Tęsknota za snem?
#1
Jak w tytule. Odczuwaliście kiedykolwiek tęsknotę za snem po wybudzeniu? Uczucie bardzo silne, porównywalne wręcz z uczuciem w momencie utraty kogoś bliskiego, czy czegoś dla nas ważnego. Kiedy leżąc na łóżku jedynym marzeniem jest chęć powrotu do nierealnego świata, a cały dzień serce ściska z tęsknoty i nie pozwala normalnie funkcjonować. Czy to normalne? Bo taki stan odczuwałem już nie jeden raz.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Ja też parę razy miałem coś w ten deseń. :]
Uczucie podobne raczej do tęsknoty za czymś/kimś.
Wydaje się dziwne, bo nawet nie pamiętałem tego snu, a i tak zżerało mnie to uczucie.

Ciekawe, nigdy mnie to w sumie nie zastanawiało. ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Rzadko tak mam. Często budzę się ze łzami z przepięknego snu, ale i tak wtedy cieszę się, z samego faktu jego wystąpienia.
Ale jak teraz o tym napisałeś, zdałem sobie sprawę z tego co łączyło te pare snów, po których było mi autentycznie smutno, że się skończyły: we wszystkich podstawą snu było uczucie. Śniło mi się że byłem szczęśliwy, albo że kochałem, albo że czegoś wyczekuję.
Na jawie moje życie jest bardziej beznamiętne i logiczne, nie mogę z siebie wykrzesać takich uczuć jakie mi się śnią.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Myślicie, że to może być związane z "życiem po życiu"? Wiele relacji osób, u których stwierdzono śmierć kliniczną, a później wróciły z zaświatów, jest element "światła i dobra, które przepełnia osobę martwą". W końcu pień mózgu i kora mózgowa nie umiera natychmiast wraz z zatrzymaniem akcji serca. Może ludzie, którzy przeżyli śmierć i wrócili, opowiadają tylko o snach? Może samo niebo jest wyimaginowanym przez nas światem, w którym wszystko jest dobre. W końcu tak nas przez całe życie uczą, a nasza podświadomość odbiera sygnał, że serce zostało zatrzymane, więc należy "włączyć film pt.Niebo".. Może, gdybyśmy ćwiczyli, nastawili naszą podświadomość, że chcemy "być w naszym Niebie" to moglibyśmy przejść kolejny etap w rozwoju naszej duchowości?

Tyle pytań, tyle myśli i zagadek. Nie uważacie, że to ogromnie ciekawe?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Dobra rozkmina, miałem podobną kiedyś.
Niebo faktycznie nie może być objektywnym zjawiskiem - dla każdego niebo jest inne, czy po prawicy nieszczęśliwie zakochanego w niebie miałaby być kochająca innego kobieta? ;) W jakim wieku mieliby być ludzie w niebie? Czy posiadali by tam swoje zażyciowe cechy charakteru i pragnienia? Po co miały by tam służyć? W końcu czy różne wiary mają różne nieba.

Dlatego wiele logiczniejsze jest niebo i piekło jako najprostszy stan umysłu. W takim stanie odczuwalna byłaby obecność wielkiej całości, bez rozdzielania jej na jednostki.
Jakkolwiek jasne jest, że organizm umiera po zatrzymaniu krążenia - krew która stoi jest w końcu jeszcze przez jakiś moment odżywką dla mózgu. Dopiero gdy energia się kończy, następuje śmierć mózgowa. Różne części ciała zaczynają gnić w różnym czasie.
Według tego Niebo nie jest programem, lecz istnienie mózgu jest hamulcem dla Nieba.

Też myślałem kiedyś, że niebo to wieczny sen. Ten jednak związany jest z jakąś aktywnością fizycznego mózgu. Odpowiedz na to znalazlem, kiedy stracilem przytomność, omdlałem. Dla mnie trwało sekundę, a w realu godzinę - w tą jedną godzinę nie było mnie, byłem martwy. I nie czułem tego czasu. Gdy nie ma świadomości - my nie istniejemy, świadomość "nas", istnienia - to tylko funkcja jaką wytworzyła ewolucja, nie ma czegoś takiego jak stała dusza .
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
No jest ciekawe :]
Ja osobiście nie mam nic przeciwko teorii "swojego własnego nieba".
Tyle, że są to rzeczy, których nie stwierdzisz jednoznacznie dopóki nie umrzesz.
Ja wiem na pewno, że istnieje dusza, duchy, demony, a jak demony wchodzą w rachubę to i anioły. (osobiste przemyślenia)

Dla mnie nie mogło by być "Filmu Niebo", bo to by oznaczało brak ludzkiej duszy, a wtedy życie byłoby bez jakiegokolwiek sensu. Musi być coś poza fizycznym ciałem.

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Słyszałem też kiedyś historię o niewidomym człowieku, który doświadczył śmierci klinicznej i potem, mimo, że jest niewidomy opisał dokładnie kolor włosów, wiek, wygląd lekarzy i pielęgniarek <ke>.
TR zrobić radzę ci.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Nie raz miałem taką tęsknotę za snem, ale pamiętam, że tylko raz chyba udało mi się wrócić do tego snu, za którym tęskniłem. Chyba chwile po przebudzeniu do niego wróciłem, albo mi się śnił tego samego dnia wieczorem, nie mogę sobie teraz tego dokładnie przypomnieć, ale wiem, że coś takiego miałem. Uwielbiam takie sny, szkoda, że zdarzają się rzadko..

(31-10-2011, 20:32 )TheSlavmir napisał(a): Ja wiem na pewno, że istnieje dusza, duchy, demony, a jak demony wchodzą w rachubę to i anioły.

Na pewno to wiemy tylko, że każdy z nas prędzej czy później umrze ;)
"Nie patrz wielce w przeszłość, która przeminęła i nie zawracaj sobie głowy przyszłością, która nie nadeszła. Żyj teraźniejszością i spraw, by była warta wspomnień."
? Ida Scott Taylor
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Some1Real, również miewam te same sny co jakiś czas. Jest to albo kontynuacja poprzedniego snu, albo taki sam z elementami rozszerzenia. Coś jak film: wersja kinowa i wersja reżyserska ;D Ostatnio miałem sen z dziewczyną z bloku z naprzeciwka, która nie istnieje (czyli podświadomie pragnę jakiejś "bliskiej" sąsiadki, jeżeli wiecie co mam na myśli :D, bo sny to głównie nasze marzenia i obawy przed czymś). Na drugi dzień ta sama dziewczyna była elementem całkiem innego snu.

Inny sen - ucieczka z więzienia. Śniła mi się 3 razy. Za pierwszym razem coś na podstawie filmu, który w przeszłości oglądałem-zwykła ucieczka, zwykłych ludzi ze zwykłego więzienia. Drugim razem ta sama sceneria, ale uciekałem z więzienia ze zwierzętami: koty, psy, myszy z karabinami, itp. Dosyć niedawno po obejrzeniu filmu Piraci z Karaibów miałem trzecią odsłonę tego samego snu. Tym razem doszły kapelusze al'a Jack... KAPITAN Jack Sparrow, pirackie "pukawki", armaty i stroje.

Nie żebym jakoś specjalnie pragnął żeby ten sen powrócił, a jednak tak się dzieje. Samoczynnie..

Coś w tej kontynuacji snów musi być.

(31-10-2011, 21:16 )Some1Real napisał(a): Chyba chwile po przebudzeniu do niego wróciłem, albo mi się śnił tego samego dnia wieczorem

Podobne sytuacje też zdarzyły mi się kilkukrotnie, że po bardzo krótkim przebudzeniu, zasypiałem ponownie i śniłem tę samą historię. Ciekawe doświadczenie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Jung wydziela 3 rodzaje snów. Sny zwykłe, wielkie i kontynuowalne. Te ostatnie, polegają właśnie na tym, że jeden motyw pojawia się przez wiele noce. Te sny są wg niego najistotniejsze do interpretacji. To w nich nieświadomość chce coś przekazać.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Problem ze snem dzień po WILD Doysoyk 2 1,599 20-01-2026, 21:18
Ostatni post: Doysoyk
  przejście miedzy rzeczywistością a snem Nostradamus 16 4,350 15-10-2022, 19:57
Ostatni post: Nostradamus

Skocz do:

UA-88656808-1