13-12-2021, 21:17
27.12.2020
jestem w karetce, na środku jest taki schowek w którym są brudne rękawiczki i jakieś klucze . nastepnie pod karetką znajdujemy jakiś pokój o wysokości około 50 cm w .którym jak ktoś powiedział można spać.
27.12.2020
razem z kimś stoimy przy kilku drzewach , z wyższych parti tego drzewa na których była położona taka deska, nie była ona zbyt gruba, opierała się o niższe partie drzew, była na tyle nisko że mogłem jej dotykać, więc zacząłem ją poprawiać żeby się lepiej trzymała, potem przymocowałem więcej kłód do tych drzew, następnie zawiesilismy linę. i tą liną zaczęliśmy się wspinać po tych kłodach, między czasie inni budowali jakieś ściany i dach, po tym jak skończyliśmy robić to wszystko to powstała mała szopka, jak do niej wszedłem to kamienny dach prawie się na mnie zawalił więc z tamtąd poszedłem. potem spodziewałem się że mama do mnie może zadzwonić, i tak też się stało, mama zadzwoniła i mówi że mam iść do domu.
jestem w karetce, na środku jest taki schowek w którym są brudne rękawiczki i jakieś klucze . nastepnie pod karetką znajdujemy jakiś pokój o wysokości około 50 cm w .którym jak ktoś powiedział można spać.
27.12.2020
razem z kimś stoimy przy kilku drzewach , z wyższych parti tego drzewa na których była położona taka deska, nie była ona zbyt gruba, opierała się o niższe partie drzew, była na tyle nisko że mogłem jej dotykać, więc zacząłem ją poprawiać żeby się lepiej trzymała, potem przymocowałem więcej kłód do tych drzew, następnie zawiesilismy linę. i tą liną zaczęliśmy się wspinać po tych kłodach, między czasie inni budowali jakieś ściany i dach, po tym jak skończyliśmy robić to wszystko to powstała mała szopka, jak do niej wszedłem to kamienny dach prawie się na mnie zawalił więc z tamtąd poszedłem. potem spodziewałem się że mama do mnie może zadzwonić, i tak też się stało, mama zadzwoniła i mówi że mam iść do domu.
LD - 50
Sny o LD - 7
FA - 11
Sny o LD - 7
FA - 11





