05-06-2021, 15:22
Noc 05/06/2021
Dzisiaj próbowałem wilda. Moje oczekiwania są zbyt wysokie i w rezultacie po prostu robię go źle. Leżałem 2h w bezruchu i ilekroć wchodziłem w stan relaksu, zapalała mi się lampka i wyrywałem się z niego. Nie jestem zły na siebie, po prostu muszę dalej ćwiczyć. Wczoraj próbowałem Wilda przez 4h, ale to w trakcie drzemki popołudniowej. Bez rezultatu. Może poza zrelaksowanym umysłem, który towarzyszył mi przez resztę dnia. Poza tym to standardowo, 3 pełne sny i jakieś strzępy. Zauważyłem, że moje sny po 7h są mocno treściwe, ale płytkie i mam wrażenie, że uświadomienie się w nich może być problematyczne.
Znajdowałem się w ubikacji szkolnej i w pewnym momencie powiedziałem,
- Tak, wiem, że to sen. Na pewno tak jest.
TRy pozytywne. Potem przypomniałem sobie, że chciałem zrobić coś innego w LD. Moim planem było usiąść i obserwować otoczenie wyciągawszy magiczne tabletki z kieszeni i spożywawszy je z wygórowanymi oczekiwaniami. Niestety, gdy się schylałem i siadałem, film mi się urwał i totalnie nic nie pamiętam co było dalej.
W najbliższym paraliżu chciałbym poeksperymentować z OOBE. Zastanawiam się też czy niestabilność świadomości w snach nie wynika też trochę z faktu, że jesteśmy wtedy senni. Wtedy robienie czynności mało statycznych mogłoby odsuwać moment odpłynięcia.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





