29-05-2021, 12:53
Noc 28/29 maja 2021
Przez ten tydzień, który minął nie było wpisów. Miałem zajęcia stacjonarnie i mój sen zamykał się w 5-6 godzinach. Przez ten okres miałem dwa sny o LD, które były bardzo krótkie i nie poświęciłem im uwagi.
Wczoraj byłem na imprezie u znajomej. Nie wypiłem dużo, nie odczuwam dzisiaj kaca, a upojenie alkoholowe dało się odczuć tylko poprawą humoru. Nie wiem czy ten fakt miał jakikolwiek wpływ na dzisiejszą noc.
Szedłem spacerem chodnikiem wzdłuż jednej z głównych ulic w mojej okolicy. Po prawej stronie była ulica, a po lewej hotel. Nagle stwierdziłem, że zrobię test rzeczywistości z dłońmi. Niestety był negatywny. Rozejrzałem się natomiast i ujrzałem z lewej strony samochód, który miał jedno koło podwójne, co wydało mi się dziwne. Powtórzyłem TR chyba z 3 razy, dopóki nie dał wyniku pozytywnego. Jakość snu nie była zniewalająca. Zacząłem iść przed siebie i rozejrzałem się dookoła. Przypomniałem sobie, że jeśli chcę zachować jasność umysłu, to powinienem wykonywać czynności w sposób zaplanowany i jeden po drugim. Zacząłem chłonąć okolicę wzrokiem, tarłem mocno dłońmi o siebie i klaskałem, koncentrując się na wrażeniach kinestetycznych, potem zacząłem krzyczeć, koncentrowałem się na zmysłu słuchu. Jakość snu się poprawiła i w momencie, kiedy była zadowalająca zacząłem sobie przypominać plan na LD. Sama jakość nie była idealna, ale czułem się tu i teraz. Im bardziej porównywałem wrażenie snu do wrażenia rzeczywistości, tym sen bardziej się poprawiał. Gdy krzyczałem "to sen!", to miałem lekką chrypę. W pewnym momencie jedna z projekcji zapytała się mnie czy mam zęby do leczenia :p. Odpowiedziałem jej z zażenowaniem w ramach żartu, że wszystkie.
- "Jaki był plan? Zwiedzanie sennych lokacji, seks, zjedzenie czegoś smacznego..."
Pomyślałem, że w sumie najciekawsze i najbezpieczniejsze będzie zjedzenie czegoś smacznego. Rozejrzałem się i zobaczyłem z lewej strony za ulicą sklep (obróciłem się kilka razy w trakcie trwania snu i ulica z początku była teraz z lewej strony :p). W pewnym momencie podskoczyłem i znalazłem się pod sklepem. Podejrzewam, że spadła mi uważność. Zwróciłem uwagę na to w trakcie snu.
- "Bądź uważny i pilnuj planu"
Zanim zacząłem nawijać do ekspedientki to powtarzałem TRy by upewnić się, że to sen. Gdy byłem w sklepie rozglądałem się nerwowo i pilnowałem się bym nie odpłynął :p. Dziwne było stanie w sklepie. Przez moment czułem się jak na jakiejś fazie, rytmicznie chwiało mnie na prawo i lewo, wszystko było kolorowe i podskakiwało, słyszałem też jakąś cichą melodię. Niestety odpłynąłem i nie pamiętam co było dalej.
Leżałem na łóżku i byłem tego świadomy. Ciężko mi stwierdzić kiedy. Rozluźniłem się i zrelaksowałem i po paru sekundach poczułem paraliż senny. Zacząłem obawiać się zmory sennej i zaczęła po mnie skakać i wydawać dziwne dźwięki. W sumie to były po prostu intensywne hipnagogi. Wziąłem głęboki wdech, by się uspokoić i zmora zniknęła, natychmiast to zauważyłem i poczułem ulgę. Po chwili znalazłem się we śnie.
Sen był bardzo niestabilny. Wszystko zamazane, ciemno, obracało mnie na wszystkie strony. Powtarzałem sobie na glos nasłuchując swojego głosu, bym był świadomy i dał czas sennemu światu by nabrał głębokości. Znajdowałem się w swoim pokoju na łóżku i siedziałem, czekając. Gdy sen nabrał głębokości w mieszkaniu były dwie senne postacie, które próbowały ze mną porozmawiać i troszkę mnie straszyły. Dodatkowo zacząłem się zastanawiać nad seksem i w mieszkaniu ujrzałem atrakcyjną kobietę :p. Gdy zacząłem ją badać, starałem się być uważny w ciągu całego procesu. Wrażenia i jakość były na prawdę spoko, a przed samym stosunkiem obudziła mnie siostra, która śpiewała w kuchni. Wróciłem do ciała i miałem paraliż. Postąpilem tak samo jak wcześniej, poczekałem chwilę. W trakcie paraliżu zacząłem myśleć o OOBE. Spróowałem podnieść rękę i czułem opór. W pewnym momencie wypchnęło mnie z ciała, świat dookoła był dziwny, a ja się unosiłem. Troszkę się przestraszyłem, ale zacząłem podejrzewać, że to kwestia mojego nastawienia i myślenia o OOBE. Pomyślałem, że w zasadzie mogę ten senny świat potraktować jak zniekształcony obraz zwykłego snu, obserwowanego przez przezroczystą chustę i zrzuciłem z siebie firankę, która była na mojej głowie :p. Gdy to zrobiłem, sen wrócił do normy, ale był bardzo niestabilny, ciemny i rzucało mną na wszystkie strony po łóżku, gorzej niż wcześniej. Gdy sen się ustabilizował doznałem FA.
Odruchowo pomyślałem nad zrobieniem TRa. Sen troszkę się różnił, bo byłem na innym łóżku, była cała moja rodzina w domu i kilka innych szczegółów. Gdy TR okazał się być pozytywny ucieszyłem się i powiedziałem
- "Oo, czyli to dalej sen"
Zacząłem badać senną rzeczywistość wzrokiem, słuchem i dotykiem. Gdy jakość była zadowalająca, uważnie przeszedłem po mieszkaniu i podszedłem do jednego z okien. Na zewnątrz było pochmurno, spróbowałem się obrócić z intencją zmiany pogody. Najpierw zmieniłem porę dnia na noc i potem spowrotem na dzień. Potem wszedłem na parapet, TRy dla pewności, miałem bardzo dziwne dłonie, momentami z 3 palcami. Złapałem się okna i próbowałem być uważny, potem powoli poszybowałem w dół. Zacząłem myśleć nad planem. Standardowo, chciałem pójść do sklepu i podwędzić jakieś słodycze i coś dobrego. Tak zrobiłem i starałem się być uważnym w trakcie marszu do sklepu, byłem przynajmniej przez 50% czasu. Badałem sen i jego jakość mnie zadowalała, bo była podobna do rzeczywistości. Rzecz jasna, nie była tak głęboka i niezmienna jak sama rzeczywistość, ale stabilna i byłem obecny, jak na jawie. Gdy wszedłem do sklepu, było tam mnóstwo ludzi. Myślałem nad tym co zabrać. Wziąłem jakieś czekoladki, żelki. W środku myślałem jeszcze, czy nie wziąć energy drinka, ale zrezygnowałem. Gdy wyszedłem ze sklepu przypomniałem sobie o rzeczach, które wziąłem, ale zniknęły. Zacząłem się rozglądać i myśleć o seksie. Stałem pod apteką i wpadłem na fajny pomysł. Wszedłem do niej i zacząłęm krzyczeć do ekspedientek
- "Dajcie mi coś na uważność. Cokolwiek, może być nawet witamina C, byle by działało"
Senne postacie dziwnie się na mnie patrzyły.
- "Nie rozumiem, nie mamy nic na uważność. Jak szuka pan czegoś na swoje zaburzenia psychiczne, to proszę wziąć ..."
Nie pamiętam co powiedziała ;p
- "No okej, a możecie mi dać cokolwiek, po czym będę coś czuł? Macie adderall?"
Dostałem adderall w białym pudełeczku. Nie mam kontaktu z adderallem, ale przyszedł mi wtedy do głowy, bo kilka razy o nim czytałem i obił mi się o uszy w realu. Wyjąłem jedną tabletkę. Bałem się co mi się może stać :p. Ugryzłem połowę. Po przejściu 50 metrów poczułem przypływ energii, uderzyły mnie zimne poty, zacząłem się obawiać o atak paniki. Wyplułem tabletkę. Przeszedłem kolejne 50 metrów i z prawej strony był awiteks. Tutaj już zacząłem myśleć o seksie po raz n-ty. W środku nie było nikogo atrakcyjnego, obróciłem się i spowrotem, pojawiła się atrakcyjna kobieta. Przeszedłem z nią na zaplecze
I ponownie obudziła mnie siostra śpiewem. Tym razem wstałem, bo nie miałem paraliżu i w sumie byłem zadowolony z dzisiejszych przygód.
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





