08-08-2022, 09:41
ADA dzien 112
Panie i panowie dawno mnie tu nie było.
Przez ostatnie kilka miesięcy wiele się zmieniło , więc przejdę do konkretów.
LD-ki stały się dla mnie codziennością. Wszystko rozwineło się tak naprawdę dopiero jakieś półtora tygodnia temu.
Przywykłem już do faktu, że LD to taka naturalna kolejność rzeczy i po prostu nie mogę w to uwierzyć.
Każdej nocy mam przynajmniej jedno LD. (Wyjątkiem od LD jest spanie po 3h)
Sny pamiętam tak dobrze , że ciężko byłoby mi wszystko pomieścić w dzienniku. Jestem zachwycony i mega zadowolony. Jednak śmiało mogę powiedzieć że pełna kontrola LD to jeszcze nie jest moja bajka. Muszę więcej popraktykować , bo coś mnie często blokuje w pewnych kwestiach (pewnie ja sam). W każdym razie chciałbym życzyć wszystkim wytrwałości w dążeniu do celu.
W ciągu tygodnia wstawię wam najbardziej fenomenalny świadomy sen jaki kiedykolwiek miałem i który zaparł mi dech w piersiach.
Codziennie budzę się z bananem na twarzy. Mam jeszcze przez to wszystko setki rozkmin.
Pozdro i Sen.
Panie i panowie dawno mnie tu nie było.
Przez ostatnie kilka miesięcy wiele się zmieniło , więc przejdę do konkretów.
LD-ki stały się dla mnie codziennością. Wszystko rozwineło się tak naprawdę dopiero jakieś półtora tygodnia temu.
Przywykłem już do faktu, że LD to taka naturalna kolejność rzeczy i po prostu nie mogę w to uwierzyć.
Każdej nocy mam przynajmniej jedno LD. (Wyjątkiem od LD jest spanie po 3h)
Sny pamiętam tak dobrze , że ciężko byłoby mi wszystko pomieścić w dzienniku. Jestem zachwycony i mega zadowolony. Jednak śmiało mogę powiedzieć że pełna kontrola LD to jeszcze nie jest moja bajka. Muszę więcej popraktykować , bo coś mnie często blokuje w pewnych kwestiach (pewnie ja sam). W każdym razie chciałbym życzyć wszystkim wytrwałości w dążeniu do celu.
W ciągu tygodnia wstawię wam najbardziej fenomenalny świadomy sen jaki kiedykolwiek miałem i który zaparł mi dech w piersiach.
Codziennie budzę się z bananem na twarzy. Mam jeszcze przez to wszystko setki rozkmin.
Pozdro i Sen.





