06-12-2021, 22:16
Witam wszystkich! Dzisiaj drugi z ciekawszych snów. Ten nie był taki fajny.. W sensie po obudzeniu towarzyszyły mi takie emocje niepokoju i odrobiny strachu.
Informacja: Od jutra będę na bieżąco dodawał swoje sny.
Informacja: Od jutra będę na bieżąco dodawał swoje sny.
Noc z 13/14 Listopada, 2021
,,Aborcja, Kreatura i Inne.."
Pojawiłem się w łazience i się kąpałem. Nie wiedzieć czemu, ale siedziałem w tej łazience po ciemku. Łazienka była w innym rozkładzie niż jest obecnie. W owej wannie oglądałem jakiś film na telefonie. Pamiętam, że był to jakiś film o aborcji. Była w nim jakaś brunetka, która siedziała na łóżku i była smutna. Otoczenie w tym filmie było jasne. Po chwili nagle, do mojego umysłu doszła informacja, że coś się niedobrego dzieje. Zerwałem się, wybiegłem z łazienki i pobiegłem do sypialni. Po wejściu do niej zobaczyłem osobę z mojej rodziny. Po chwili przyszła również druga osoba z mojej rodziny, która wyglądała na przestraszoną. Wtedy ja wszedłem pod kołdrę. Po chwili druga osoba poszła w kierunku salonu. Po dosłownie kilku sekundach coś dziwnego przeszło przez korytarz w moim domu. Była to jakaś kreatura. Wyglądała jak śmierć. Na szczęście owy stwór mnie nie widział. Nad swoją głową miał jakby napisany "nick". Był to bodaj jakiś ciąg cyfr. Pamiętam, że na początku była dziewiątka, a później bodaj 2 lub 0. Postać ta wyglądała trochę jak śmierć jak wspomniałem, ale nie przypominam sobie, żeby miała kosę. Była zakapturzona w ciemnoszary, postrzępiony kaptur, a reszta cześć ubrania była czarna. Nie widziałem twarzy tej kreatury. Po chwili przeteleportowało mnie na ulicę. Szedłem poboczem po prawej stronie jezdni. Nagle za mną pojawiła się jakaś stara baba. Zaczęła mnie gonić. Ja zacząłem uciekać. Jak to w snach, w strachu biegamy zwykle wolno. W tym przypadku było tak samo, lecz udało mi się uciec. Podczas ucieczki wołałem "Na pomoc!". Mój głos również wydawał się słabszy. Potem przeteleportowało mnie do szkoły. Byłem wtedy w mojej klasie. Był już wieczór, bo była mocna szarówa. Nagle wszyscy się zerwali ze swoich miejsc. Coś ujrzeli w oknie. Ja też coś ujrzałem. Niebo było jakieś inne.. Ciężko to opisać słowami. W dodatku mieliśmy wrażenie, że widzimy Boga, bądź że ma miejsce jakieś objawienie Boże. Nagle przeteleportowało mnie w to samo miejsce, gdzie uciekałem przed tą starą babą. Obecna sytuacja była analogiczna. Ponownie przed nią uciekałem, wołając o pomoc. Gdy udało mi się uciec i wbiegłem na ulicę, na której mieszkam, po chwili sen się skończył.
Zapisanych Snów - 616
Sny o Świadomych Snach - 6 (W życiu z 9)
Sny o Świadomych Snach - 6 (W życiu z 9)





