28-12-2020, 22:18
A jest jakiś jeszcze sposób / coś robię źle co rzuca się w oczy?
Kiedy robię krótki TR, po prostu robię sam test. Zwykle kilka razy w ciągu dnia.
Kiedy robię pełne, dłuższe TR (staram się przynajmniej raz dziennie, czasem odpuszczam kiedy nieco mniej zajmuję się snami)- przestaję na moment robić to co robię (staram się je robić w środku czynności, bo we śnie zwykle lądujemy w środku sytuacji). Zadaję sobie pytania "Czy to jest sen?" "Czy teraz śnię?" - staram się (no cóż, widać źle...) zastanowić się czy to co jest dookoła jest prawdziwe, przyglądam się otoczeniu z myślą że wszystko wygląda zupełnie realistycznie, ale to przecież może być realistyczny sen i że muszę zrobić TR żeby się upewnić... (Kiedy czytałem jeszcze raz tą wiadomość przed wysłaniem naszła mnie myśl - a może tu jest problem? nawet sam napisałem "upewnić" chociaż w sumie powinienem myśleć "przekonać" wedle tego co powiedziałeś wcześniej). Potem go robię po prostu, a jak jest pozytywny to albo wznawiam przerwaną czynność, albo jeszcze dodaję coś w stylu "Będę pamiętać o robieniu TR", "Następnym razem rozpoznam, że to sen".
Derealizacja niestety nigdy nie była moją mocną stroną
W ogóle trudno przychodzą mi ćwiczenia z np. wyobrażaniem sobie że sytuacja w której się znajduję jest snem i nagle dzieje się coś niezwykłego... Znaczy nie mam problemu żeby sobie coś wyobrazić, ale zwykle to jest pojedyncza scena/ obraz, a nie historia. Nie wiem czy ma to znaczenie.
Kiedy robię krótki TR, po prostu robię sam test. Zwykle kilka razy w ciągu dnia.
Kiedy robię pełne, dłuższe TR (staram się przynajmniej raz dziennie, czasem odpuszczam kiedy nieco mniej zajmuję się snami)- przestaję na moment robić to co robię (staram się je robić w środku czynności, bo we śnie zwykle lądujemy w środku sytuacji). Zadaję sobie pytania "Czy to jest sen?" "Czy teraz śnię?" - staram się (no cóż, widać źle...) zastanowić się czy to co jest dookoła jest prawdziwe, przyglądam się otoczeniu z myślą że wszystko wygląda zupełnie realistycznie, ale to przecież może być realistyczny sen i że muszę zrobić TR żeby się upewnić... (Kiedy czytałem jeszcze raz tą wiadomość przed wysłaniem naszła mnie myśl - a może tu jest problem? nawet sam napisałem "upewnić" chociaż w sumie powinienem myśleć "przekonać" wedle tego co powiedziałeś wcześniej). Potem go robię po prostu, a jak jest pozytywny to albo wznawiam przerwaną czynność, albo jeszcze dodaję coś w stylu "Będę pamiętać o robieniu TR", "Następnym razem rozpoznam, że to sen".
Derealizacja niestety nigdy nie była moją mocną stroną

W ogóle trudno przychodzą mi ćwiczenia z np. wyobrażaniem sobie że sytuacja w której się znajduję jest snem i nagle dzieje się coś niezwykłego... Znaczy nie mam problemu żeby sobie coś wyobrazić, ale zwykle to jest pojedyncza scena/ obraz, a nie historia. Nie wiem czy ma to znaczenie.





