19-06-2021, 13:09
Noc 19 czerwca 2021
We wtorek miałem dłuższy LD przeplatany snami o LD i chwilami nieświadomości. Chciałem dodać wpis, ale zrezygnowałem z tego.
Wczoraj w ciągu dnia spałem przez 2-3h. Zapamiętałem jeden drobny strzęp snu. Spałem od 17 do 20. Potem normalnie funkcjonowałem przez 4h. Zasnąłem koło 0:30 i standardowo obudziłem się po godzinie. Nie miałem ataku paniki, ale mój umysł był mocno zajęty. Miałem wrażenie, że myślę o kilku rzeczach na raz. Próbowałem rozwiązać kilka problemów programistycznych, dodatkowo myślałem o problemach dnia codziennego. Co jakiś czas zerkałem, czy myśli słabną. Po jakichś 90 minutach zasnąłem.
Wczoraj w ciągu dnia spałem przez 2-3h. Zapamiętałem jeden drobny strzęp snu. Spałem od 17 do 20. Potem normalnie funkcjonowałem przez 4h. Zasnąłem koło 0:30 i standardowo obudziłem się po godzinie. Nie miałem ataku paniki, ale mój umysł był mocno zajęty. Miałem wrażenie, że myślę o kilku rzeczach na raz. Próbowałem rozwiązać kilka problemów programistycznych, dodatkowo myślałem o problemach dnia codziennego. Co jakiś czas zerkałem, czy myśli słabną. Po jakichś 90 minutach zasnąłem.
Po jakimś czasie doznałem paraliżu. Pamiętam, że byłem mocno obecny i myślałem jak za dnia, dlatego zastanawiałem się, czy gdy pojawię się we śnie, to jaka będzie jakość snu. Słyszałem różne dźwięki, co jakiś czas coś mnie kuło w ciało. Starałem się relaksować. Samego momentu wejścia w sen nie pamiętam.
Pojawiłem się w mieszkaniu, wstałem z łóżka. Co ciekawe, zorientowałem się, że to nie jest mieszkanie w którym zasnąłem. Dodatkowo zwróciłem uwagę na jakość snu i była bardzo dobra. Sen dał się odczuć jako bardzo dobra kopia rzeczywistości. Byłem w nim tu i teraz, odczucia były naturalne i nie było żadnych wahań. TRy z nosem i dłońmi były pozytywne, natomiast te z zegarkiem negatywne. Myślałem nad lękami, ale nie miały wpływu na senną rzeczywistość. Przypomniałem sobie plan na LD, były w nim cztery rzeczy - Kofeina, magiczne tabletki, Hey google i przywołanie pewnej osoby. Wszedłem na parapet okienny i przed skokiem zrobiłem TR. Jednak gdy miałem skakać, zatrzymała mnie senna postać i mówiła do mnie dziwne rzeczy. W rezultacie pamiętam, że skończyłem w paraliżu. Słyszałem wiatrak, który był obok mnie. Po pewnym czasie wróciłem do snu. Znalazłem się w łazience aktualnego mieszkania. Stałem przed lustrem. W lustrze zobaczyłem, że po prawej stronie stoi moja kopia. Byłem nagi. Potem poczułem się trochę jak w pułapce. W rezultacie zacząłem się obawiać, że ktoś zacznie pukać do drzwi łazienki, no i tak się stało. Ktoś zaczął walić w drzwi łazienki, a ja się mocno zestresowałem. Doznałem FA. Byłem w swoim mieszkaniu, ale w innym pokoju. Zdziwiłem się, że spałem w innym pokoju. Potem wyjrzałem przez okno i zobaczyłem, że widok mojego okna nie pokrywa się z rzeczywistością. Przeszedłem się po mieszkaniu i tutaj zaczyna się cyrk. Wykonywałem wszystkie TRy, wszystkie były negatywne. Myślałem nad tym, czy to może być sen, ale w głowie pojawiła się myśl, która mówiła, że przez sen zmieniłem mieszkanie xD. Wykonałem multum TRów, żaden nie dał wyniku pozytywnego. Porozmawiałem z senną postacią i zapytałem gdzie jestem. Generalnie czułem się troszkę nietrzeźwy w tym śnie i myślałem, że może za dużo wypiłem na jakiejś imprezce i wylądowałem w obcym mieszkaniu. Takie myślenie wydało mi się całkiem realne, więc przestałem wykonywać TRy i uznałem, że troszkę zahlałem. Potem się dowiedziałem, że wziąłem jakieś narkotyki i odleciałem. Senna postać zaproponowała mi dokładkę. Odpowiedziałem
- "Nie powinienem, ale dalej jestem pijany, więc nie umiem odmówić"
Wziąłem od niej specyfik. Potem wyszedłem z mieszkania i pamiętam bardzo dziwną rzecz. Zacząłem widzieć rzeczy, których nie ma, słyszeć dźwięki i doświadczać intensywnych emocji. Stałem na skwerku, była głęboka noc. Wszędzie w polu mojego widzenia pojawiały się postacie. Czułem, że tracę kontrolę nad swoją percepcją. Doświadczenie było bardzo ciekawe. Pamiętam, że próbowałem uciekać w kierunku rodzinnego mieszkania, jakby to miejsce miało mi dać poszukiwany w moim życiu spokój.
Potem miałem długi sen, liczny w konfabulacje. Troszkę żałuję, że nie wykorzystałem potencjału pierwszego LD. Tej nocy miałem jeszcze jedno spontaniczne i chwilowe uświadomienie. Uświadomiła mnie jakaś atrakcyjna kobieta, z którą próbowałem uprawiać seks.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





