11-06-2021, 18:12
Noc 11 czerwca 2021
Dzisiaj szybki wpis.
Ostatnio czuję się słabo, mam dużo wyrzutów sumienia i masakrycznie niski poziom energii i motywacji. Typowo obawiam się o stan zdrowia i staram się godzić negatywne myśli nie oceniając siebie. W ciągu ostatnich kilku dni więcej ataków paniki niż zwykle, bogatsze we wrażenia somatyczne, niestety tych, których najbardziej nie lubię. W ciągu dnia mam momenty powrotu energii, motywacji i akceptacji. Są one chwilowe. Z optymizmem patrzę w przyszłość i mam nadzieję, że to jedynie okres stabilizacji nastroju, bo już przez takie wahania przechodziłem. Zobaczymy za kilka miesięcy. Z tego co mi mówił lekarz, dużo osób jest wrażliwych na działanie paroksetyny. Gorzej, że mam problem z rozróżnieniem efektów ubocznych paroksetyny, efektu psychiki na mój stan zdrowia i rzeczywistego stanu mojego zdrowia. Jeden z niewielu plusów takiego samopoczucia to to, że staram się dbać o swoje zdrowie pilnując diety i wysiłku fizycznego, dodatkowo bardziej doceniam każdy dzień.
W nocy dosyć intensywny atak paniki. Obudziłem się koło 2 w nocy, moja percepcja była mocno rozszarpana. Przez moment miałem problem z otwarciem drzwi, bo nie wiedziałem, w którą stronę przekręcić zamek. Przypomniałem sobie, że dzień wcześniej miałem tę samą sytuację i przekręciłem raz w jedna stronę, raz w drugą. Poszedłem do łazienki, spojrzałem w lustro z myślą "Znowu to samo". Towarzyszyło mi uczucie, które ciężko opisać. Porównałbym je do białego szumu z tyłu głowy, który jest bolesny, a płynął do mnie po prostu z otaczającej rzeczywistości. Kojarzy mi się mocno z parestezjami, a same parastezje, wywołują u mnie intensywny lęk. Momentami czułem się, jakbym był o krok od pustki. Zauważyłem, że ostatnio przy atakach paniki nie myślę o śmierci, ale czasem po prostu towarzyszy mi odczucie, które kojarzy mi się ze śmiercią. Troszkę się trząsłem, ale starałem się nie myśleć o całej sytuacji i włączyłem sobie relaksującą muzykę. Zamknąłem oczy i gdy zacząłem podsypiać ze słuchawkami, odłożyłem je i zauważyłem, że czuję się lepiej. Potem zasnąłem.
Cholera, liczę na to, że to tylko chwilowe. Ataki zdarzają się rzadziej, ale są poprzedzone fatalnymi i bezsilnymi dniami.
Pobudka o 7, jeden dłuższy i wyraźny sen, który zapisałem. Dodatkowo dwa strzępy. Jeden sen wywołał u mnie płacz. Nie płakałem od ponad 3 lat. Za dnia próbowałem, ale nie mogłem. Nie chciało mi się odtwarzać w pamięci strzępów więc je zostawiłem. Potem szybko zasnąłem, więc teoretycznie takie randomowe WBTB.
Dzisiejsze sny były bardzo długie. Widzę, że moja pamięć snów z dnia na dzień jest coraz lepsza. Gdybym miał opisać każdy sen, musiałbym poświęcić na to pewnie koło 2-3h.
Jeden sen opiszę pokrótcę. Szedłem wzdłuż pięknej, wąskiej ulicy, idącej przez pagórki. Niosłem na plecach jakiegoś chłopaka.
Zbliżała się burza i szukaliśmy schronienia. Wiem, że towarzyszyły nam inne osoby. [...]
Gdy dotarliśmy do mieszkania, chłopak zszedł mi z pleców , otworzył drzwi. Zająłem miejsce [...]. Chwilę później doszło do wypadku, ulicą jechał sportowy samochód i potrącił jakiegoś innego chłopaka. Zobaczyłem, że potężny odłamek samochodu owinął się wokół mojej prawej stopy. Pamiętam, że miałem wtedy wizję, jakoby samochód wjechał do mieszkania i zatrzymał się tuż przy mojej stopie. Uznałem wtedy, że zabrakło mm, by samochód przejechal mi po stopie. [...]
W szpitalu przykuto mnie do łóżka i badano stopę. Dotykaną ją i pamiętam, że sprawiało mi to ból. Potem doznałem potężnych skurczy palców i został mi wstrzyknięty jakiś specyfik. Straciłem przytomność. Gdy ją odzyskałem, spojrzałem na monitor aktywności mojego tętna i ciśnienia. Mocno się wahał, a ja się bałem. Badano aktywność mojego mózgu w momencie smierci, a moment mojego powrotu był nieplanowany. [...] Wgrano wyniki badań na kartę pamięci. [...] Próbowałem się wydostać z łóżka i mi się to udało. Zabrałem tablet z kartą pamięci i zacząłem uciekać na jednej nodze. [...] Ujrzałęm chlopaka na rowerze, który miał schowany tablet. Był ścigany przez personel szpitalu. Pod koniec snu tablet został zniszczony. Ja znajdowałem się na pięknej plaży niedaleko rzeki. Były tam różne osoby, jedna była moją rodziną, która nie była prawdziwa, ale pamiętam, że czułem do nich sympatię, pozostałe osoby na swój sposób wzbudzały we mnie pozytywne emocje [...]
Pierwsze uświadomienie miało miejsce u mnie w bloku rodzinnym na klatce schodowej. Pierwsze co czułem to lęk i z góry zaczęły zbiegać straszne postaci, jedna po drugiej przeze mnie przenikały. Potem zaczęły zbiegać zwierzęta. Nie mogłem się ruszyć. Ujrzałem jakieś straszne postaci, które mnie do siebie przywołały. Straciłem świadomość. Potem miałem sen nieświadomy.
Kolejne uświadomienie miało miejsce na przystanku tramwajowym w jakimś słonecznym miejscu. Pamiętam, że TRy z nosem były negatywne, ale udało mi się zmienić treść ogłoszenia na przystanku. Zacząłem spacerować po przystanku i koncentrowałem się na obecności Tu i teraz. Zadawałem pytania, gdzie jestem, co czuję, jaka sytuacja zdarzyła się wcześniej. Pamiętam, że wtedy przypomniałem sobie wcześniejszą część snu. Potem sen miał wątki snu o LD, gdzie co jakiś czas w akcji snu wspominałem, o tym, że to sen.
Ostatnie uświadomienie miało miejsce w muzeum. Sen szybko przemienił się w sen o LD, a ja bawiłem się magią ziemi. Pamiętam, że odkryłem, że im szerzej rozstawię ramiona przy geście podnoszenia bloku skalnego, tym szerszy podniesiony blok skalny będzie. Próbowałem zamknąć senne postacie w klatce kamiennej. Potem próbowałem przywołać magiczne krzesła. Pamiętam, że na klapnięcie dłoni pojawiał się fotel. Wpadłem na pomysł, by przywołać tron z "Gra o Tron". Nie udało mi się. Potem zorientowałem się, że to co robię jest dziwne i zrobiłem TRy z dłońmi. Podszedłem do okienka sklepowego i próbowałem poprosić ekspedientkę o coś do jedzenia. Straciłem uważność i zobaczyłem, że odszedłem od okienka. Potem próbowałem przywołać swoją świadomość, bym czuł się jak Tu i Teraz. Senna rzeczywistość falowała, raz byłem obecny, raz nie. Potem koncentrowałem się na moim sennym ciele. Gdy koncentrowałem się na prawej dłoni i na każdym wykonywanym przez nią ruchu, zacząłem czuć swoje senne ciało w czasie paraliżu i im mocniej się koncentrowałem, tym ciężej mogłem poruszać ręką. Potem pamiętam, że próbowałem uprawiać seks z jakąś senną postacią, ale wrażenia podczas tego aktu mnie wybudziły.
W sumie tej nocy miałem 3 długie i pełne sny, 2 dłuższe, ale niepełne sny i 3 strzępy. Wśród 3 najdłuższych snów - w jednym doszło do uświadomienia, w 2 dłuższych snach - w dwóch doszło do uświadomienia. Dwa strzępy pochodzą z pierwszej części nocy, jeden strzęp jest z drugiej części nocy.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





