03-07-2022, 12:16
Noc 01/02 lipca 2022
Anhedonia troszkę ustąpiła. Minęły 3 tygodnie bez SSRI. Mam więcej energii, motywacji. Poza tym obsesyjne myśli, zazdrość, wahania nastroju i czasem płacz bez powodu.
Nastawiłem budzik na WBTB i MILD. Zanim obudził mnie budzik, miałem krótki LD.
Stałem przed jakimś sklepem, na prawo były schody i ławka, na której siedzieli jacyś ludzie. Zdałem sobie sprawę z tego, że śnie. Zacząłem badać jakość snu i czułem się jak w realu tylko jak po spożyciu jakiejś rozsądnej dawki któregoś z racetamów za dnia, bo wszystko było ostre i wyraźne. Obok przejeżdzał gościu na rowerze, dał mi rower. Powiedziałem do siebie, że dzisiaj zwiedzę senny świat na rowerze. Kierownica była wąska, rozciągnąłem ją, to samo siodełko. Po chwili jazdy sen zamienił się w sen nieświadomy.
Obudziłem się po budziku i medytowałem przez 10 minut. Zasnąłem po 20 minutach i totalnie wypadło mi z głowy, że chciałem zrobić MILD'a.
Miałem sen, w którym jadłem Maltesersy. Jak się obudziłem to ich nie było.
Obudziłem się z drobną ochotą na te właśnie maltesersy i zrobiło mi się delikatnie przykro, że ich nie ma.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





