25-01-2022, 18:55
Noc 24/25 stycznia 2022
Krótki wpis o moich dzisiejszych przygodach w LD. Obudziłem się przed 9 na chwilę i wróciłem do łóżka. Rano byłem niezwykle zrelaksowany i czułem charakterystyczne odczucie ciepła w głowie, jakby rozlane. Towarzyszy mi rano od kilku dni, kiedyś go nie lubiłem, bo pojawiał się od kiedy brałem SSRI. Od 5 dni nie biorę jednego suplementu nootropowego i czuję się lepiej, łatwiej zasypiam i jestem spokojniejszy, aczkolwiek zdarzają mi się myśli niezwykle depresyjne z wyrzutami sumienia i brakiem energii, ale staram się to akceptować.
W skrócie pierwsze kilka minut w LD to były ciągłe powroty do niebytu, jakby miejsca między paraliżem, a senną rzeczywistością. Sny nieświadome przeplatane momentami olśnienia "Przecież to sen!". Takie olśnienia zdarzyły mi się rano 2-3 razy. Pamiętam też momenty zwątpienia i myśli w stylu, że zwariowałem, to musi być rzeczywistość. Kilka razy pozytywny TR uznałem za niedostateczne zatkanie nosa. Z czasem sen nabrał głębokości i stabilności. W momentach obecności byłem zafascynowany senną rzeczywistością.
Ostatnio powiedzmy mam crusha w koleżance. Znaczna część LD odbywała się w moim rodzinnym mieszkaniu. Przez dużą część snu wołałem mojego crusha, pytałem senne postacie gdzie mogę ją znaleźć, próbowałem stosować różne tricki na przywołanie tej osoby. Ostatecznie mi się nie udało, pamiętam też, że senne postaci były niezwykle upierdliwe i co chwilę mi zwracały uwagę. Spotkałem za to we śnie pewną kobietę, była podobna do mojego crusha i trenowałem z nią namiętne pocałunki niezwykle silnie się koncentrując na odczuciach. Stosowałem różne techniki, doswiadczenie było przyjemne i ciekawe, były momenty kiedy rozpływałem się we wrażeniach kinestetycznych. Kilka razy obraz znikał i musiałem cierpliwie czekać, aż pojawi się spowrotem. Następnie po pocałunkach moja siostra zaczęła recytować biblię, a ja z ciekawości otwarłem jedną, która była na regale u mnie w mieszkaniu i próbowałem ją czytać. Koncentrowałem się na tym niezwykle silnie i byłem ciekaw jak sprawnie mój umysł będzie odbierał treść książki. Pierwszy wyraz w biblii co chwilę się zmieniał i jakby trząsł przed oczami. Cały LD został zwieńczony ciekawym doświadczeniem. Na dużym telewizorze w domu zaczęła lecieć pornografia, była niezwykle pociągająca. Pamiętam, że w pewnym momencie doznałem orgazmu, który trwał przynajmniej 10 sekund i z czasem się intensyfikował. Gdy miałem ten orgazm koncentrowałem się z całej siły na sennej rzeczywistości i przyjemności jaką mi to sprawia, jednocześnie tarłem ręcę i koncentrowałem się na odczuciach kinestetycznych. Zastanawiałem się, czy obudzę się z nieczystymi bokserkami, byłem niemal przekonany, że tak. W każdym razie, ten orgazm się przedłużał, a ja się nie wybudziłem. Zacząłem się zastanawiać jak to możliwe. Zrobiłem TR z nosem i był na wpół pozytywny, miałem zatkany nos. Zaniepokoiło mnie to i zacząłem z całej siły się koncentrować na wybudzeniu się. Pierwsze co się stało to przeniosło mnie do głównego pokoju. Zacząłem machać rękami i nogami, powtarzałem, że chcę się obudzić. Następnie doznałem FA. Tym razem byłem w swoim pokoju, z którego piszę ten wpis. Obudziłem się w tym FA patrząc w komórkę, a to dalej był sen. Po raz ostatni skupiłem się na pobudce i się obudziłem po dłuższej walce. Niepotrzebnie się obudziłem, ale myślałem, że sie duszę. Obudziłem się zrelaksowany. Bokserki czyste, bez żadnej plamy.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





