15-12-2021, 12:50
(13-12-2021, 22:48 )incestus napisał(a):Cytat:Problem braku pamięci o wyniku testu moim zdaniem wynika ze zmęczenia
To i tak sen o LD, więc raczej to była kwestia niepełnych możliwości poznawczych i interpretacji, nie potrzebowałeś TRa żeby potwierdzić, że to był sen brata. Myślę, że osiągasz ten poziom praktyki, w którym bazowa świadomość w czasie snu jest już na tyle wysoka, że jak nie dojdzie to pełnego uświadomienia, to i tak uwaga, przytomność są na poziomie conajmniej snu o LD. Powiem Ci, że zdecydowanie bardziej przepadałem za takimi właśnie snami o LD niż za czystymi LD pod koniec mojej praktyki. Zawsze jakość była w nich lepsza a kontrola perfekcyjna ( choć trudno mówić tu o świadomej kontroli
).
Im bardziej świadomie człowiek zdaje sobie sprawę ze stanu śnienia, w którym się znajduje, tym bardziej wpływa to negatywnie na mimowolną treść LD, wkradają się motywy o płytkości, niepełnej kontroli, bodźcach z zewnątrz, pośpiech. Kiedy jest się błogo półświadomym takie kwestie w ogóle nie imają się śniącego.
Zastanowiłem się nad tym wnioskiem który wysunąłem wcześniej. LD po prostu kojarzy mi się z płytkim snem, dlatego stwierdziłem wtedy, że zasnąłem za głęboko z powodu zmęczenia i dlatego do uświadomienia nie doszło. No z głupia ten pomysł, że akurat z powodu zmęczenia haha. W sumie to trochę tym postem przypominasz, że warto cieszyć się również z innych doświadczeń onirycznych, a nie tylko LD. Pod koniec tego snu o LD czułem się wspaniale. Kiedy stoimy to czujemy, jak nasz ciężar kumuluje się w nogach i naciska na podłogę. Leżąc, jest on z kolei rozłożony na większą powierzchnię ciała, i zamiast na podłogę, naciskamy na materac. Jest wygodniej, odczuwamy to jako przyjemność. Podczas snu dryfując w powietrzu nie czułem żadnego nacisku. Nie potrafię opisać tej przyjemności. W tamtej chwili nie istniała również ani przyszłość, ani przeszłość. Byłem tylko tu i tylko teraz. Przyjemność, błogość, beztroska - w ogromnym skrócie. Do tego widok nieba. W LD chyba bym tego nie doświadczył - wolałbym zająć się czymś innym, zresztą tak błogo by nie było. Będę zadawał pytania, jeżeli pojawią się jakieś wątpliwości. Dzięki incest, za poprawkę. (。・ω・。)ノ♡. Całe szczęście jesteście, bo mógłbym zapomnieć o tym całym progressie. Niestety na razie muszę zawiesić dziennik snów na forum przez nawał obowiązków. Będę prowadził go w formie skrótów myślowych, myślę że nie będę tego zamieszczał, bo to bez sensu. Jak będzie LD - dam znać oczywiście!




. Myślę, że osiągasz ten poziom praktyki, w którym bazowa świadomość w czasie snu jest już na tyle wysoka, że jak nie dojdzie to pełnego uświadomienia, to i tak uwaga, przytomność są na poziomie conajmniej snu o LD. Powiem Ci, że zdecydowanie bardziej przepadałem za takimi właśnie snami o LD niż za czystymi LD pod koniec mojej praktyki. Zawsze jakość była w nich lepsza a kontrola perfekcyjna ( choć trudno mówić tu o świadomej kontroli
).
