Ostatni koszmar miałem około pół roku temu, jednak pamiętam go jakby był dzisiaj(zresztą jak każdy koszmar

.
Jestem w kościele, dokładniej leże na środku w czymś miękkim, na jakimś podwyższeniu, nie mogę się poruszyć, nawet oczami, mogę patrzeć się tylko na wprost, w sufit kościoła, po chwili okazuje się, że jestem na... własnym pogrzebie. Słyszę jak ksiądz odprawia mszę, po pewnym czasie podchodzą do mnie jakieś 2 osoby, zamykają trumnę, słyszę jak zabijają mnie gwoździami, po chwili, czuję że się unoszę do góry i kładą mnie gdzieś. słyszę silnik samochodu i jak ksiądz śpiewa "Dobry Jezu a nasz panie...". Silnik samochodu gaśnie, czuję jak podnoszą trumnę, która nagle spada na ziemię, wieko trumny spada a ja z niej wypadam... grabarze niedbale łapią mnie za ręce i nogi z powrotem wkładają do trumny tym razem nie zamykając jej. Niosą mnie, nagle wszyscy zatrzymują... nastaje cisza. Nagle czuje jak grabarze unoszą mnie trochę wyżej i rzucają do dołu. Ponownie wypadam z trumny, która ląduje obok mnie, w tej chwili po raz pierwszy zauważam że poza księdzem i grabarzami nikogo nie ma na moim pogrzebie. zaczynają mnie zasypywać najpierw zasypali mi same nogi i udeptali ziemię, potem tułów(nie był to głęboki dół, powiedziałbym, że jakieś 40cm). Następnie zobaczyłem jak grabarz trzymając tablice(tak abym widział co na niej pisze) śmieje się. Odczytałem napis "zmarł 14 grudnia(dzień moich urodzin) 666(666 jest liczbą szatana) roku w samotności i ogromnych cierpieniach"(co najdziwniejsze litery nie zmieniały się, nie poruszały itp. jak to często bywa w snach. Grabarz wbił tablicę nad moimi nogami, spojrzał mi się w prosto w oczy, zaśmiał się i zasypał mi twarz... obudziłem się.
Spróbuję sobie dokładnie przypomnieć kilka moich koszmarów i je dokładnie opisać(jak na złość koszmary nie uchodzą mi pamięci i pamiętam je bardzo dokładnie

), jak dobrze pójdzie to opisze w najbliższym czasie jeszcze 3, ponieważ około pół roku temu miałem przez 4 dni pod rząd koszmary, ten opisany był moim ostatnim

Pomyslalem sobie ze obejrze jakies horrory, poczytam na necie o demonach albo czyms takim. Nawet jak nie bede sie bal to 80 % ze koszmar bedzie(kiedys mialem taka wielka chec na horrory w ciagu chyba 10 czy 11 dni ogladalem conajmniej 1 dziennie i mialem w tamtym czasie chyba 7 koszmarow

zapewne dla wiekszosci jest to dziwne ale ja lubie troche przestraszyc sie w snie :p napewno kazdy koszmar bede tutaj opisywal