26-04-2022, 21:01
25/26Kwietnia
Godzina pójścia spać: 22:00
Użyte techniki: Afirmacja w celu polepszenia pamięci snów, SSILD
Godzina pierwszego wybudzenia: 3:00
Czas rozbudzania się 10 minut
Godzina drugiego wybudzenia: 6:00
Uwagi: Brak
Opis snu: Wraz ze znajomymi staliśmy na rozwidleniu dróg w okolicach jednej z naszych "miejscówek". Był wieczór. Czekaliśmy na Adriana ponieważ tradycyjnie się spóźniał. Zapytałem się. "Idziecie do sklepu?". Gdyby odparli, że nie pożyczył bym od Rybsona rower i podjechał samemu. Wszyscy jednogłośnie odparli, że mogą podejść. Oczekując na Adriana ja oraz Przemo trzymaliśmy tackę placków (Tacka wyglądała w taki sam sposób jak na wszelakich imprezach(wesela, urodziny, komunie)). Sama tacka była przeźroczysta.
Sen 2: Wszystko rozpoczęło się na farmie. Przy zielonym ogrodzeniu stał zamaskowany oprych. Sam oprych posiadał czarną kominiarkę z otworami na oczy oraz usta. Oprócz kominiarki był ubrany w czarną kamizelkę z białą koszulką pod spodem. Rozmawiał z dwójką ludzi stojących za ogrodzeniem. Podczas rozmowy oprych wspominał o ogromnym wilku znajdującym się w starej drewnianej szopie. Mężczyzna za wszelką cenę próbował znaleźć osobę która zabije starego już wilka. Zlecenie dawało większe grono szumowin z nim na czele. Informacja doszła do mnie i postanowiłem pozbyć się wilka. Do moich uszu doszło, że wilk jest już stary i pomimo gigantycznych rozmiarów będę w stanie go pokonać. Wraz ze znajomymi śmialiśmy się, że zabije go drewnianym mieczem który zrobiliśmy na "miejscówce". Podczas przygotowań spotkałem kilka kobiet które za wszelką cene próbowały zobaczyć pojedynek oraz śmierć wilka. Jeden z oprychów (który raczej był niespełna rozumu) powiedział, że on by się wysadził i w ten sposób zabił wilka. Wszedłem do starego budynku w którym wujek znosi wszelakie mniej lub bardziej potrzebne rzeczy. Rozpocząłem szukania stojaka na miecze. Po chwili znalazłem się w podziemiach które były wyremontowane i wyglądały jak nowoczesny budynek. Wszystkie rzeczy był tam perfekcyjnie poukładane co bardzo mnie zdziwiło. Podszedłem do wujka i próbowałem się zapytać gdzie znajdę pewne śrubki które z niewiadomych przyczyn były mi potrzebne, lecz przez moje zdziwienie nie mogłem się wysłowić. Wujek wskazał palcem na dość spore czarne pudełko. Po otwarciu pudełka dostrzegłem zielone przegrody ze wszelakimi śrubkami z kokpitu golfa III.
Postanowiłem wstać 45 minut później niż wstawałem podczas wykonywania techniki wbtb. Po przebudzeniu się o 3 pamiętałem sen lecz musiałem wyłączyć budzik przez co strasznie się rozproszyłem. Rozpocząłem dziesięciominutowe przebudzanie się. Rano pomimo niewielkiej ilości czasu który mogłem poświęcić na przypomnienie sobie snów udało mi się zapisać 2 sny co jest znacznym postępem w porównaniu do poprzednich dni.
Widzimy się jutro
Użyte techniki: Afirmacja w celu polepszenia pamięci snów, SSILD
Godzina pierwszego wybudzenia: 3:00
Czas rozbudzania się 10 minut
Godzina drugiego wybudzenia: 6:00
Uwagi: Brak
Opis snu: Wraz ze znajomymi staliśmy na rozwidleniu dróg w okolicach jednej z naszych "miejscówek". Był wieczór. Czekaliśmy na Adriana ponieważ tradycyjnie się spóźniał. Zapytałem się. "Idziecie do sklepu?". Gdyby odparli, że nie pożyczył bym od Rybsona rower i podjechał samemu. Wszyscy jednogłośnie odparli, że mogą podejść. Oczekując na Adriana ja oraz Przemo trzymaliśmy tackę placków (Tacka wyglądała w taki sam sposób jak na wszelakich imprezach(wesela, urodziny, komunie)). Sama tacka była przeźroczysta.
Sen 2: Wszystko rozpoczęło się na farmie. Przy zielonym ogrodzeniu stał zamaskowany oprych. Sam oprych posiadał czarną kominiarkę z otworami na oczy oraz usta. Oprócz kominiarki był ubrany w czarną kamizelkę z białą koszulką pod spodem. Rozmawiał z dwójką ludzi stojących za ogrodzeniem. Podczas rozmowy oprych wspominał o ogromnym wilku znajdującym się w starej drewnianej szopie. Mężczyzna za wszelką cenę próbował znaleźć osobę która zabije starego już wilka. Zlecenie dawało większe grono szumowin z nim na czele. Informacja doszła do mnie i postanowiłem pozbyć się wilka. Do moich uszu doszło, że wilk jest już stary i pomimo gigantycznych rozmiarów będę w stanie go pokonać. Wraz ze znajomymi śmialiśmy się, że zabije go drewnianym mieczem który zrobiliśmy na "miejscówce". Podczas przygotowań spotkałem kilka kobiet które za wszelką cene próbowały zobaczyć pojedynek oraz śmierć wilka. Jeden z oprychów (który raczej był niespełna rozumu) powiedział, że on by się wysadził i w ten sposób zabił wilka. Wszedłem do starego budynku w którym wujek znosi wszelakie mniej lub bardziej potrzebne rzeczy. Rozpocząłem szukania stojaka na miecze. Po chwili znalazłem się w podziemiach które były wyremontowane i wyglądały jak nowoczesny budynek. Wszystkie rzeczy był tam perfekcyjnie poukładane co bardzo mnie zdziwiło. Podszedłem do wujka i próbowałem się zapytać gdzie znajdę pewne śrubki które z niewiadomych przyczyn były mi potrzebne, lecz przez moje zdziwienie nie mogłem się wysłowić. Wujek wskazał palcem na dość spore czarne pudełko. Po otwarciu pudełka dostrzegłem zielone przegrody ze wszelakimi śrubkami z kokpitu golfa III.
Postanowiłem wstać 45 minut później niż wstawałem podczas wykonywania techniki wbtb. Po przebudzeniu się o 3 pamiętałem sen lecz musiałem wyłączyć budzik przez co strasznie się rozproszyłem. Rozpocząłem dziesięciominutowe przebudzanie się. Rano pomimo niewielkiej ilości czasu który mogłem poświęcić na przypomnienie sobie snów udało mi się zapisać 2 sny co jest znacznym postępem w porównaniu do poprzednich dni.
Widzimy się jutro





