13-10-2021, 14:06
Witam.
Po ostatniej nocy mam niemałą zagadkę. Dwa sny. Ciężko mi stwierdzić czy to był ten LD czy po prostu sen o LD ale zacznijmy od początku:
Od jakiegoś dłuższego czasu dużo czytam o LD oraz o zwykłym śnie, jednak jeszcze nie praktykuję ( zwyjątkiem kilku próbnych WBTB, oraz TR. Tak dla zobaczenia jak to wygląda )
Właśnie przed nocą z "niby" LD dużo czytałem na ten temat i pewnie również to wpłyneło na sen.
Sny były dwa choć wydarzyły się w tym samym miejscu i jeden nawiązywał do drugiego.
Sen1
Jestem w swoim pokoju, zapalone jest światło, stoję. Mimo tego że nie zauważam jakiś większych nieścisłości, postanawiam zrobić RT, jakoś tak instynktownie. Zatykam nos i... Doskonale oddycham ! Mimo tego że całe życie mam zatkany nos oraz niedrożną prawą dziurkę to teraz doskonale mi się oddycha, w dodatku dwiemia dziurkami. I sobie myślę że jestem w LD ( jendnak mimo tego faktu wcale nie wpadam w euforię. Właściwie to nie odczuwam specialnie jakiś wielkich emocji. Może jestem tylko trochę zadowolony. Jednakże na pewno na taką wiadomość bym tak nie zareagował ). Późniejszą część snu pamiętam jak przez mgłę, ale pamiętam przebłyski z latania ( co też jest trochę podejżane, z racji tego że to mój (może) pierwszy LD )
I tutaj mam spore podejrzenia co do prawdziwości tego LD.
1. Oprócz momentu z TR to podczas LD praktycznie nie odczuwam żadnych emocji ani uczuć.
2. Moment w którym dowiedziałem się że jestem w LD nie sprawia na mnie wcale większego wrażenia.
3. W tym "LD" nie ma nic wyjątkowego, ani nie czuję że jestem sobą ani nie czuję tego realizmu, jest tak jak podczas zwykłego snu.
4. Zdecydowanie nie ma tego "czucia" kontrolowania snu wszystko się dzieje praktycznie samo.
Jednak mimo wszystko TR wyszedł pozytywnie.
I tutaj wszystko komplikuje drugi sen tej samej nocy.
Sen drugi nawiązuje do snu pierwszego tak jakbym ja go pamiętał.
Sen2
Jestem iście przekonany że przed chwilą miałem epickie LD i koniecznie chce je powtórzyć ( lub do niego powrócić ) jest środek nocy światła w pokoju są znowu zapalone, jakoś tak mam "zakodowane" w głowie że w celu ponownego wrócenia do LD światła muszą być w końcu zgaszone, więc podchodzę do włącznika - nie działa. Przez cały czas czuję tą presję powrotu do LD o odpowieniej fazie rem. W dalszej części snu próbuję wyłączyć światło różnymi sposobami. Ostatecznie bez skutku.
I to na pewno jest sen.
Jednak jego nawiązanie do poprzedniego snu dużo komplikuje.
Wyróżniłem kilka scenariuszy jak to mogło być:
1. Pierwszy sen to Ld a drugi to zwyczajny sen.
2. Oba to są zwyczajne sny
3. Drugi sen wcale nie nawiązuje do pierwszego, i to jest przypadek.
Co o tym myślicie ?
Może to był mój pierwszy LD ale wyjątkowo płytki ?
Po ostatniej nocy mam niemałą zagadkę. Dwa sny. Ciężko mi stwierdzić czy to był ten LD czy po prostu sen o LD ale zacznijmy od początku:
Od jakiegoś dłuższego czasu dużo czytam o LD oraz o zwykłym śnie, jednak jeszcze nie praktykuję ( zwyjątkiem kilku próbnych WBTB, oraz TR. Tak dla zobaczenia jak to wygląda )
Właśnie przed nocą z "niby" LD dużo czytałem na ten temat i pewnie również to wpłyneło na sen.
Sny były dwa choć wydarzyły się w tym samym miejscu i jeden nawiązywał do drugiego.
Sen1
Jestem w swoim pokoju, zapalone jest światło, stoję. Mimo tego że nie zauważam jakiś większych nieścisłości, postanawiam zrobić RT, jakoś tak instynktownie. Zatykam nos i... Doskonale oddycham ! Mimo tego że całe życie mam zatkany nos oraz niedrożną prawą dziurkę to teraz doskonale mi się oddycha, w dodatku dwiemia dziurkami. I sobie myślę że jestem w LD ( jendnak mimo tego faktu wcale nie wpadam w euforię. Właściwie to nie odczuwam specialnie jakiś wielkich emocji. Może jestem tylko trochę zadowolony. Jednakże na pewno na taką wiadomość bym tak nie zareagował ). Późniejszą część snu pamiętam jak przez mgłę, ale pamiętam przebłyski z latania ( co też jest trochę podejżane, z racji tego że to mój (może) pierwszy LD )
I tutaj mam spore podejrzenia co do prawdziwości tego LD.
1. Oprócz momentu z TR to podczas LD praktycznie nie odczuwam żadnych emocji ani uczuć.
2. Moment w którym dowiedziałem się że jestem w LD nie sprawia na mnie wcale większego wrażenia.
3. W tym "LD" nie ma nic wyjątkowego, ani nie czuję że jestem sobą ani nie czuję tego realizmu, jest tak jak podczas zwykłego snu.
4. Zdecydowanie nie ma tego "czucia" kontrolowania snu wszystko się dzieje praktycznie samo.
Jednak mimo wszystko TR wyszedł pozytywnie.
I tutaj wszystko komplikuje drugi sen tej samej nocy.
Sen drugi nawiązuje do snu pierwszego tak jakbym ja go pamiętał.
Sen2
Jestem iście przekonany że przed chwilą miałem epickie LD i koniecznie chce je powtórzyć ( lub do niego powrócić ) jest środek nocy światła w pokoju są znowu zapalone, jakoś tak mam "zakodowane" w głowie że w celu ponownego wrócenia do LD światła muszą być w końcu zgaszone, więc podchodzę do włącznika - nie działa. Przez cały czas czuję tą presję powrotu do LD o odpowieniej fazie rem. W dalszej części snu próbuję wyłączyć światło różnymi sposobami. Ostatecznie bez skutku.
I to na pewno jest sen.
Jednak jego nawiązanie do poprzedniego snu dużo komplikuje.
Wyróżniłem kilka scenariuszy jak to mogło być:
1. Pierwszy sen to Ld a drugi to zwyczajny sen.
2. Oba to są zwyczajne sny
3. Drugi sen wcale nie nawiązuje do pierwszego, i to jest przypadek.
Co o tym myślicie ?
Może to był mój pierwszy LD ale wyjątkowo płytki ?






. Im mniejsza świadomość tym łatwiej o kontrolę snu, ponieważ kontrola nie odbywa się wtedy poprzez balans między świadomą wolą a dążeniem snu, a zamiast tego jest wynikiem treści snu o posiadaniu kontroli. Stąd bezproblemowe frywolne latanie.