06-05-2022, 21:09
5/6 Maja
Godzina pójścia spać: 22:00
Użyte techniki: Afirmacja w celu polepszenia pamięci snów. WBTB, WILD
Godzina pierwszego wybudzenia: 2:41
Czas rozbudzania się: 20 min
Godzina drugiego wybudzenia: 6:35
Uwagi: brak
Opis snu: Siedziałem na szczycie dosyć sporego wzniesienia. Otaczała mnie znaczna ilość tornin. Usiadłem przed paleniskiem. Po prawej stronie na ławce w czarnej kurtce siedział Adrian, a naprzeciw siedziały dwie dziewczyny. Rozmawiałem z Adrianem. Po krótkiej chwili Adrian zaczął narzekać na temperaturę. Było strasznie zimno a torniny nie były zakwitnięte co oznaczało że była jesień lub zima. Pioter poszedł po patyki. Zaczął układać je w palenisku i nagle pojawił się ogień. Wystawiłem ręce w stronę paleniska, lecz ogień był na tyle mały, że nie poczułem znacznej zmiany temperatury. Wstałem i udałem się za ławkę za którą znalazłem kilka większych patyków. Kopnąłem w jeden z całej siły tak, że odłamana część wbiła się w ziemię na głębokość czterech centymetrów. Przyniosłem połamane patyki i dałem na środek paleniska. Pioter w tym samym czasie trzymał ogień na kawałku drewna przypominającym blachę. Powiedziałem:" Daj ogień na środek to rozpalimy większy ogień."
Sen2: Byłem w szkole. Kilka osób z mojej klasy dogadało się z jednym z logistyków aby ten wraz z klasą zrobił nam pracę konkursową za adekwatną nagrodę. Jako iż ich klasa składa się z nałogowych palaczy zaproponowaliśmy cygary. Powiedzieliśmy, że jeżeli uda im się wykonać pracę konkursową do następnej lekcji dostaną dodatkowe papierosy. W całej szkole panował ogromny chaos. Każdy był zabiegany. Nawet ksiądz dołączył się do pomocy w konkursie przynosząc ogromne płótno. Pojawiłem się na blokach wraz z Rybsonem. Poszliśmy za jakiś winkiel w którym było zagłębienie wraz z ogromnym filarem na środku. Spotkaliśmy starszą panią rozmawiającą przez telefon. Mieliśmy draga. Przechodząc obok pani włączyłem ranking. Wszedłem do budynku. Na samym końcu stał jeden z gości z którymi stałem na dniach otwartych. Podszedłem do niego i zapytałem:" Jaki masz teraz liquid?". Pokazał butelkę zapełnioną zielonym gęstym płynem. Naglę ten płyn pojawił mi się na ręce. Wyglądało to jak wydzielina z nosa. Postanowiłem zrobić mały kawał logistykowi. Podszedłem do niego i miałem udawać, że wciągam tego "gluta" lecz przyłożyłem go za blisko nosa. Uczucie nieznajomej substancji w zatokach coś okropnego.
Sen3: Byłem na bagnach. Siedziałem na kanapie. Naprzeciw mnie na drugiej kanapie siedział Przemek i Mydło. Przestawiałem delikatnie kanapę lecz dalej większa jej część była zanurzona w wodzie. Popatrzyłem na kanapę naprzeciw mnie i zauważyłem, że ona też znajduje się na wodzie. Przemek zaczął delikatnie uderzać palcami w tafle wody.
Sen4: Znajomi robili imprezę w opuszczonej piwnicy. Piwnica wyglądała na opuszczoną od dobrych kilkunastu lat. Ze ścian odchodziła farba. Jedyne co było tam nowe to nagłośnienie, czerwone kanapy oraz ogromne ilości świecidełek. Wszyscy ulokowali się w korytarzu oraz małym pokoiku po prawej stronie. Jako jedyny udałem się w prawo i zszedłem schodami do osobnego pokoju. Zamknąłem drzwi i z rozebranych zabawek stworzyłem czujnik który po wykryciu ruchu wytwarzał dźwięk o wysokiej częstotliwości.
Sen5:Szedłem z Rybsonem drogą. Przechodziliśmy obok matki z dzieckiem. Postanowiliśmy dać dziecku ciasteczka z milki oraz batonika które mieliśmy w plecaku. Kobieta chciała oddać nam pieniądze lecz odmówiliśmy. Nalegała abyśmy zostali na grilla. Zjedliśmy kilka kiełbasek oraz kabanosy. Po naszej prawej stronie siedział body builder. Ktoś powiedział w jego kierunku aby od razu zjadł pięć kabanosów to nie będzie musiał się męczyć. Mężczyzna odparł stanowczo :"Nie!", po czym wrzócił do miksera trzy kabanosy.
Sen6: Wraz z dwoma osobami z dni otwartych przygotowywaliśmy dosyć długą lecz wąską sale na jakąś imprezę. Połączyliśmy ławki szkolne i zakryliśmy je białym obrusem. Przyniosłem z domu swoje głośniki. Podłączyliśmy wszystko a Paweł dał subwoofer na stół. Powiedziałem:"subwoofer gra o wiele lepiej jeżeli znajduje się na ziemi". Przenieśliśmy subwoofer na ziemię i włączyliśmy coś z bassem. Stojąc w jednym miejscu czuła się na tyle ogromne drgania, że nie dało się wystać w jednym miejscu. Kabel od głośnika znajdującego się na prawo odłączył się przez co muzyka grałą tylko przez jeden głośnik. Podpięliśmy kabel i zaczęliśmy cieszyć się uzyskanym efektem.
Sen7: Prowadziłem śledztwo na temat porwania oraz kradzieży sportowych samochodów. Jedynymi świadkami była rodzina podejrzanego. Wszedłem do babci podejrzanego. Ze stropu leciała znaczna ilość trotów. Babcia zaprowadziła mnie do garażu gdzie opowiedziała całą prawdę . Schowałem się za blachą w garażu. Oczekiwałem na mężczyznę lecz pomyliłem. Wybiegając dostrzegłem nie przytomną babcie która została ogłuszona przez wnuczka. Wsiadłem do złotego bugatti i udałem się do jednego z warsztatów, gdzie podejrzany walczył z białym ludzikiem lego. Mężczyzna zaczął uciekać czerwonym lamborghini diablo. Dogoniłem go i wskoczyłem na miejsce szyby. Podejrzany wypchnął kobietę z siedzenia na ulicę. Wszystko działo się przy prędkości ponad 200km/h. Samo lamborghini było nafaszerowane wszelaką elektroniką. Zauważyłem, że mężczyzna wpisuje kod autodestrukcji lecz klikając randomowe liczby na ekranie przerwałem procedurę. Wyrzuciłem mężczyznę z samochodu i dojechałem do skrzyżowania. Wszystko wyglądało jak scena z filmu. Skręciłem w prawo i spotkałem znajomą. Zapytała się czy jej nie podwiozę. Wsiadając pojazd zamienił się w traktor. Jechaliśmy polami aż do górki. Przed górką zostawiliśmy traktor i szliśmy pieszo do szczytu. Na szczycie było rozwidlenie. Idąc na wprost szło się piękną ścieżką prowadzącą wśród dużej ilości czerwono-różowych kwiatów oraz brzóz. Poszedłem w prawo i doszedłem do opuszczonego budynku z garażem obok. Po stopniu zarośnięcia budynku można było wywnioskować, że od dziesiątek lat budynek stoi pusty. Pomiędzy budynkiem a garażem znajdował się czerwony generator prądu. Wszedłem do garażu w którym jeszcze nie dawno stał zabytkowy samochód. Niestety z samochodu została sama rama oraz siedzenia. Silnik oraz elektronika której było niewiele zostały wyprute co do nanograma. Zrobiło mi się przykro, że ktoś niszczy zabytek. Po prawej stronie leżał sportowy silnik. Przypomniałem sobie o osobach jeżdżących golfem z wyjmowanym silnikiem.
Dzisiejszej nocy udało mi się uzyskać dość krótki paraliż. Sądzę, że jeśli jeszcze trochę popracuję z wildem osiągnę w ten sposób ld. Widzimy się jutro
Świadomych snów!!





