20-12-2021, 11:00
Moje doświadczenie mi pokazało, że LD to nie jest czysto mechaniczna umiejętność jak żonglowanie czy wywijanie nożykiem. LD to trochę taka łania, za którą każdy się ugania, a ta nawet nie pokusi się spojrzeć w twoją stronę, gdy za nią krzyczysz. Jasne, możesz uparcie ją gonić dzień, tydzień, miesiąc. W końcu ją złapiesz, ale efekt może się okazać nieadekwatny do włożonej pracy. A, czy pomimo tego trudu zostanie wciąż motywacja do dalszego działania, jest kwestią sporną.
Odnoszę wrażenie, że LD tak jak ta łania jest bardzo subtelne. Jeśli skupisz się tylko na jej schwytaniu, możesz się szybko rozczarować. Według mnie należy działać metodycznie i przede wszystkim pozostać czujnym obserwatorem. Postaraj się też delektować samym widokiem łani, a nie tylko momentem, kiedy złapiesz ją za uszy i razem pognacie w upragnionym kierunku. Celem jest samo dążenie do celu.
Nie ma też co się porównywać do innych, bo jest to kontrproduktywne i często też nie ma większego sensu. LD jest mocno podatne na sugestie, a sama ta podatność różni się od osoby do osoby. U niektórych nawet czynniki fizjologiczne jak sam przebieg snu mogą być predyspozycją do świadomego śnienia. Tak to już jest, że niektórzy osiągają LD jak za sprawą magicznej różdżki, a jeszcze inni robią to spontanicznie bez świadomości, że takie zjawisko jest szerzej znane. Każdy ma również swoje metody, które klarują się dopiero po czasie, krótszym lub dłuższym.
Odnoszę wrażenie, że LD tak jak ta łania jest bardzo subtelne. Jeśli skupisz się tylko na jej schwytaniu, możesz się szybko rozczarować. Według mnie należy działać metodycznie i przede wszystkim pozostać czujnym obserwatorem. Postaraj się też delektować samym widokiem łani, a nie tylko momentem, kiedy złapiesz ją za uszy i razem pognacie w upragnionym kierunku. Celem jest samo dążenie do celu.
Nie ma też co się porównywać do innych, bo jest to kontrproduktywne i często też nie ma większego sensu. LD jest mocno podatne na sugestie, a sama ta podatność różni się od osoby do osoby. U niektórych nawet czynniki fizjologiczne jak sam przebieg snu mogą być predyspozycją do świadomego śnienia. Tak to już jest, że niektórzy osiągają LD jak za sprawą magicznej różdżki, a jeszcze inni robią to spontanicznie bez świadomości, że takie zjawisko jest szerzej znane. Każdy ma również swoje metody, które klarują się dopiero po czasie, krótszym lub dłuższym.





