10-08-2021, 15:33
Jak zaczynałem to przechodzenie przez ścianę źle się kończyło, zazwyczaj utykałem w niej, cała wizja była zajęta kolorem ściany, bez możliwości powrotu. Potem nauczyłem się robić to w specyficzny gwałtowny sposób i przechodzenie przez ścianę nie daje już żadnych sensorycznych doznań, teraz to bezbolesne przejście do sennego środowiska za nią.





