14-03-2021, 21:35
Właśnie ja też nie wiem jak znalazł się na dnie studni. To było takie jakby cięcie i po chwili już tam był, ale miałam świadomość, że tam jest, bo zdaje się miał coś tam przeczyścić. Więc chyba można uznać to za nieodpowiedzialne "naprawianie" studni w momencie, gdy jest w niej woda.
W czasie snu byłam sfrustrowana, że tylko ja reagują na tę tragiczną sytuację, więc zauważyłam, że jest cicho.
Co ciekawe ojciec mojego chłopaka bardzo wolno się do mnie przekonywał, nie odzywał się do mnie. Teraz mam wrażenie, że mnie polubił. Reszta rodziny chłopaka jest mi bardzo przychylna, byli od zawsze. Rodzi to pewnego rodzaju problemy, bo chłopak zamyka się w sobie na dogadywanie rodziny o "ślubie". Nie mówię, że ja tego pragnę, ale on ma ogromne problemy z zaangażowaniem, a takie komentarze tylko go burzą.
Ja próbowałam sobie odczytywać ten sen trochę tak, że on jest w studni, woda jest mętna, jest zamknięty na świat i nie da się z nim porozumieć, on też nie może "wyjść ze studni". I, że tylko ja mogę go tak jakby "uratować", wyciągnąć z tego i nauczyć otwartości. Z pomocą jego ojca, bo reszta rodziny nie dostrzega problemu. Czy mogę mieć rację czy na siłę szukam sobie potwierdzenia, żeby nie rezygnować z tej relacji? :-D Tylko nie wiem dlaczego dwie siostry, bardzo wyraźnie to zapamiętałam. Dwie dziewczynki w podobnym wieku, znaczenie młodsze od jego siostry. Ona ma 10 lat, a te małe miały na pewno mniej niż 5.
W czasie snu byłam sfrustrowana, że tylko ja reagują na tę tragiczną sytuację, więc zauważyłam, że jest cicho.
Co ciekawe ojciec mojego chłopaka bardzo wolno się do mnie przekonywał, nie odzywał się do mnie. Teraz mam wrażenie, że mnie polubił. Reszta rodziny chłopaka jest mi bardzo przychylna, byli od zawsze. Rodzi to pewnego rodzaju problemy, bo chłopak zamyka się w sobie na dogadywanie rodziny o "ślubie". Nie mówię, że ja tego pragnę, ale on ma ogromne problemy z zaangażowaniem, a takie komentarze tylko go burzą.
Ja próbowałam sobie odczytywać ten sen trochę tak, że on jest w studni, woda jest mętna, jest zamknięty na świat i nie da się z nim porozumieć, on też nie może "wyjść ze studni". I, że tylko ja mogę go tak jakby "uratować", wyciągnąć z tego i nauczyć otwartości. Z pomocą jego ojca, bo reszta rodziny nie dostrzega problemu. Czy mogę mieć rację czy na siłę szukam sobie potwierdzenia, żeby nie rezygnować z tej relacji? :-D Tylko nie wiem dlaczego dwie siostry, bardzo wyraźnie to zapamiętałam. Dwie dziewczynki w podobnym wieku, znaczenie młodsze od jego siostry. Ona ma 10 lat, a te małe miały na pewno mniej niż 5.





