20-04-2021, 12:16
19-20.04.21
Dzisiejszy sen przebił swoją niesamowitością wszystkie poprzednie. Ta sama fabuła ciągnęła się chyba przez 2 albo 3 fazy rem, zaś pomiędzy nimi miałam 2 pobudki - o 3 i o 5, gdzie budziłam się drżąc (nie wiem czy to z emocji ze snu, czy od czego, ale po prostu drżałam przez kilka minut po takiej pobudce, by następnie znowu zasnąć i wrócić do snu.)
Wszystko zaczęło się od podwójnego wesela, mojej mamy(nie pamiętam z kim) i mojego brata. jechaliśmy do hotelu w którym miało odbywać się wesele ciemną karocą. Podczas wesela został otworzony prezent który uwolnił na świat demony chaosu. Cała grupa obecna na weselu (gdzie była moja rodzina, kilka znanych mi postaci z anime, oraz moi znajomi jeszcze z czasów podstawówki. W celu pozbycia się demonów musieliśmy wykonać konkretne zadania w tym było:
1.Musiałam odwiedzić wszystkich moich znajomych z czasów szkolnych i zrobić sobie z nimi zdjęcie. Następnie wszystkei te zdjecia wkleiłam do jednego notatnika.
2.Wielki kobiecy demon zaatakowął mnie i grupę członków mojej rodziny w lodziarni w stylu amerykańskiego cold stone. Obrzuciliśmy demona lodami i uciekliśmy dalej, na szlak który był pułapka na nas
3.Labirynt domków, ogrodzen i działek - Ja oraz kilka postaci znanych mi z anime (death the kid z Soul eatera i Nagisa z Assassination classroom i ktoś jeszcze, ale nei pamietam kto)miegaliśmy po korytarzach na świezym powietrzu i rozwiązywaliśmy zagadki by przedrzeć się dalej. W jednym miejscu trzeba było wybrać jedną z dwóch dźwigni, Death pociągnął za złą i do pleców przyczepił mu się plecak-bomba(ten fragment snu pamiętam nad wyraz dokładnie). Bomba miała postać niewielkiego, czarnego, sztywnego skórzanego plecaka, o metalowych zdobieniach i z dwoma małymi żarówkami na górnej klapie. Death powiedział że skoro i tak nei może zdjąć tej bomby to wykorzysta ją przeciwko demonowi, który cały szas deptał nam po piętach. Death przytulił mnie i z pomocą jego latającej deski skoczył na demona i wybuchnął razem z nim.
4.Po śmierci Death the kida reszta z nas schroniła się w domku, gdzie znaleźliśmy książkę o egzorcyzmach wyganiających demony. Podczas gdy Nagisa zajął pozostałą gromadę demonów która nas śledziła ja z resztą grupy odczytywałam z grafik w książce to jak należy odeprzeć demony.
Koniec
Dzisiejszy sen przebił swoją niesamowitością wszystkie poprzednie. Ta sama fabuła ciągnęła się chyba przez 2 albo 3 fazy rem, zaś pomiędzy nimi miałam 2 pobudki - o 3 i o 5, gdzie budziłam się drżąc (nie wiem czy to z emocji ze snu, czy od czego, ale po prostu drżałam przez kilka minut po takiej pobudce, by następnie znowu zasnąć i wrócić do snu.)
Wszystko zaczęło się od podwójnego wesela, mojej mamy(nie pamiętam z kim) i mojego brata. jechaliśmy do hotelu w którym miało odbywać się wesele ciemną karocą. Podczas wesela został otworzony prezent który uwolnił na świat demony chaosu. Cała grupa obecna na weselu (gdzie była moja rodzina, kilka znanych mi postaci z anime, oraz moi znajomi jeszcze z czasów podstawówki. W celu pozbycia się demonów musieliśmy wykonać konkretne zadania w tym było:
1.Musiałam odwiedzić wszystkich moich znajomych z czasów szkolnych i zrobić sobie z nimi zdjęcie. Następnie wszystkei te zdjecia wkleiłam do jednego notatnika.
2.Wielki kobiecy demon zaatakowął mnie i grupę członków mojej rodziny w lodziarni w stylu amerykańskiego cold stone. Obrzuciliśmy demona lodami i uciekliśmy dalej, na szlak który był pułapka na nas
3.Labirynt domków, ogrodzen i działek - Ja oraz kilka postaci znanych mi z anime (death the kid z Soul eatera i Nagisa z Assassination classroom i ktoś jeszcze, ale nei pamietam kto)miegaliśmy po korytarzach na świezym powietrzu i rozwiązywaliśmy zagadki by przedrzeć się dalej. W jednym miejscu trzeba było wybrać jedną z dwóch dźwigni, Death pociągnął za złą i do pleców przyczepił mu się plecak-bomba(ten fragment snu pamiętam nad wyraz dokładnie). Bomba miała postać niewielkiego, czarnego, sztywnego skórzanego plecaka, o metalowych zdobieniach i z dwoma małymi żarówkami na górnej klapie. Death powiedział że skoro i tak nei może zdjąć tej bomby to wykorzysta ją przeciwko demonowi, który cały szas deptał nam po piętach. Death przytulił mnie i z pomocą jego latającej deski skoczył na demona i wybuchnął razem z nim.
4.Po śmierci Death the kida reszta z nas schroniła się w domku, gdzie znaleźliśmy książkę o egzorcyzmach wyganiających demony. Podczas gdy Nagisa zajął pozostałą gromadę demonów która nas śledziła ja z resztą grupy odczytywałam z grafik w książce to jak należy odeprzeć demony.
Koniec





