29-04-2022, 21:16
28/29 Kwietnia
Godzina pójścia spać: 22:00
Użyte techniki: Afirmacja w celu polepszenia pamięci snów, SSILD
Godzina pierwszego wybudzenia: 2:46
Czas rozbudzania się 10 minut
Godzina drugiego wybudzenia: 6:00
Uwagi:Brak
Opis snu: Szedłem z Bartkiem oraz Radkiem drogą polną nad potoku który znajdował się nieopodal. Przeskoczyliśmy niewielki potoczek a po chwili doszliśmy na bagna gdzie rozpoczęła się ogromna ulewa. Bartek zakrył głowę kurtką, po czym rozpoczęliśmy ucieczkę do domu Radka który znajdował się pośrodku niczego nieopodal bagna przez które chwile temu przechodziliśmy. Weszliśmy do dwu piętrowego drewnianego budynku. Udaliśmy się na drugie piętro gdzie ulokowany był pokój Radka. Włączyliśmy telewizor i zaczęliśmy oglądać wiadomości. Po pewnym czasie znalazłem się na brzegu potoku wraz z Pioterem. Łowiliśmy ryby. Obydwaj siedzieliśmy na krzesłach z wędkami w dłoniach a obok nas stało stalowe wiadro z kilkoma rybami w środku. Pioterowi udało się złowić węgorza elektrycznego który pojawił się znikąd. Węgorz płynął wraz z prądem lecz po kilku sekundach zawrócił i zaczął płynąć w naszym kierunku. Kiedy doczołgał się do brzegu zamienił się w kobrę. Kobra "podeszła" do Piotera i zaczęła go badać wzrokiem. Pioter wyciągnął dłoń po czym powolnym ruchem zaczął głaskać kobrę. Po jakiś 15 sekundach kobra podeszła do mnie i zaczęła mnie badać w ten sam sposób do piotera. Wyciągnąłem dłoń i zacząłem ją głaskać. Sam dotyk był nieziemsko przyjemny. Chciałem zabrać szybkim ruchem rękę lecz dostrzegłem, że kobra rozwiera swój pysk. W pierwszej chwili pomyślałem " ocho mam prz*****ne". Sekundę później która trwałą dla mnie jakieś 30 sekund wąż skoczył w moją stronę i ukąsił mnie w dłoń. Pomimo zaistniałej sytuacji byłem bardzo podekscytowany lecz Pioter wraz z Bartkiem zabrali mnie do domu Radka. Po dojściu do domu stanąłem w kuchni i uciskałem drugą dłonią ranę. W całym domu panowała ogromna panika lecz ja czułem ogromny spokój. W kuchni na stole znajdował się mój ulubiony chleb który zawsze piecze moja mamuśka. W tym samym czasie z salonu można było usłyszeć rozmowę osoby z pogotowiem ratunkowym.
Dzisiejszy poranek również nie należał do najluźniejszych lecz jeden ze snów zapadł mi w pamięć przez co nawet po czasie udało mi się go zapisać. Aktualnie będę miał tydzień eksperymentów, ponieważ dzięki majówce oraz maturą mam tydzień wolnego. Widzimy się jutro.
Świadomych snów!!





