30-01-2022, 13:43
Noc 29/30 stycznia 2022
Ostatnio moje sny są bardziej jasne i spontanicznie uświadamiam się w nich. Wczoraj dwa krótkie LD, które jednak zakończyły się fiaskiem, bo po kilkunastu sekundach traciłem uważność. Dzisiaj trzy uświadomienia w nocy.
Do pierwszego uświadomienia doszło w pierwszej połowie nocy, jednak słabo pamiętam szczegóły. Stałem wśród grupki ludzi i jedna z postaci powiedziała mi, że nie muszę tego robić, bo to jest sen. Do kolejnego uświadomienia doszło w momencie, gdy obserwowałem trąbe powietrzną. Zdałem sobie sprawę, że to musi być sen, a widok był niezwykły. TR z nosem pozytywny, jednak gdy obserwowałem widok żywiołu, straciłem uważność. Cały sen pamiętam dobrze.
Następne uświadomienia miały miejsce w drugiej połowie nocy. Obudziłem się po 5 godzinach snu i rozbudzałem się 5 minut. Potem stosowałem technikę relaksacyjną o nazwie "61 point relaxation". Co chwilę wiatr za oknem i przesuwane stoliki przez wiatr na balkonie mnie rozpraszały, ubrałem słuchawki z relaksującą muzyką, by zagłuszyć rozpiernicz na balkonie. Tak czy siak, mój umysł był zbyt pobudzony. Ciało było zrelaksowane, ale nie mogłem wpaść we flow relaksacyjne.
W skrócie miałem sen o jakimś księdzu, który prowadził szkolne zajęcia z religii. Gość był niezwykle wkurzający.. Stwierdziłem, że muszę zdobyć jego nazwisko i pójdę zgłosić jego zachowanie do dyrektora. [...] Stałem w kuchni szkolnej i rozmawiałem z jakimiś osobami. Nagle ogarnąłem, że jestem totalnie nagi. Chwyciłem za ręczniki papierowe i owinąłem się nimi. Potem zdałem sobie sprawę, że to niemożliwe. Zrzuciłem z siebie ręczniki i powiedziałem do postaci
- A pier*olcie się. To sen.
TRy z nosem pozytywne, wyszedłem z pomieszczenia, jednak moment uważności był krótki. Odpłynąłem, a złapałem się chwilę potem, jak wracałem do sennej szkoły i poszukiwałem dyrektora. Wróciłem do swojego celu. Spacerowałem pod szkołą i stwierdziłem, że muszę się bardziej pilnować. Dla pewności wykonałem TR patrząc na znak i odwracając na chwilę głowę, znak się zmienił. Następnie stałem przy wielkim zbiorniku wodnym, który miał kształ donuta. Miał średnicę może 200 metrów. Wykonałem ruch ręką i uniosłem trochę wody korzystając z telekinezy. Potem spróbowałem drugi raz, a za trzecim zdałem sobie sprawę, że mogę kontrolować natężenie swojej mocy. Sprawiłem, że cała woda ze zbiornika wodnego uniosła się do góry, widok był ciekawy. Następnie nakierowałem wodę na kobietę, która przechodziła obok i ją zmoczyłem. To co się działo potem pozostawię dla siebie. Następnie doznałem FA.
W tym FA opowiadałem siostrze o świadomych snach. Korzystałem z jakiejś magicznej apki, która mierzy długości LD i ich jakość, oraz zapisuje obudzenia z LD jako tzw. hash code. Apka umożliwiała również powrót do snu. Pokazywałem siostrze swoje ostatnie LD i powiedziałem, że LD jest tak samo realne jak rzeczywistość, dodatkowo możemy kształtować jego jakość.
Potem jeszcze miałem sny nieświadome, w których pojawiał się motyw snów świadomych.
Długość tych LD na pewno nie jest fenomenalna, ale cieszy mnie, że uświadamiam się spontanicznie w nocy. Powinienem jednak się bardziej pilnować po uświadomieniu.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





