10-10-2020, 23:02
10.10
Jechałem samochodem po mieście, byłem mafiozą i odstrzeliłem jakiegoś gościa. Szef pochwalił moją inicjatywę i polecił, żebym objeżdżał miasto i załatwiał sprawy. Po chwili stwierdziłem jednak, że nie mam nic do roboty. Nagle nie byłem już w samochodzie, a biegłem traskę z moim kumplem. Pomyślałem, że jak na tyle przerwy od wytrzymałościówek jestem w dobrej kondycji. Wybiegliśmy za miasto, na ulicy pojawiły się kolczaste druty zwężając się coraz mocniej. Kumpel chciał biec dalej, ale ja stwierdziłem, że to niemożliwe.
Znalazłem się razem z nim w moim domu, leżałem przykryty kocem na fotelu. Naprzeciwko mnie zaczęły pojawiać się nieco niepokojące obrazy diabła i lalek, ale zlałem to, zamknąłem oczy i poszedłem spać. Obudziłem się.
Jechałem samochodem po mieście, byłem mafiozą i odstrzeliłem jakiegoś gościa. Szef pochwalił moją inicjatywę i polecił, żebym objeżdżał miasto i załatwiał sprawy. Po chwili stwierdziłem jednak, że nie mam nic do roboty. Nagle nie byłem już w samochodzie, a biegłem traskę z moim kumplem. Pomyślałem, że jak na tyle przerwy od wytrzymałościówek jestem w dobrej kondycji. Wybiegliśmy za miasto, na ulicy pojawiły się kolczaste druty zwężając się coraz mocniej. Kumpel chciał biec dalej, ale ja stwierdziłem, że to niemożliwe.
Znalazłem się razem z nim w moim domu, leżałem przykryty kocem na fotelu. Naprzeciwko mnie zaczęły pojawiać się nieco niepokojące obrazy diabła i lalek, ale zlałem to, zamknąłem oczy i poszedłem spać. Obudziłem się.





