01-07-2021, 11:07
Witam.
Proszę o analizę mojego snu przez kogoś bardziej doświadczonego ode mnie.
Sen przyśnił mi się ponad rok temu i od tamtej pory raz na tydzień do niego wracam myślami. Dodam jeszcze że, przyśnił się podczas krótkiej drzemki w godzinach popołudniowych.
Sen rozpoczyna się w kuchni w której stoję, spojrzałem w stronę przejścia z kuchni do przedpokoju i zauważyłem stojącą tam osobę bez głowy ubraną w garnitur. W pierwszym momencie utożsamiłem tą osobę z wynalazcą Nikola Tesla. Powiedział mi bym zamknął oczy i spojrzał w okno, gdzie ujrzę światło. W tym samym czasie do kuchni weszła jakaś kobieta ubrana w sukienkę, która nic nie mówiąc podeszła do okna i jedynie przy nim stała. Po zamknięciu oczu niczego nie widziałem więc chciałem je z powrotem otworzyć jednak nie mogłem. Zacząłem panikować, mówić głośno że nie mogę ich otworzyć. Jednak po chwili zaczynałem widzieć, z rozmytego ledwie widocznego obrazu do normalnego widzenia ale oczy miałem nadal zamknięte. Z podekscytowania krzyczałem ,,Ej ja widzę, zaczynam widzieć!,,. Udałem się do przedpokoju i stanąłem obok ,,Tesli,, spojrzałem w lewą stronę w kierunku łazienki i zobaczyłem kobietę z dzieckiem (dziewczynka około 6-7 lat) w białych sukniach idących w stronę pokoju z balkonem. Biła od nich bardzo śliczna jasna łuna. Spojrzałem na chwilę w innym kierunku po czym ponownie w miejsce gdzie znajdowały się idące postacie, jednak ich już nie było. Pomyślałem że, pewnie poszły do pokoju z balkonem do którego następnie się udałem. W pokoju zobaczyłem około 6 dorosłych osób (2 kobiety 4 mężczyzn) i chłopca w wieku ok 7-8 lat. Na środku pokoju znajdował się stół/ława gdzie leżała jedna książka. Wszyscy w milczeniu jedynie patrzyli na mnie. Zauważyłem że, drzwi balkonowe, okna były pozakrywane różnego rodzaju rzeczami,kartkami w taki sposób że nie można było określić czy jest dzień czy noc. Zastanowiłem się również dlaczego w pokoju jest tak widno pomimo zakrytych okien i braku widocznego źródła światła po czym się obudziłem.
Po obudzeniu się czułem mocne parcie na pęcherz więc poszedłem od razu do toalety. W czasie opróżniania pęcherza zauważyłem że, nie zapaliłem w ogóle światła. Złapałem ręką za żarówkę LED która była podłączona przy lusterku i zauważyłem że, w momencie dotknięcia jej plastikowej obudowy zaczyna się żarzyć. Po dziś dzień zastanawiam się jak to jest możliwe. W jaki sposób dotykając jedynie obudowy zasilane są LED-y w żarówce. Nawet dzieje się tak kiedy żarówka podłączona jest do jednego przewodu.
W dodatku w poprzednim miesiącu znajomy pokazywał jakiś filmik od przepowiedni/wizji mieszkańca Niemiec Irmajera. Który przed śmiercią miał wizję 3-ej wojny światowej. Ostrzegł przed patrzeniem w okna, radził by zasłonić/zakryć wszystkie.
Ogólnie od dnia w którym przyśnił mi się ten sen, dzieją się ciekawe sytuacje. Choćby prześladowanie mnie przez liczbę 3 w różnym ułożeniu 3,33,333,3333 14/1414.
Nowy znajomy z którym ćwiczyłem w garażu jego rodziców których numer domu to 3. On sam mieszka w bloku pod numerem 33. W pracy liczba przejechanych kilometrów służbowym busem od pełnego tankowania do zaświecenia się rezerwy 333km przejechane. Kolejne tankowanie o 30km więcej przejechane. Jest tego naprawde wiele. Zapisywałem wszystkie liczby jakie w ciągu dnia zauważyłem i liczba 3 pojawia się 3 razy częściej od drugiej w kolejności występowania liczby (6).
Pozdrawiam i dziękuję.
Proszę o analizę mojego snu przez kogoś bardziej doświadczonego ode mnie.
Sen przyśnił mi się ponad rok temu i od tamtej pory raz na tydzień do niego wracam myślami. Dodam jeszcze że, przyśnił się podczas krótkiej drzemki w godzinach popołudniowych.
Sen rozpoczyna się w kuchni w której stoję, spojrzałem w stronę przejścia z kuchni do przedpokoju i zauważyłem stojącą tam osobę bez głowy ubraną w garnitur. W pierwszym momencie utożsamiłem tą osobę z wynalazcą Nikola Tesla. Powiedział mi bym zamknął oczy i spojrzał w okno, gdzie ujrzę światło. W tym samym czasie do kuchni weszła jakaś kobieta ubrana w sukienkę, która nic nie mówiąc podeszła do okna i jedynie przy nim stała. Po zamknięciu oczu niczego nie widziałem więc chciałem je z powrotem otworzyć jednak nie mogłem. Zacząłem panikować, mówić głośno że nie mogę ich otworzyć. Jednak po chwili zaczynałem widzieć, z rozmytego ledwie widocznego obrazu do normalnego widzenia ale oczy miałem nadal zamknięte. Z podekscytowania krzyczałem ,,Ej ja widzę, zaczynam widzieć!,,. Udałem się do przedpokoju i stanąłem obok ,,Tesli,, spojrzałem w lewą stronę w kierunku łazienki i zobaczyłem kobietę z dzieckiem (dziewczynka około 6-7 lat) w białych sukniach idących w stronę pokoju z balkonem. Biła od nich bardzo śliczna jasna łuna. Spojrzałem na chwilę w innym kierunku po czym ponownie w miejsce gdzie znajdowały się idące postacie, jednak ich już nie było. Pomyślałem że, pewnie poszły do pokoju z balkonem do którego następnie się udałem. W pokoju zobaczyłem około 6 dorosłych osób (2 kobiety 4 mężczyzn) i chłopca w wieku ok 7-8 lat. Na środku pokoju znajdował się stół/ława gdzie leżała jedna książka. Wszyscy w milczeniu jedynie patrzyli na mnie. Zauważyłem że, drzwi balkonowe, okna były pozakrywane różnego rodzaju rzeczami,kartkami w taki sposób że nie można było określić czy jest dzień czy noc. Zastanowiłem się również dlaczego w pokoju jest tak widno pomimo zakrytych okien i braku widocznego źródła światła po czym się obudziłem.
Po obudzeniu się czułem mocne parcie na pęcherz więc poszedłem od razu do toalety. W czasie opróżniania pęcherza zauważyłem że, nie zapaliłem w ogóle światła. Złapałem ręką za żarówkę LED która była podłączona przy lusterku i zauważyłem że, w momencie dotknięcia jej plastikowej obudowy zaczyna się żarzyć. Po dziś dzień zastanawiam się jak to jest możliwe. W jaki sposób dotykając jedynie obudowy zasilane są LED-y w żarówce. Nawet dzieje się tak kiedy żarówka podłączona jest do jednego przewodu.
W dodatku w poprzednim miesiącu znajomy pokazywał jakiś filmik od przepowiedni/wizji mieszkańca Niemiec Irmajera. Który przed śmiercią miał wizję 3-ej wojny światowej. Ostrzegł przed patrzeniem w okna, radził by zasłonić/zakryć wszystkie.
Ogólnie od dnia w którym przyśnił mi się ten sen, dzieją się ciekawe sytuacje. Choćby prześladowanie mnie przez liczbę 3 w różnym ułożeniu 3,33,333,3333 14/1414.
Nowy znajomy z którym ćwiczyłem w garażu jego rodziców których numer domu to 3. On sam mieszka w bloku pod numerem 33. W pracy liczba przejechanych kilometrów służbowym busem od pełnego tankowania do zaświecenia się rezerwy 333km przejechane. Kolejne tankowanie o 30km więcej przejechane. Jest tego naprawde wiele. Zapisywałem wszystkie liczby jakie w ciągu dnia zauważyłem i liczba 3 pojawia się 3 razy częściej od drugiej w kolejności występowania liczby (6).
Pozdrawiam i dziękuję.





