wziąłem ją do ręki, jej etykieta się zmieniła. Uznałem, że chcę oryginalną, jednak już jej nie znalazłem. Pamiętam też, że próbowałem znaleźć jakiś "eliksir", który zapewniłby mi lepszą świadomość. Zamiast eliksiru znalazłem notes. Uznałem, że spróbuję coś w nim napisać, w ręce miałem długopis. Gdy siadałem, by coś w nim napisać spostrzegłem po chwili, że piszę po powietrzu, a notes gdzieś mi upadł. Było to zabawne. Potem podniosłem notes i spróbowałem po raz kolejny. Wrażenie pisania było ciekawe, bo niepokrywało się w 100% z moimi ruchami dłonią, było niewyraźne i koślawe. Następnie spostrzegłem, że w tym notesie są jakieś bardzo niewyraźne zapiski i zacząłem je czytać na głos. Dołączyły do mnie jakieś senne postacie i czytały ze mną. Doczytałem tam kilka "faktów" na swój temat i zacząłem płakać (reakcja była chyba troszkę przesadna), jednak w wyniku intensywnych emocji sen zaczął się spłycać, a ja obudziłem się płacząc.
W tym śnie o LD stałem na jakiejś hali z kilkoma postaciami z bajki Avatar Legenda Aanga. Uczyliśmy się władać żywiołami, a ja posiadałem umiejętność kontrolowania wszystkich. Poprosiłem senną postać, by nauczyła mnie w jaki sposób mogę stworzyć błyskawicę. Wykonała okrężny ruch prawą dłonią, kierując ją wzdłuż przeciwstawnej ręki, następnie idąć przez brzuch pod sercem i wypuszczając przez prawy bark i prostując rękę. Wypuściła zieloną błyskawicę. Gdy to robiła widziałem jak wokół jej palców zbierają się iskierki i małe wyładowania elektryczne o zielonym kolorze. Następnie zademonstrowała mi ruch, którym wytworzyła pierścień ognia i popchnęła go przed siebie. Sam próbowałem to powtórzyć, lecz nagle ujrzałem, że w moim kierunku pędzi pociąg. Próbowałem go zatrzymać mocami żywiołów, jednak nie byłem w stanie nic zrobić. Zrobiłem unik, po czym uznałem, że moje moce są bezużyteczne w momentach presji z zewnątrz. Miałem też wrażenie, że w wyniku intensywnych emocji, moja świadomość nieco wzrosła.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





