22-06-2021, 12:04
Bardzo bogate te sny i koszmary, intensywne i kreatywne. Miałem takich sporo w dzieciństwie, po 17 r ż ustąpiły. Było by to wszystko w granicach normy, gdyby nie to, że sam mówisz, że cię męczą. Najczęściej koszmary są prowokowane tendencjami do lęku występującymi w ciągu dnia, dawniej znanymi jako nerwica, i tak też się je leczyło, psychologicznie/farmakologicznie. Natomiast po twoich obu tematach ma wrażenie, że jakby u ciebie problem zaczynał się przysennie i nie był związany z zaburzeniami depresyjno-lękowymi. Te drżenia mogą być zwykłym odczuciem hipnapompicznym zwiastującym obudzenie, typu wibracje, ale niewykluczone też, że masz zaburzone napięcie mięśniowe i drżysz a potem poruszasz się zanim zakończy się paraliż. Istnieje rzadka jednostka chorobowa, która łączy te objawy i warto by było ją wykluczyć na wszelki wypadek, a polega na występowaniu częściowych napadów padaczkowych podczas REM. Wykluczenie jej wymaga niestety pobytu na oddziale neurologicznym, żeby monitorować całododobowe EEG. Radziłbym więc odstawić wszystkie używki ( główny prowodyr zaburzeń przysennych ) i przy braku efektu zgłosić się z tym do psychiatry, niech najpierw wykluczy przyczyny somatyczne łącznie z padaczką czołową nocną a ewentualnie włączy coś co zredukuje koszmary.





