24-06-2021, 21:44
(24-06-2021, 20:00 )incestus napisał(a): Odbiór rzeczywistości też wymaga procesu stworzenia. Zmysły odbierają bodźce, ale to co percepujemy jest ostatecznie spreparowaną sceną zbudowaną na podstawie interpretacji tych bodźców przez mózg![]()
Na jawie mnogość bodźców ciągle aktualizuje i podtrzymuje tą scenę, nadając jej etykietę realności. Tam gdzie zmysły sięgają słabiej - umysł korzysta z wiedzy ogólnej, nawyków lub emocji, żeby dopełnić percepcję.
To ma sens.
Cytat:U często śniących świadomie niestety wyrabia się nawyk rozpoznawania snu jako nierealnego i podległego woli, co odbija się osłabieniem jakości nie tylko świadomych, ale też tych lepiej pamiętanych snów. Pierwsze kilka moich LD było niesamowicie namacalnymi doświadczeniami, kolejne kilkadziesiąt trochę mniej, a po kilku latach wszystkie straciły znamiennie na odbiorze zmysłowym. Teoretycznie więc, gdyby ocknąć się kiedyś w głębokim śnie z pełnym przekonaniem, że jest się w innym wymiarze niż sen - to byłby perfekcyjnej jakości i realności.
Może najwyższa pora, bym zaczął wyrabiać w sobie nawyk przekonania o realności sennego otoczenia. Pamiętam, że gdy we śnie czułem, że sen ma prawo być tak rzeczywisty jak jawa i że moje przekonania kształtują otoczenie, to sen miał bardzo fajną jakość. Może osiągnięcie mistrzostwa w LD to byłoby kilka dobrych LDków na noc, nierozróżnialnych jakościowo od rzeczywistości. Pytanie tylko, czy praktyka może mieć realny wkład w spełnienie tego założenia, a fizjonomia snu to byłaby tylko taka ciekawostka dla śniącego przebijająca się jako zachwianie otoczenia. Oczywiście wiadomo, że jesteśmy ograniczeni do tych 1-2h REM na noc :p.
Podejście, by kształtować senną rzeczywistość jakościowo na miarę jawy wydaje mi się realne. Zawsze jednak w moich LD taki prawdziwy przebłysk realności sennego otoczenia trwał nie dłużej niż kilka sekund, a potem uważność mocno spadała.
No i jak w tym wszystkim się odnajdzie umysł. Czy istnieją jakieś biologiczne przeciwskazania, by dążyć do tego założenia i takie, które by wskazywały na to, że to niemożliwe? Czy obudzenie percepcji na dłużej może prowadzić do wybudzenia?
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





