31-07-2021, 10:31
(16-07-2021, 19:24 )Maxik napisał(a): I jak ci Harry idzie z kursem? Końca nie widać ^^
Ja to jestem człowiekiem z problemami egzystencjalnymi i trudną przeszłością więc motywacja po paru nieudanych próbach opadła jak piach ale kto od czasu do czasu nie jest xD. Aktualnie bawię się z papierowym dziennikiem od jakiegoś tygodnia i sam wyznaczam sobie cele. Dawniej porzucałem papierowe dzienniki po paru stronach , z tym konkretnym jednak jest inaczej. Codziennie zapisuje w nim swoje sny i póki co doprowadził mnie do dwóch LD co jak na taki przedział czasu jest myślę dosyć satysfakcjonującym wynikiem. Mam zamiar lecieć z tym dalej. To co mi pomogło z prowadzeniem dziennika to podejście. Nazwałem go " Dream Journal Enter " mimo tego że w całym moim życiu miałem już trochę LD , to nie oszukujmy się - wciąż jestem laikiem. To nie jest dziennik który prowadzę jakoś mega starannie. Najważniejsza zasada jaką sobie postawiłem to po prostu zapisywanie snów w sposób czytelny i zrozumiały. Podejrzewam że staranny dziennik nie jest póki co dla mnie ze względu na OCD tutaj walka wciąż trwa. Sam dziennik uważam za " dziennik totalnego laika" ma za zadanie pomóc wejść w świat snu - oswoić się z osiąganiem LD. Z pierwotnego założenia można by ująć że jest to senny brudnopis. Kiedyś mam zamiar przepisać wszystko co w nim zawarte na piękne czyste kartki bez żadnych zbędnych negatywnych odczuć związanych z zaburzeniem. Możliwe że właśnie dlatego uzyskałem odpowiednią motywacje aby taki dziennik prowadzić. Inna to oczywiście chęć wsiąknięcia w ten inny nieznany mi świat, który może mi namiesza w głowie ale pozytywnie.
Uwielbiam śnić o kosmosie i wszystkim co z nim związane. Kocham być świadomym podczas snu i wierze że zostanę w tym dobry.





