27-07-2023, 13:12
Noc 26/27 lipca 2023
Dzisiaj miałem fajny kryminalny sen, w którym byłem jakimś detektywem. Pamiętam jeszcze, że pływałem w oceanie wśród ryb, był tam błazenek. Po tym śnie miałem FA
False awakening
Nagle obudziłem się i spostrzegłem, że leżałem na rzece. Była noc. Jakie było moje zdziwienie wtedy... Doszedłem do wniosku, że prawie spłynąłem wodospadem, który znajdował się niecałe 100 metrów dalej. Woda była rwąca, brzegi rzeki były zielone i zamszone, dosyć strome i wysokie na jeden metr. Wyszedłem z rzeki i 50 metrów dalej znajdował się przystanek tramwajowy, na którym stanąłem i czekałem na tramwaj. Przyjrzałem się rzece w której leżałem, okazało się, że obok płynął jeszcze jeden, równoległy nurt. Aby dostać się do strumieni należało przejść przez stalowe ogrodzenie. Sen był całkiem przyjemny i nastrojowy, dosyć spokojny.
Miałem sen. A w tym śnie siedziałem na komputerze i grałem, widziałem tylko obraz gry. Nagle jednak wpadłem na pomysł, że zrobie coś innego niż dotychczas... Zamiast grać w grę, spróbowałęm odejść od monitora. Spojrzałem na zegar komputerowy i zrobiłem TR, godzina zmieniła się. Zrobiłem kilka dla pewności. Jakże się ucieszyłem. Odszedłem na chwilę od monitora, sprawdziłem gdzie się znajduję. Byłem w domu rodzinnym. Powróciłem do komputera i zacząłem wpisywać różne frazy w przeglądarkę internetową, oczywiście zaczęło się od cycuszków. Oglądałem jakieś wideo dla dorosłych, doświadczenia były przyjemne, jednak spostrzegłem, że na drugim końcu pokoju śpi mój tata i brat.
- A co jeśli to nie sen? Fuck, ale ze mnie cymbał.
Zrobiłem TR'a i miałem pewność, że śnie. Kurde. Jakość snu była na prawdę dobra. Przypomniałem sobie, że ten LD to tak na prawdę drzemka w pracy. Miałem ustawione wibracje zegarka na za 30 minut. Poczułem lekką presję. Pomyślałem, że zamiast oglądać filmy na kompie, mogę zawołać jakąś panią. Przeszedłem się po mieszkaniu wołając i szukając pewnej kobietki, ale nie znalazłem jej. Doszedłem do wniosku, że wrażenie bycia w tym się jest jak za czasów wczesno-szkolnych. Potem stojąc w jednym pokoju powtarzałem
- Ja jestem teraz we śnie. Ja znajduję się teraz we śnie. Jestem w chwili obecnej.
Będąc obecnym w danym momencie podszedłem do okna. Była tam mała roślinka, podobna do tej, którą miałem kiedyś na parapecie, gdy byłem nastolatkiem. Roślinka mi zwiędła i bardzo to przeżywałem w realu. Przyjrzałem się jej, a doświadczenie było ciekawe. Następne co pamiętam we śnie to to, że stałem w kuchni i rozmawiałem z moją mamą. Co ciekawe ten sen mocno odświeżył mi pamięć tego, jak się czułem 10 lat temu i jak wyglądała moja rodzina, a przynajmniej takie mam wrażenie. Chyba to było najciekawsze w tym śnie. Muszę wymyślić jakiś sensowny plan na następnego LDka.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





