08-12-2021, 18:09
08.12.21 r
Gram na komputerze w strzelankę w trybie 2v2. Gniotę swoich przeciwników, którzy piszą na czacie i się denerwują. Potem dropi mi skin do broni warty kilka tysięcy złotych. Mówię to w sposób spokojny do osoby na komunikatorze głosowym, i o planach wobec nowej skórki. Osoba ta nie może opanować emocji z zachwytu, jakiego miałem farta.
W kolejnym śnie jestem w siłownianej szatni i rozmawiam przez telefon o życiu codziennym z jakąś osobą. Podrywam ją w czasie rozmowy.
Obudziłem się, zapisałem sny i poszedłem spać. Spałem wtedy od 1:00 do 5:30
Kolejny sen był dość dziwny i zawierał motywy związane ze świadomym śnieniem. Byłem w moim mieście. Świat był przerobiony przez umysł na świat przyszłości. Niezwykle wyraźny, wyglądał świetnie w połączeniu z ciemnym, niebieskim niebem. Budynki miały kolor szaro-niebieski. Przez to, że po tym śnie poszedłem spać jeszcze raz zamiast od razu go zapisać pamiętam jedynie pojedyncze sceny. Była scena z kolesiem który chciał mnie zabić. Nie pamiętam konkretnych jego działań, najprawdopodobniej takich nie było i to jedynie umysł sobie ubzdurał że tak jest. Nie bałem się tego. Po prostu zaakceptowałem to jako fakt. Potem znalazłem się w mieszkaniu mojej dalszej rodziny. Oglądałem je. Cały czas miałem z tyłu głowy, że nie mogę tego mieszkania opuścić - bo ten typ mi coś zrobi ;D W którymś momencie stanąłem w przedpokoju. Do mojej głowy przyszły myśli. Brzmiało to mniej więcej tak : "To jest jakiś absurd. Ten koleś chce mi coś zrobić, ale właściwie dlaczego? [Wymieniłem kolejne, racjonalne powody które wyjaśniają że to co się dzieje jest nierealne] To musi być sen, ale nie mam kontroli nad nim. Muszę coś zrobić, żeby tą kontrolę uzyskać" W tym momencie zacząłem stać w bezruchu wpatrując się w jeden punkt. Nie wiem, na jaki obrót wydarzeń liczyłem w tamtym momencie ale skutkiem tego miała być kontrola ze świadomością. Wtedy wszystko zaczęło zmieniać barwy i zamieniać się w hipnagogi. Obudziłem się. Spałem gdzieś od 6:00 do 9:30
Wnioski po tym śnie mam takie:
- muszę sobie wbić do głowy robienie TRów we śnie. To absolutna konieczność. (Na jawie robię TRy)
- podświadomy umysł skojarzył elementy techniki DEILD z uzyskiwaniem kontroli i świadomości, dążąc do tego stanu podjął złą decyzję, zamiast zwyczajnego TRa
- myślenie krytyczne zaczyna coraz częściej odwiedzać moje sny, to dobrze
- nad ranem mam najbardziej wyraźne sny i najwięcej z nich pamiętam, tak będę dostosowywał WBTB, aby budzić się rano. Jak budzę się w środku nocy to ciężej mi zasnąć, nie to co rano
Zamiast wstać i zapisać ten sen uznałem za lepszy pomysł pójście spać jeszcze raz bez zapisywania. Był to zły pomysł bo umknęło dużo szczegółów z tego snu.
Gram na komputerze w strzelankę w trybie 2v2. Gniotę swoich przeciwników, którzy piszą na czacie i się denerwują. Potem dropi mi skin do broni warty kilka tysięcy złotych. Mówię to w sposób spokojny do osoby na komunikatorze głosowym, i o planach wobec nowej skórki. Osoba ta nie może opanować emocji z zachwytu, jakiego miałem farta.
W kolejnym śnie jestem w siłownianej szatni i rozmawiam przez telefon o życiu codziennym z jakąś osobą. Podrywam ją w czasie rozmowy.
Obudziłem się, zapisałem sny i poszedłem spać. Spałem wtedy od 1:00 do 5:30
Kolejny sen był dość dziwny i zawierał motywy związane ze świadomym śnieniem. Byłem w moim mieście. Świat był przerobiony przez umysł na świat przyszłości. Niezwykle wyraźny, wyglądał świetnie w połączeniu z ciemnym, niebieskim niebem. Budynki miały kolor szaro-niebieski. Przez to, że po tym śnie poszedłem spać jeszcze raz zamiast od razu go zapisać pamiętam jedynie pojedyncze sceny. Była scena z kolesiem który chciał mnie zabić. Nie pamiętam konkretnych jego działań, najprawdopodobniej takich nie było i to jedynie umysł sobie ubzdurał że tak jest. Nie bałem się tego. Po prostu zaakceptowałem to jako fakt. Potem znalazłem się w mieszkaniu mojej dalszej rodziny. Oglądałem je. Cały czas miałem z tyłu głowy, że nie mogę tego mieszkania opuścić - bo ten typ mi coś zrobi ;D W którymś momencie stanąłem w przedpokoju. Do mojej głowy przyszły myśli. Brzmiało to mniej więcej tak : "To jest jakiś absurd. Ten koleś chce mi coś zrobić, ale właściwie dlaczego? [Wymieniłem kolejne, racjonalne powody które wyjaśniają że to co się dzieje jest nierealne] To musi być sen, ale nie mam kontroli nad nim. Muszę coś zrobić, żeby tą kontrolę uzyskać" W tym momencie zacząłem stać w bezruchu wpatrując się w jeden punkt. Nie wiem, na jaki obrót wydarzeń liczyłem w tamtym momencie ale skutkiem tego miała być kontrola ze świadomością. Wtedy wszystko zaczęło zmieniać barwy i zamieniać się w hipnagogi. Obudziłem się. Spałem gdzieś od 6:00 do 9:30
Wnioski po tym śnie mam takie:
- muszę sobie wbić do głowy robienie TRów we śnie. To absolutna konieczność. (Na jawie robię TRy)
- podświadomy umysł skojarzył elementy techniki DEILD z uzyskiwaniem kontroli i świadomości, dążąc do tego stanu podjął złą decyzję, zamiast zwyczajnego TRa
- myślenie krytyczne zaczyna coraz częściej odwiedzać moje sny, to dobrze

- nad ranem mam najbardziej wyraźne sny i najwięcej z nich pamiętam, tak będę dostosowywał WBTB, aby budzić się rano. Jak budzę się w środku nocy to ciężej mi zasnąć, nie to co rano

Zamiast wstać i zapisać ten sen uznałem za lepszy pomysł pójście spać jeszcze raz bez zapisywania. Był to zły pomysł bo umknęło dużo szczegółów z tego snu.





