14-03-2021, 23:20
To była dosłownie chwila, bo dość szybko się obudziłam po wyciągnięciu go. Jak go przytuliłam to oddał mi przytulenie, pochwycił mnie w ramiona jak wybawcę. Nawet jak ja przestałam go obejmować, bo uderzyłam jego brata to on nadal mnie trzymał.
Chyba po prostu uważałam, że jest w szoku po wyciągnięciu dlatego nie mówi. Nie odebrałam tego za coś złego, bo bardzo mocno trzymał mnie w ramionach.
Chyba po prostu uważałam, że jest w szoku po wyciągnięciu dlatego nie mówi. Nie odebrałam tego za coś złego, bo bardzo mocno trzymał mnie w ramionach.





